RUSSIA MONITOR

Date: 10 września 2018

Wracali od Asada. Spekulacje wokół śmierci premiera Abchazji

W wypadku drogowym w Abchazji zginął szef rządu tego separatystycznego regionu, którego niepodległość uznaje Rosja i kilka innych krajów. Ostatnią, która uznała Abchazję, była Syria. To właśnie z pierwszej oficjalnej wizyty w Damaszku wracali premier Giennadij Gagulia i prezydent Raul Chadżimba. Jako że kilka dni wcześniej w zamachu zginął lider innego quasi-państewka, Aleksandr Zacharczenko (tzw. Doniecka Republika Ludowa), pojawiły się od razu spekulacje, że Moskwa rozpoczęła czystkę w kontrolowanych przez siebie „republikach”. Przypomina się też, że Abchazję i Donieck łączy osoba Władisława Surkowa. Doradca prezydenta Rosji formalnie jest kuratorem z ramienia Kremla okupowanego Donbasu, Abchazji i Osetii Południowej.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Do tragicznego wypadku doszło późnym wieczorem 8 września, na drodze łączącej linię demarkacyjną między zbuntowaną Abchazją a Gruzją na rzece Psou, a Suchumi, stolicą separatystycznej republiki. Rządowa kolumna jechała z lotniska w Soczi, gdzie wylądowali po powrocie z oficjalnej kilkudniowej wizyty w Syrii. Jadący z naprzeciwka samochód wjechał na przeciwny pas ruchu i uderzył w auto, którym jechał premier Giennadij Gagulia. Samochód wpadł przydrożnego rowu. Polityk doznał ciężkiego urazu czaszki. Zmarł podczas transportu do szpitala. Poszkodowane zostały jeszcze dwie osoby. Kierowca i ochroniarz premiera wyszli jednak z wypadku bez większych obrażeń. Szybko opuścili szpital. Kierowca samochodu, z którym zderzyła się limuzyna premiera, został zatrzymany. Prokuratura twierdzi, że we krwi 22-letniego sprawcy wypadku znaleziono ślady narkotyków.

Wokół śmierci Gagulii natychmiast pojawiły się spekulacje, że nie był to tak naprawdę nieszczęśliwy wypadek, że tak naprawdę mógł to być zainscenizowany zamach. Tym bardziej, że okoliczności wypadku nie są do końca jasne. Szybko przedstawiciele kancelarii prezydenta Abchazji oświadczyli, że śmierć Giennadija Gagulii to nieszczęśliwy wypadek, nie zamach. Zresztą sam prezydent Raul Chadżimba jechał w tej samej kolumnie. Obaj z premierem byli w Damaszku, gdzie podpisali umowę o przyjaźni i współpracy z Syrią. To była zresztą długa, kilkudniowa wizyta. Delegacja abchaska była bardzo liczna, z udziałem szeregu ministrów. Podpisano umowy handlowe. We wtorek 4 września Chadżimba spotkał się z Baszarem el-Asadem w Damaszku. Gagulia spotykał się zaś w Syrii z członkami abchaskiej diaspory w tym kraju, czyli Czerkiesami. W maju Syria uznała niepodległość Abchazji, dołączając do Rosji, Nikaragui, Wenezueli i Nauru. 70-letni Gagulia był prawdziwym weteranem politycznym w Abchazji. Tylko premierem był aż trzykrotnie: w latach 1995-1997, 2002-2003 i teraz od kwietnia 2018.

All texts (except images) published by the Warsaw Institute Foundation may be disseminated on condition that their origin is stated.

Related posts
Top