THE WARSAW INSTITUTE REVIEW

Data: 30 lipca 2018    Autor: Katarzyna Utracka

Walka o pamięć Powstania Warszawskiego

„Słusznie składamy hołd tym, którzy poświęcili wszystko niepodległości i wolności.” – Ronald Reagan, Proklamacja nr 5228 w 40. rocznicę Powstania Warszawskiego

W pierwszą rocznicę wybuchu Powstania obok oficjalnych obchodów odbyły się uroczystości organizowane przez Powstańców; pochód z wieńcem zmierza ku zbiorowej mogile w parku Dreszera. Fot. R. Witkowski (Archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego).

Powstanie Warszawskie było jednym z najważniejszych i jednocześnie najtragiczniejszych wydarzeń w historii Polski XX w. Polacy, po okrutnych doświadczeniach dwóch okupacji – niemieckiej i sowieckiej – doskonale zdawali sobie sprawę, jaki cel przyświecał Sowietom. Wiedzieli, że zbliżająca się od wschodu Armia Czerwona walczy nie po to, aby Polskę uwolnić, ale by zamienić totalitaryzm nazistowski na własny, komunistyczny. Walka podjęta przez Polaków 1 sierpnia 1944 r., której celem było wyzwolenie stolicy własnymi siłami i powitanie wojsk sowieckich w roli gospodarza, była ostatnią próbą uratowania Polski przed zniewoleniem. Za decyzję o podjęciu nierównej walki Polacy zapłacili ogromną cenę. Zginęło blisko 120–150 tys. mieszkańców stolicy. Resztę warszawiaków wygnano z miasta, które niemal zniknęło z powierzchni ziemi. W wyniku walk zniszczeniu uległo 25 procent zabudowy miasta, a po jego zakończeniu kolejnych 30 procent. Po upadku Powstania, przez kilka miesięcy wielkie miasto, stolica dużego państwa europejskiego, właściwie nie istniała.

W momencie, gdy funkcjonujące od pięciu lat w konspiracji Polskie Państwo Podziemne podjęło walkę w Warszawie, w Lublinie działał już sterowany z Moskwy Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. Nielegalna władza wkrótce przejęła rządy w całym kraju. Przez następnych 45 lat komuniści dysponowali pełnią władzy w Polsce. Rządzący fałszowali pamięć o Powstaniu, narzucając własną, nieprawdziwą narrację. Ujawnienie bowiem prawdy o istocie Powstania, obnażyłoby całkowity brak ich legitymacji do rządzenia.

Powstańcy, jak zresztą wszyscy żołnierze podziemnej Armii Krajowej, w rządzonym przez komunistów państwie byli traktowani wrogo. Nazywano ich „zaplutymi karłami reakcji” i wrogami „ludowej ojczyzny”. Mnożyły się szykany, aresztowania, mordy w majestacie komunistycznego prawa. Proces ten przybrał na sile po 1948 r. i trwał nieprzerwanie do połowy lat pięćdziesiątych. Wysuwano absurdalne zarzuty o działalność antypaństwową, mającą na celu próbę obalenia władzy siłą. Oskarżano również o szpiegostwo na rzecz obcych mocarstw oraz kolaborację z niemieckim okupantem. Dopiero po śmierci Józefa Stalina i zmianach, jakie dokonały się w partii, krytyka Powstania powoli zaczęła ulegać liberalizacji. Z więzień zaczęto wypuszczać więźniów politycznych, w tym dużą grupę akowców, wśród których byli również Powstańcy. Jednak do samego końca sprawowania przez komunistów rządów w Polsce, pamięć Powstania Warszawskiego stanowiła dla nich niewygodny, wręcz niebezpieczny element, który mógł jednoczyć społeczeństwo i podtrzymywać jego opór wobec władzy.

Zawłaszczanie pamięci

Od samego początku władza komunistyczna próbowała narzucić obchodom rocznicy wybuchu Powstania ramy organizacyjne, przeciwdziałając inicjatywie społecznej, poddawała wnikliwej kontroli treści wystąpień. Kilka dni przed pierwszą rocznicą I Sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej, Władysław Gomułka, w swoim wystąpieniu przed komunistycznym parlamentem na długie lata wyznaczył ramy ideologiczne w jaki sposób należy mówić i pisać o Powstaniu Warszawskim, dzieląc Powstańców na bohaterskich żołnierzy i cyniczne, wręcz zbrodnicze dowództwo. Wykładnia ta obowiązywała z pewnymi modyfikacjami do upadku komunizmu w Polsce w 1989 r. Jednocześnie władza ludowa systematycznie budowała mit Armii Ludowej, formacji zbrojnej komunistycznej Polskiej Partii Robotniczej, podporządkowanej ośrodkom dowódczym w Związku Sowieckim, jako głównej siły powstańczej walczącej z Niemcami. Ciekawym i wiele mówiącym epizodem była tzw. wojna o groby, kiedy to zmuszano rodziny do chowania swoich bliskich, żołnierzy AK, poległych w Powstaniu, w kwaterach AL.

Pierwsza i druga rocznica wybuchu Powstania obchodzone były jeszcze powszechnie. Odbyły się akademie państwowe, odprawiono liczne nabożeństwa, zorganizowano uroczystości na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Kilka dni przed pierwszą rocznicą wybuchu Powstania na murach i chodnikach Warszawy pojawiły się napisy „Chwała Bohaterom Powstania Warszawskiego 1 VIII 1944–1 VIII 1945” wykonane przez warszawskich harcerzy. Ważnym wydarzeniem w drugą rocznicę obchodów było odsłonięcie na cmentarzu Powązkowskim pomnika „Gloria Victis” (Chwała Zwyciężonym), upamiętniającego żołnierzy Armii Krajowej poległych w czasie Powstania Warszawskiego i okupacji niemieckiej. Został on wzniesiony wysiłkiem środowisk żołnierzy Armii Krajowej w wyjątkowym miejscu dla pamięci Powstania, tuż obok mogił powstańczych.

Obchody trzeciej i czwartej rocznicy komuniści ograniczyli do uroczystości odbywających się wyłącznie na cmentarzach i w kościołach. W latach 1949–1953, w okresie wzmożonej walki z „wrogiem klasowym”, uniemożliwili oddanie hołdu poległym Powstańcom nawet na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

W 1949 r., powołano Związek Bojowników o Wolność i Demokrację, zrzeszający 11 organizacji społecznych, z pominięciem byłych akowców. Dopiero po 1954 r. nastąpiła częściowa rehabilitacja Armii Krajowej. Członkami ZBoWiD-u zostało wielu akowców i uczestników Powstania. Po latach przemilczania, w dziesiątą rocznicę wybuchu Powstania, obchody zostały przywrócone. Na cmentarzu Powązkowskim odbyły się uroczystości z udziałem kompanii honorowej Wojska Polskiego. Wszystko jednak odbywało się pod kontrolą władzy.

„Pomnik Armii Krajowej”, znany jako „Gloria Victis”, został odsłonięty 1 sierpnia 1946 r. na Wojskowych Powązkach; od tej pory w każdą rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego mieszkańcy stolicy oddają tam hołd jego żołnierzom. Fot. autor nieznany (Archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego)

Po chwilowej „odwilży” w 1957 r. władza ponownie zmierzała do marginalizacji uroczystości rocznicowych. Niepokoiła ją każda forma obchodów, wyłamująca się z ram przyjętych przez ZBoWiD. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych kontynuowane były działania zmierzające do utrzymania ich lokalnego charakteru. W latach osiemdziesiątych spotkania rocznicowe nad grobami powstańców były okazją do demonstracji poparcia dla zdelegalizowanej „Solidarności”. Pamięć o cenie, którą Warszawa zapłaciła za Powstanie, skłoniła jednak Polaków do pokojowych form oporu wobec dyktatury.

Walka z cenzurą

Sytuacja polityczna w kraju po 1945 r. nie sprzyjała prowadzeniu rzetelnych badań nad Powstaniem Warszawskim. W kraju, poza wydawnictwami konspiracyjnymi, wychodziły niewielkie opracowania legalne, ukazujące je z pozycji komunistów. Propagandziści tendencyjnie i fałszywie przedstawiali jego dzieje, wypaczając i pomijając fakty. Sztandarową pozycją była broszurka wydana jesienią 1944 r., nakładem Wydziału Propagandy Głównego Zarządu Polityczno-Wychowawczego Wojska Polskiego – Powstanie w Warszawie. Fakty i dokumenty. Stronniczość publikacji cechowały już same tytuły rozdziałów: Zbrodnicza gra polityczna; Działanie na szkodę AL; Strategia zdrady; Dowództwo AK przeciwko porozumieniu z Wojskiem Polskim i Armią Czerwoną; Bór wydał Niemcom 11 000 obrońców Warszawy; Naród potępia zdrajców z dowództwa AK. Publikacja ta była jednym z elementów akcji propagandowej godzącej w środowiska niepodległościowe. Na długie lata wyznaczyła ramy ideologiczne prac o Powstaniu Warszawskim.

Zaraz po wojnie z inicjatywy środowisk kombatanckich i rodzin poległych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach powstały kwatery poszczególnych oddziałów. Brzozowe krzyże na grobach żołnierzy Batalionu „Zośka” stały się symbolem. Fot. J. Deczkowski (Archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego)

Klimat polityczny w kraju uniemożliwiał jawne prowadzenie rzetelnych prac badawczych. Wiarygodne opracowania ukazywały się więc na emigracji, gdzie publikowali swoje wspomnienia i opracowania wysocy rangą wojskowi i działacze Polskiego Państwa Podziemnego, w tym główni aktorzy Powstania, m.in. dowódca walk powstańczych gen. bryg. Antoni Chruściel „Monter” (Powstanie Warszawskie, Londyn 1948) oraz dowódca Armii Krajowej gen. dyw. Tadeusz Komorowski „Bór” (The Secret Army, London 1950).

W kraju, mimo niesprzyjającej sytuacji politycznej, szef Instytutu Pamięci Narodowej (przekształconego w 1948 r. w Instytut Historii Najnowszej) zorganizował archiwum Powstania Warszawskiego i badania, prowadzone do czasu zamknięcia Instytutu w 1950 r. Jeden z najbliższych jego współpracowników Adam Borkiewicz, pułkownik Armii Krajowej i uczestnik Powstania Warszawskiego, zebrał imponujący materiał dokumentacyjny, który stał się podstawą do napisania przez niego pierwszej wojskowej monografii Powstania Warszawskiego, wydanej dopiero po „odwilży” 1956 r. (Powstanie Warszawskie 1944. Zarys działań natury wojskowej, Warszawa 1957). Było to dzieło przełomowe. Długo oczekiwane, natychmiast zniknęło z półek księgarń. W tym roku odbyła się premiera nowej edycji książki Borkiewicza wydanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego, uzupełnionej o współczesną wiedzę historyczną.

Chwilowe polepszenie sytuacji politycznej nie zmieniło podejścia władzy do Armii Krajowej i Powstania Warszawskiego. Główny ciężar walki z pamięcią o Powstaniu, w dużej mierze ograniczającej swobodę autorów, spoczął na cenzurze, eliminującej wszelkie treści niewygodne, m.in. postawę Armii Czerwonej czy stosunek Stalina do Powstania. Kosztem wykreślanych z list wydawniczych pozycji – zdaniem władzy jednostronnie przedstawiających problematykę powstańczą – wydawano prace historyków partyjnych.

Prawdziwym przełomem było zorganizowanie się w Polsce w drugiej połowie lat siedemdziesiątych podziemnego ruchu wydawniczego, łamiącego partyjno-państwowy monopol na wiedzę i prawdę. Temat Powstania Warszawskiego stał się wówczas jednym z najczęściej prezentowanych zagadnień historycznych na łamach prasy i wydawnictw podziemnych. Polacy mogli poznać prawdziwą historię Powstania Warszawskiego i jego przywódców, dotychczas przemilczaną lub zakłamywaną.

W latach osiemdziesiątych sytuacja polityczna w kraju wymogła na władzy pewne ustępstwa. Cenzura dopuściła do druku wiele do tej pory wstrzymywanych tekstów, wspomnień i opracowań o tematyce powstańczej. Pomimo pewnych ustępstw władzy w obszarze upamiętniania Powstania, wykładnia ideologiczna pozostała niezmieniona. Niewygodne dla komunistów zagadnienia mogły być poruszane w krajowych drukach oficjalnych dopiero po 1989 r., kiedy nie działała już cenzura polityczna. Dopiero wówczas możliwe było kontynuowanie wątków, które wcześniej podejmowane były na emigracji bądź w kraju, w tzw. drugim obiegu.

Zmagania o pomnik

Istotnym elementem walki o pamięć Powstania były zmagania o budowę pomnika Powstania Warszawskiego, które w sumie trwały blisko pół wieku. Idea jego budowy pojawiła się już w 1945 r. Ogłoszono wówczas zbiórkę pieniężną i przeprowadzono konkurs na projekt. Równolegle toczyła się debata nad formą, nazwą i lokalizacją pomnika. Pod koniec 1946 r., pod wpływem nacisków z góry, sprawę wyciszono. Nie na długo jednak. Rok później zawiązał się Komitet Budowy Pomnika, którego honorowymi członkami zostali najwyżsi przedstawiciele władzy komunistycznej – prezydent RP Bolesław Bierut i premier Józef Cyrankiewicz. Komuniści nie zamierzali jednak budować pomnika. Po sfałszowanych przez komunistów wyborach parlamentarnych w 1947 r. i likwidacji legalnej opozycji, temat Powstania został na kilka lat wyciszony. Dopiero w 1956 r. idea budowy pomnika odżyła.

Przez kolejne lata toczyła się batalia o jego budowę. Dopiero okres „Solidarności” przyniósł powrót do pomysłu budowy pomnika. Na początku 1981 r. został zarejestrowany Społeczny Komitet Budowy Pomnika Powstania Warszawskiego 1944. W wyniku przeprowadzonego plebiscytu na lokalizację wybrano pl. Krasińskich – miejsce symboliczne dla Powstania Warszawskiego. Znajdował się tam bowiem główny właz do kanału, którym przeprowadzono ewakuację oddziałów powstańczych z oblężonego Starego Miasta.

Po zniesieniu stanu wojennego komuniści usilnie walczyli o poprawę swojego wizerunku. W przeddzień czterdziestej rocznicy wybuchu Powstania na pl. Krasińskich, w obecności pierwszego sekretarza KC PZPR gen. Wojciecha Jaruzelskiego, odbyła się uroczystość wmurowania aktu erekcyjnego pomnika Bohaterów Powstania Warszawskiego. Odsłonięcie pomnika nastąpiło jednak dopiero po pierwszych częściowo wolnych wyborach do Sejmu i Senatu w 1989 r. W ostatniej chwili władze umieściły na krytykowanym pomniku nazwę „Powstanie Warszawskie 1944”.

Przywracanie pamięci

Olbrzymie przemiany, zwłaszcza w społecznej świadomości, nastąpiły dopiero na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Duże znaczenie dla tego procesu miał wybór Polaka, Karola Wojtyły, na papieża w 1978 r. Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do ojczyzny stała się katalizatorem ogromnego ruchu społecznego. Papieskie słowa „nie lękajcie się” oraz „niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”, wypowiedziane w czerwcu 1979 r. na pl. Zwycięstwa (obecnie pl. Piłsudskiego) w Warszawie, dały Polakom siłę, dzięki której rok później powstał silny i masowy ruch społeczno-niepodległościowy – „Solidarność”. Podczas pamiętnej homilii wygłoszonej na pl. Zwycięstwa Ojciec Święty nawiązał do Powstania Warszawskiego. Powiedział wówczas: „Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu”.

Rozpoczął się proces, którego komuniści nie byli w stanie już zatrzymać. Tych kilkanaście miesięcy istnienia „Solidarności” zmieniło sposób myślenia Polaków i nawet wprowadzenie przez władzę w grudniu 1981 r. stanu wojennego, nie mogło go zahamować. Społeczeństwo zaczęło otwarcie domagać się prawdy o Powstaniu i należytego jego upamiętnienia. W 1982 r. w murach fabryki Norblina na warszawskiej Woli została otwarta wystawa „Warszawa walczy. 63 dni Powstania Warszawskiego”, którą w ciągu trzech miesięcy obejrzało ponad dwa miliony osób. Wystawa była następnie prezentowana w większych miastach Polski. Powrócono do idei budowy pomnika. Odżyła również kolejna ważna inicjatywa – powołano Społeczny Komitet Budowy Muzeum Powstania Warszawskiego. Plany te mogły jednak zostać zrealizowane dopiero po 1989 r.

W latach osiemdziesiątych zapdla decyzja o utworzeniu Muzeum Powstania Warszawskiego w zrujnowanym gmachu Banku Polskiego przy ul. Bielańskiej, gdzie w 1994 r. został wmurowany akt erekcyjny; projekt ten nie został zrealizowany. Fot. autor nieznany (Archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego)

Polacy w kraju oparli się manipulacjom propagandy i pamiętali o Powstaniu. Pamięć o Powstaniu żywa była również za granicą, gdzie środowiska polonijne organizowały uroczystości rocznicowe. Warto przypomnieć, iż Prezydent USA Ronald Reagan proklamował dzień 1 sierpnia 1984 r. Dniem Powstania Warszawskiego. Kilkanaście dni później w Białym Domu najwyżsi rangą przedstawiciele administracji waszyngtońskiej spotkali się z Polonią. Wśród zaproszonych gości był ostatni przedstawiciel struktur cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego, Delegat Rządu RP na Kraj, Stefan Korboński, który wręczył prezydentowi USA Krzyż Armii Krajowej.

Zwycięstwo pamięci

Przełomowym wydarzeniem dla pamięci Powstania Warszawskiego było otwarcie Muzeum Powstania Warszawskiego. Idea jego powstania pojawiła się po wojnie. Powracano do niej kilkakrotnie, m.in. w 1981 r. Przez następne lata pojawiały się różne pomysły jego lokalizacji. Jeden z nich przewidywał zorganizowanie muzeum w gmachu dawnego Banku Polskiego przy ul. Bielańskiej (tzw. Reduta Bielańska). Spory własnościowe przesądziły jednak o klęsce projektu. Ostatecznie w 59. rocznicę wybuchu Powstania ówczesny prezydent Warszawy, Lech Kaczyński, podjął decyzję o lokalizacji Muzeum Powstania Warszawskiego w gmachu dawnej Elektrowni Tramwajów przy ul. Grzybowskiej 79.

Przed wykonawcami stanęło nie lada wyzwanie. Zabudowania, zarośnięte krzakami i chaszczami, znajdowały się w fatalnym stanie, niektóre z nich wręcz się rozpadały. Przez następne miesiące toczyły się intensywne prace nad scenariuszem i projektem ekspozycji. W kwietniu 2004 r. na teren dawnej elektrowni wjechały pierwsze maszyny budowlane. W ramach prac renowacyjnych odnowione wnętrza zyskały nowoczesne rozwiązania architektoniczne. Uporządkowany, rozległy teren dawnej elektrowni zmienił się w jedyny w swoim rodzaju ogród – Park Wolności, którego centralnym elementem stał się Mur Pamięci z wyrytymi nazwiskami poległych Powstańców. Uroczyste otwarcie Muzeum odbyło się 31 lipca 2004 r. – w przeddzień 60. rocznicy wybuchu walk o stolicę Polski. Z kraju i zagranicy przybyło wówczas do Warszawy tysiące Powstańców. Nowoczesna ekspozycja muzealna, oddziałująca obrazem, światłem i dźwiękiem, przyciąga rocznie setki tysięcy osób z kraju i z zagranicy.

W tym samym roku uporządkowano usypany po wojnie z gruzów Warszawy Kopiec Powstania Warszawskiego przy ul. Bartyckiej, a na jego szczycie, obok ogromnej „kotwicy” – Znaku Polski Walczącej, zainaugurowano tradycję rozpalania ogniska płomieniem przyniesionym z Grobu Nieznanego Żołnierza, który płonie przez 63 dni – tyle ile trwało Powstanie.

Muzeum Powstania Warszawskiego zostało otwarte w przeddzień sześćdziesiątej rocznicy wybuchu Powstania. Fot. autor nieznany (Archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego)

Ogromną rolę w popularyzowaniu wiedzy o Powstaniu Warszawskim odegrała również książka brytyjskiego historyka Normana Daviesa Powstanie ’44 (Kraków 2004). Kilka miesięcy wcześniej ukazało się oryginalne anglojęzyczne wydanie Rising ’44. The Battle for Warsaw (London 2003). W ciągu kolejnych miesięcy ukazały się wersje amerykańska (Rising ’44. The Battle for Warsaw, New York 2004) i niemiecka (Aufstand der Verlorenen: der Kampf um Warschau 1944, München 2004). Książka przywróciła podmiotowość wysiłkowi zbrojnemu Polaków w czasie wojny w światowej historiografii drugiej wojny światowej. Do czasu jej wydania problematyka działań militarnych w Polsce w 1944 r. była zazwyczaj pomijana przez zachodnich historyków.

W dniu otwarcia Muzeum w Parku Wolności Powstańcy i ich rodziny uczestniczyły w spotkaniu z prezydentem Warszawy Lechem Kaczyńskim. Fot. autor nieznany (Archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego)

Wraz z powstaniem Muzeum Powstania Warszawskiego uroczyste i tłumne obchody rocznicowe stały się warszawską tradycją. Corocznie w przeddzień wybuchu Powstania przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego przy pl. Krasińskich odbywają się uroczystości obchodowe – odprawiona jest uroczysta Msza Święta i odczytywany jest Apel Poległych. Innym wyjątkowym miejscem dla pamięci Powstania jest Cmentarz Wojskowy na Powązkach z kwaterami powstańczymi i pomnikiem „Gloria Victis”. Każdego 1 sierpnia gromadzi on tysiące warszawiaków, którzy przychodzą całymi rodzinami, by oddać hołd poległym Powstańcom. Od wielu lat w Warszawie oraz innych polskich miastach, kiedy zegary wybiją godz. 17.00 (Godzina „W” – kryptonim rozpoczęcia Powstania Warszawskiego), włączane są syreny alarmowe. Tramwaje, samochody i inne środki transportu zatrzymują się. To symboliczny moment refleksji oraz hołdu oddanego ofiarom Powstania Warszawskiego. Wieczorem natomiast na pl. Piłsudskiego w Warszawie warszawiacy śpiewają wspólnie powstańcze piosenki.

Choć Powstanie Warszawskie poniosło militarną klęskę, jego znaczenie jednak znacznie przerosło jedynie wojskowy sens. To dzięki odwoływaniu się do tradycji Powstania Warszawskiego i etosu Armii Krajowej możliwe było pielęgnowanie myśli o wolności w zniewolonym kraju. Mimo, że pamięć Powstania Warszawskiego była zaciekle zwalczana przez komunistyczną propagandę i cenzurę, pamięć społeczna okazała się silniejsza. Trwającą blisko pół wieku batalię wygrało społeczeństwo. Na przekór komunistom Powstanie Warszawskie pozostało symbolem umiłowania wolności, suwerenności i poświęcenia dla ojczyzny.

17 sierpnia 1984 r. w Białym Domu najwyżsi rangą przedstawiciele administracji waszyngtońskiej spotkali się z Polonią. Podczas spotkania ostatni Delegat Rządu RP na Kraj, Stefan Korboński, wręczył prezydentowi USA Ronaldowi Reaganowi Krzyż Armii Krajowej. Fot. autor nieznany (Archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego)

Bibliografia:

Z. Sawicki, Bitwa o prawdę. Historia zmagań o pamięć Powstania Warszawskiego 1944–1989, Warszawa 2005.

Z. Sawicki, Najdłuższa bitwa Peerelu. Powstanie Warszawskie w propagandzie i pamięci, „Więź” 2004, nr 8–9 (550), s. 89–103.

M. Pyzel, Bitwa o Pomnik, Warszawa 1992.

Spór o Powstanie. Powstanie Warszawskie w powojennej publicystyce polskiej 1945–1981, oprac. D. Gawin, Warszawa 2004.

Walka o pamięć. Władze i społeczeństwo wobec Powstania Warszawskiego 1944–1989, red. A. Panecka, Warszawa 2008.

Powstanie Warszawskie z perspektywy półwiecza. Studia i materiały z sesji naukowej na Zamku Królewskim w Warszawie 14–15 czerwca 1994, komentarz red. M. M. Drozdowski et al. Warszawa 1995.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top