THE WARSAW INSTITUTE REVIEW

Data: 4 grudnia 2019    Autor: Katarzyna Utracka

Fenomen Polskiego Państwa Podziemnego

Polskie Państwo Podziemne, które Polacy zbudowali podczas drugiej wojny światowej pod okupacją niemiecką i sowiecką, było fenomenem na skalę światową. Nigdzie poza Polską nie istniała na okupowanym terytorium równie złożona i prężnie działająca struktura organizacyjna, dysponująca administracją, sądownictwem, szkolnictwem oraz olbrzymią, doskonale zorganizowaną armią. Najważniejszym zadaniem Polskiego Państwa Podziemnego, obok organizowania pracy konspiracyjnej, było zapewnienie funkcjonowania państwa, utrzymanie ciągłości jego instytucji oraz przygotowanie do przejęcia władzy po zakończeniu działań wojennych.

Gen. Władysław Anders i płk. Leopold Okulicki. © NAC

1 września 1939 r. wojska niemieckie bez wypowiedzenia wojny zaatakowały Polskę. Rozpoczęła się pełna determinacji obrona kraju przed przeważającymi siłami wroga. Gdy 17 września Armia Czerwona zdradziecko uderzyła od wschodu, los Polski został ostatecznie przesądzony. Jesienią 1939 r. społeczeństwo polskie znalazło się pod rządami dwóch okupantów: Związku Sowieckiego i III Rzeszy, którzy z całą bezwzględnością przystąpili do realizacji swoich planów – biologicznego wyniszczenia polskiego narodu.

Terytorium Polski znajdujące się pod okupacją niemiecką zostało podzielone na ziemie wcielone do III Rzeszy i na Generalne Gubernatorstwo. Tereny przyłączone miały zostać objęte germanizacją, natomiast GG traktowano jako rezerwuar taniej, utrzymywanej w pełnym posłuszeństwie siły roboczej. Oprócz licznych egzekucji, przesiedleń, łapanek, reglamentowania towarów, Niemcy przede wszystkim dążyli do pozbawienia narodu polskiego jego tożsamości. Wprowadzono zakaz działalności partii politycznych, ograniczono szkolnictwo, zamknięto wiele instytucji kultury, a ukazująca się prasa znajdowała się pod całkowitą kontrolą niemieckiej propagandy. Niemcy utrudniali również wszelkie praktyki religijne, prowadząc jednocześnie niszczenie i grabież dóbr kultury polskiej na masową skalę.

Nie lepiej sytuacja wyglądała na terenach wschodnich II Rzeczypospolitej, które znalazły się pod okupacją sowiecką. Na niespotykaną skalę stosowano terror, mający zastraszyć całe społeczeństwo. Przeprowadzano masowe aresztowania i deportacje w głąb Związku Sowieckiego. Nie cofano się również przed zabijaniem osób, które mogły zakłócić planową depolonizację zagarniętego terytorium.

Mimo ciągłego zagrożenia Polacy podjęli działania wymierzone w okupantów. Nie były one przypadkowe ani nieskoordynowane, kierowało nimi Polskie Państwo Podziemne, którego stolicą była Warszawa. To tajne Państwo działało w ścisłej łączności z władzami Rzeczypospolitej Polskiej, które po napaści Niemiec i ZSRR opuściły terytorium kraju i po dokonaniu zmian personalnych kontynuowały działalność u boku sojuszników, początkowo we Francji, a potem w Wielkiej Brytanii. Stamtąd, za pośrednictwem swej delegatury, kierowały tajną administracją cywilną i wojskową w kraju.

Rząd RP na uchodźstwie, uznawany przez społeczność międzynarodową, powstał w oparciu o postanowienia przedwojennej konstytucji RP, dzięki czemu została zachowana ciągłość prawna instytucji państwowych. Sytuacja ta miała bezpośredni wpływ na podstawy funkcjonowania Polskiego Państwa Podziemnego i stanowiła zasadniczy wyróżnik jego pozycji na tle całego europejskiego konspiracyjnego ruchu oporu, dając mu wyjątkową legitymację prawną.

Konspiracja

Jeszcze we wrześniu 1939 r., gdy trwały ostatnie walki z najeźdźcą, w kraju zaczęły powstawać pierwsze organizacje konspiracyjne. W samej tylko Warszawie do końca 1939 r. powstało co najmniej 40 różnych tajnych związków, przede wszystkim wojskowych i wojskowo-politycznych. W roku 1940 było ich w stolicy już ponad 140. Wówczas też rozpoczął się proces systematycznego scalania się polskiego Podziemia, a więc zmniejszania się liczby samodzielnych organizacji.

Najważniejszym i niewątpliwie symbolicznym momentem narodzin pierwszych struktur Polskiego Państwa Podziemnego było powołanie w Warszawie 27 września 1939 r., w przededniu jej kapitulacji, podziemnej organizacji Służba Zwycięstwu Polski pod dowództwem gen. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza. Stała się ona zalążkiem późniejszego Związku Walki Zbrojnej, przekształconego w Armię Krajową – zbrojne ramię Państwa Podziemnego.

Przez następne pięć lat życie w okupowanej Polsce toczyło się dwoma nurtami. Jednym oficjalnym, któremu towarzyszyły codzienne łapanki, egzekucje, wywózki na roboty przymusowe. I drugim – tajnym, gdzie prowadzono zmasowaną działalność wymierzoną we wroga, począwszy od propagowania antyniemieckich haseł, poprzez akcje zbrojne godzące w siłę militarną III Rzeszy, po wykonywanie wyroków śmierci na zdrajcach i funkcjonariuszach niemieckiego aparatu . Mimo brutalnej okupacji w Polakach odrodził się również bogaty świat ludzkiej aktywności: ideowej, kulturalnej, społecznej, charytatywnej, samopomocowej, funkcjonujący w ścisłej łączności z Polskim Państwem Podziemnym.

Struktura i cele Polskiego Państwa Podziemnego

Głównym celem Polskiego Państwa Podziemnego była walka o odzyskanie niepodległości i dawnego kształtu terytorialnego. Trwały więc przygotowania do otwartej walki zbrojnej z okupantem. Zanim jednak do niej doszło, prowadzono walkę bieżącą o charakterze przede wszystkim działań wojskowych (wywiad, sabotaż, dywersja) oraz tzw. walkę cywilną – opór w różnych sferach życia codziennego. Oprócz walki z okupantem, Państwo Podziemne opiekowało się swoimi obywatelami, wspierało tajną oświatę, prowadziło działalność informacyjną, kulturalną, dokumentacyjną itp. Prowadzono także szeroko zakrojone prace programowo-polityczne, dotyczące zarówno przyszłego kształtu ustrojowego państwa polskiego, stosunków społecznych i gospodarczych, jak i miejsca Polski w powojennej Europie.

Polskie Państwo Podziemne opierało się na dwóch filarach: cywilnym i wojskowym. „Dopiero połączenie działalności cywilnego podziemia z wojskiem złożyło się na powstanie tego jedynego w swoim rodzaju zjawiska w historii Polski i drugiej wojny światowej, jakim było Polskie Państwo Podziemne” – pisał po wojnie jeden z jego działaczy Stefan Korboński.

Pion cywilny Polskiego Państwa Podziemnego stanowiła Delegatura Rządu na Kraj składająca się z departamentów, odpowiadających ministerstwom. Zajmowały się one sprawami związanymi ze sprawiedliwością, opieką społeczną, rolnictwem, informacją i prasą, oświatą i kulturą, likwidacją skutków wojny, odbudową, sprawami zagranicznymi. Na jej czele stał Delegat Rządu na Kraj, który z czasem otrzymał uprawnienia wicepremiera, a jego zastępcy – stanowiska i uprawnienia ministrów. Delegat Rządu na Kraj był najwyższym rangą przedstawicielem emigracyjnych władz RP na terytorium okupowanego kraju. Kierował całością działań podziemnych i stał na czele ośrodka koncepcyjno-administracyjnego, który nie tylko konkretyzował kierunki i formy oporu społecznego wobec okupanta, lecz także przygotowywał objęcie władzy w kraju przez administrację podziemną w momencie wyzwolenia kraju.

Istotnym elementem Polskiego Państwa Podziemnego były partie polityczne. W konspiracji działało ich około pięćdziesięciu. Reprezentanci głównych sił politycznych: socjalistów, ludowców, chrześcijańskich demokratów i narodowców tworzyli Radę Jedności Narodowej, organ doradczy i opiniodawczy, stanowiący podziemny parlament.

Gen. Tadeusz Bór-Komorowski na audiencji u prezydenta Władysława Raczkiewicza. © NAC

Armia ochotników

W ramach Polskiego Państwa Podziemnego istniała i krzepła armia, wchodząca w skład walczących nieprzerwanie od 1 września 1939 r. Sił Zbrojnych RP, najpierw pod nazwą Służba Zwycięstwu Polski, a następnie jako Związek Walki Zbrojnej. W lutym 1942 r. ZWZ przekształcił się w Armię Krajową. Zanim jednak to nastąpiło miała miejsce szeroko zakrojona akcja scaleniowa, prowadzona z wielkim nakładem energii przez Komendanta Głównego ZWZ gen. Stefana Roweckiego „Grota”, kontynuowana później, aż do wybuchu Powstania Warszawskiego, przez Dowódcę AK gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora”. Powstała w ten sposób największa z konspiracyjnych formacji wojskowych w okupowanej Europie, która w 1944 r. liczyła około 300 tys. żołnierzy.

Ta potężna armia była złożona z ludzi, którzy znaleźli się w jej szeregach z własnej, nieprzymuszonej woli. Dowodzili nią oficerowie, którzy bądź woleli walkę podziemną od niewoli, bądź nie zmobilizowani w 1939 r. zgłaszali się do wojska. Z czasem, kadry niższych dowódców uzupełnili ci, którzy szlify oficerskie zdobywali w tajnych podchorążówkach. Wsparciem dla podziemnej armii stali się Cichociemni – polscy komandosi wyszkoleni w Wielkiej Brytanii i przerzuceni do okupowanego kraju. Dowodzili oni oddziałami oraz wykonywali zadania dywersyjne i wywiadowcze. Spośród ponad 300 Cichociemnych 1/3 zginęła w walce z Niemcami. Funkcjonowanie i walka tej ogromnej ochotniczej armii podziemnej nie byłyby możliwe bez masowego poparcia i współdziałania ze strony społeczeństwa.

Podstawowym celem Armii Krajowej była walka o odzyskanie niepodległości. Podziemne Wojsko Polskie zbroiło się i szkoliło, dysponując rozbudowanym systemem produkcji broni i materiałów wybuchowych, przygotowywało zbrojne powstanie narodowe. Miało ono wybuchnąć w chwili decydującej ofensywy aliantów. W międzyczasie prowadzono akcje sabotażowe, dywersyjne i wywiadowcze. Wywiad Armii Krajowej penetrował nie tylko podwórko krajowe, ale również tereny położone setki kilometrów od granic Polski. Jego rolę wysoko oceniały sztaby alianckie, miał on bowiem ogromne osiągnięcia, rozpracował m.in. niemiecki projekt produkcji broni rakietowej V-1 i V-2.

Młodsi konspiratorzy, w tym harcerze, angażowali się w akcje tzw. małego sabotażu. Do ich zadań należało m.in. rozpowszechnianie antyniemieckich haseł, rozrzucanie ulotek, rozlewanie cuchnących cieczy w kinach wyświetlających niemieckie filmy czy malowanie znaku Polski Walczącej. Splecione w kształt kotwicy litery P i W były symbolem oporu i walki z Niemcami, ale też znakiem nadziei na zwycięstwo i wolność. Kotwica Polski Walczącej stała się swoistym podpisem polskiej konspiracji. Komendant Główny AK w rozkazie z marca 1943 r. pisał: „Cel: Nękanie przeciwnika i zadawanie mu coraz mocniejszych ciosów przez akcję dywersyjną i sabotażową. Oraz stosowanie już w chwili obecnej wobec okupanta odwetu za akty gwałtu w stosunku do ludności polskiej. […] Uderzenia zasadniczo wykonywać pod własną firmą. Zostawiać – gdzie się da – znak W[alczącej] P[olski] spleciony w kotwicę”.

Atak III Rzeszy na Związek Sowiecki sprawił, iż ziemie polskie stały się zapleczem frontu wschodniego i w całości znalazły się pod okupacją niemiecką. Nowa sytuacja wpłynęła na zaktywizowanie działań sabotażowo-dywersyjnych AK godzących w przemysł wojenny III Rzeszy. Według niepełnych danych, od początku 1941 r. do końca czerwca 1944 r., wysadzono ponad 700 pociągów a 400 podpalono, zniszczono 19 tys. wagonów kolejowych i wysadzono 38 mostów.

Podziemny wymiar sprawiedliwości

Ważną funkcję w Polskim Państwie Podziemnym pełnił, odbudowany z niemałym trudem, wymiar sprawiedliwości. Jego zadaniem było utrzymanie lojalności obywateli Rzeczypospolitej wobec państwa podziemnego i jego porządku prawnego. Chodziło również o przekazanie społeczeństwu wyraźnego sygnału, że zbrodnie i występki wspierające okupanta zostaną ukarane. Miało to odstraszyć przed ich popełnianiem i umocnić wiarę skrzywdzonych, że państwo polskie będzie gwarantem przywrócenia sprawiedliwości.

Pierwsze wyroki śmierci na zdrajcach i konfidentach Gestapo wykonywały już w końcu 1939 r. terenowe jednostki Służby Zwycięstwu Polski, później Związku Walki Zbrojnej. Wiosną 1940 r. rozpoczęło działalność podziemne sądownictwo. Początkowo Sądy Kapturowe, a następnie Wojskowe i Cywilne Sądy Specjalne wydawały wyroki śmierci za zdradę, szpiegostwo, prowokację i nieludzkie prześladowanie ludności. Z całą surowością karano również szmalcowników. Były to osoby wymuszające okup na ukrywających się Żydach i pomagających im Polakach, lub donoszących na nich za pieniądze do władz okupacyjnych. Zjawisko szmalcownictwa było traktowane przez Armię Krajową jako akt zdrady i karane śmiercią.

Tylko warszawskie Wojskowe Sądy Specjalne orzekły blisko 350 wyroków śmierci. Egzekucją ich zajmowały się specjalne oddziały. Informacje o wykonanych wyrokach podawano do publicznej wiadomości, publikując je w prasie konspiracyjnej.

Tajne komplety

Najbardziej masowym przejawem istnienia państwowości polskiej było zapewnienie kontynuacji oświaty w warunkach okupacji. Okupant bowiem zlikwidował szkolnictwo średnie i wyższe dla polskiej młodzieży, zachowując jedynie szkoły powszechne i zawodowe z okrojonym programem nauczania. Reichsführer SS Heinrich Himmler postulował: „[…] dla polskiej ludności Wschodu nie może być szkół wyższych niż 4-letnia szkoła ludowa. Celem takiej szkoły ma być wyłącznie proste liczenie, najwyżej do pięciuset, napisanie własnego nazwiska, wiedza, iż boskim przykazaniem jest być posłusznym Niemcom, uczciwym, pracowitym i rzetelnym. Czytania nie uważam za konieczne”.

Dzięki zaangażowaniu tysięcy nauczycieli powstała gęsta sieć tajnych szkół, w których młodzież zdobywała wykształcenie na tzw. tajnych kompletach. Tysiące licealistów kontynuowało naukę, zdawało maturę oraz uczyło się mowy ojczystej i historii. W samej tylko Warszawie wydano ok. 6,5 tys. świadectw dojrzałości. Powstały również tajne ośrodki szkolnictwa wyższego, które kształciły polonistów, historyków, matematyków, lekarzy. W czasie wojny studia ukończyło ponad 10 tys. studentów. Wiele osób zaangażowanych w tajne nauczanie przypłaciło to więzieniem, obozem koncentracyjnym, a nawet życiem.

Znak Polski Walczącej. Warszawa, 14.02.2019. © Tomasz Gzell (PAP)

Podziemna prasa

Jednym z elementów walki z polskością była likwidacja przez okupanta niezależnych polskich wydawnictw i prasy. Słowo drukowane stało się ważnym instrumentem realizacji niemieckiej polityki wobec napadniętego kraju. Przez całą okupację Niemcy wykorzystywali do celów propagandowych blisko 40 tytułów prasowych, wydawanych w języku polskim. Polacy określali je potocznie mianem gadzinówek, których czytać nie wypadało. Na ich łamach ukazywały się liczne teksty, których celem było wytworzenie w społeczeństwie polskim przeświadczenia o niezdolności kraju do samodzielnego bytu.

W odpowiedzi na rosnące ograniczenia i likwidację polskich niezależnych gazet, szybko rozwijał się tajny ruch wydawniczy. Wydawcami prasy były różnego rodzaju organizacje podziemne. W pismach tych szczególnie zwracano uwagę na zatajane przed społeczeństwem zbrodnie, podawano informacje o sukcesach wojsk alianckich, budowano i wzmacniano postawy patriotyczne. Skala tego zjawiska była ogromna. W samej tylko Warszawie w okresie okupacji wychodziło przeszło 700 tytułów prasowych oraz liczne książki.

„Żegota”

W końcu 1942 r. przy Delegaturze Rządu na Kraj powstała Rada Pomocy Żydom o kryptonimie „Żegota”, kontynuująca działalność założonego kilka miesięcy wcześniej Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom. Była to jedyna w okupowanej Europie wspierana przez Państwo instytucja powołana w celu ratowania Żydów. Jeden z jej założycieli, Władysław Bartoszewski, wspominał: „[…] była to pierwsza organizacja, w której w konspiracji przeciw Niemcom siedzieli razem przy jednym stole i działali syjoniści, bundowcy, katolicy, polscy demokraci, polscy socjaliści, ludowcy – i Żydzi, i Polacy.

„Żegota” poza centralą, która mieściła się w Warszawie, miała swoje oddziały w innych miastach. Jej zadaniem było organizowanie pomocy dla Żydów przebywających w gettach oraz poza nimi. W ramach Rady istniały referaty: legalizacyjny, finansowy, mieszkaniowy, antyszantażowy, propagandowy, do spraw prowincji, lekarski i odzieżowy. Działał też referat dziecięcy otaczający opieką najmłodszych, umieszczając ich w polskich rodzinach, w domach sierot i innych tego typu instytucjach. Symbolem pełnej zaangażowania postawy stała się postać nominowanej do Pokojowej Nagrody Nobla Ireny Sendlerowej, która z narażeniem życia wyprowadziła z warszawskiego getta około 2,5 tys. dzieci. Za udzielanie pomocy Żydom, Niemcy karali bowiem w Polsce śmiercią, i to w formie zbiorowej odpowiedzialności.

Walka

W stycznia 1944 r. Armia Czerwona wkroczyła w przedwojenne granice Polski. Znów trzeba było stawić czoła sowieckiemu zagrożeniu. W Komendzie Głównej Armii Krajowej powstał plan „Burza”, zgodnie z którym oddziały Armii Krajowej atakowały Niemców na zapleczu przesuwającego się frontu ze wschodu na zachód. Sukcesy militarne i poprawnie układająca się współpraca wojskowa z Armią Czerwoną nie przekładały się jednak na realizację celów politycznych. Wkraczające za sowieckim wojskiem formacje NKWD i kontrwywiadu Smiersz przystępowały do aresztowań przedstawicieli ujawniających się polskich władz cywilnych i dowództwa wojskowego. Żołnierzy Armii Krajowej rozbrajano siłą i kierowano do obozów w głąb Związku Sowieckiego, bądź przymusowo wcielano do wojska.

Latem 1944 r. Armia Czerwona zbliżała się do Warszawy. Po pięciu latach niemieckiego terroru stolica Polski rwała się do walki. Porażki na froncie i zamach na Hitlera zwiastowały rychłą klęskę III Rzeszy. Przywódcy Polski Podziemnej chcieli wyzwolić Warszawę własnymi siłami przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Byłby to znak, że Polacy walczą z Niemcami i że nie zrezygnują z niepodległości.

1 sierpnia 1944 r. w Warszawie wybuchło Powstanie Warszawskie. Wybuch walk oznaczał nie tylko możliwość otwartej walki zbrojnej z okupantem, lecz także wyjście z podziemia struktur Polskiego Państwa. Przez ponad dwa miesiące na niewielkim skrawku wolnego miasta, działały instytucje demokratycznej Rzeczypospolitej, aktywne były partie polityczne wydające własną prasę, funkcjonowała administracja cywilna. Fenomenem było działanie w bombardowanym mieście dwóch powstańczych radiostacji „Błyskawicy” i Polskiego Radia, których audycje odbierano nawet w Wielkiej Brytanii. Działała również poczta polowa, porządku pilnowały cywilne i wojskowe organa bezpieczeństwa, zaś organizacje społeczne i charytatywne niosły pomoc mieszkańcom Warszawy.

Jednakże brak dostatecznej pomocy ze strony sojuszników, zdecydowana przewaga techniczna wojsk niemieckich oraz ogrom ofiar zmusiły dowództwo polskie do podjęcia decyzji o zaprzestaniu heroicznej walki. Trwające 63 dni Powstanie Warszawskie było jedną z najbardziej zażartych bitew miejskich w historii, a także największą i najkrwawszą bitwą w dziejach Polski.

Epilog

Po upadku Powstania Warszawskiego, pomimo poniesionych strat, dowództwo Armii Krajowej i Delegatura Rządu wznowiły swoją działalność. 19 stycznia 1945 r., gdy większość ziem polskich była już zajęta przez Armię Czerwoną, ostatni Dowódca AK gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, zdecydował o rozwiązaniu AK. Działalność konspiracyjną prowadziły jeszcze Delegatura Rządu i Rada Jedności Narodowej.

W końcu marca 1945 r. NKWD podstępnie aresztowało przywódców Polskiego Państwa Podziemnego. Wśród aresztowanych znaleźli się: ostatni Dowódca Armii Krajowej gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, przewodniczący Rady Jedności Narodowej Kazimierz Pużak, Delegat Rządu na Kraj i wicepremier Jan Stanisław Jankowski oraz przedstawiciele głównych stronnictw politycznych. W połowie czerwca 1945 r. w Moskwie odbył się ich proces inscenizowany przez Józefa Stalina. Jego celem było skompromitowanie kierownictwa Polski Podziemnej, a w konsekwencji wszystkich Polaków sprzeciwiających się dominacji sowieckiej, w oczach przywódców i społeczeństw państw zachodnich. Służyły temu m.in. fałszywe oskarżenia o współpracę z Niemcami. Zapadły wyroki więzienia, jednak w praktyce dla trzech oskarżonych – w tym gen. Leopolda Okulickiego oznaczało to wyrok śmierci (w niewyjaśnionych okolicznościach zmarł w sowieckich kazamatach).

W tym samym czasie, na mocy postanowień Wielkiej Trójki, podjętych na konferencji w Jałcie, w Polsce powstał komunistyczny Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, całkowicie podporządkowany Związkowi Sowieckiemu. Tym samym wolny świat wycofał poparcie dla Rządu RP na uchodźstwie, co z kolei zdecydowało o rozwiązaniu Delegatury Rządu na Kraj i Rady Jedności Narodowej.

1 lipca 1945 r. ukazała się ostatnia odezwa Rady Jedności Narodowej, która zawierała Testament Polski Walczącej będący przesłaniem Polskiego Państwa Podziemnego. „Decyzja rozwiązania się Rady – pisano w odezwie – nie oznacza duchowej kapitulacji narodu. Cele, które postawiły sobie stronnictwa Polski Walczącej, są nadal niezmienione. Wyrażamy głębokie przekonanie, że stronnictwa te nie ustaną w walce aż zrealizowany zostanie ich wspólny postulat pełnej suwerenności Polski i ich dążenie do rzeczywistej demokracji w państwie polskim i w stosunkach międzynarodowych. Realizacja postulatów zawartych w Testamencie Polski Walczącej, na czele z odzyskaniem niepodległości i wolności, okazała się możliwa dopiero blisko pół wieku później.

(S. Korboński, Polskie Państwo Podziemne. Przewodnik po Podziemiu z lat 1939-1945, Bydgoszcz 1987, s. 7.)

All texts published by the Warsaw Institute Foundation may be disseminated on the condition that their origin is credited. Images may not be used without permission.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top