Data: 29 stycznia 2021 Autor: Paweł Paszak

Stosunki Polska-Chiny w 2021 roku: stan i perspektywy

22 stycznia 2021 r. doszło do rozmowy telefonicznej między ministrami spraw zagranicznych Polski i Chin – Zbigniewem Rauem i Wangiem Yi. Ministrowie omówili plany kontaktów na 2021 r., w tym organizacji szczytu inicjatywy 17+1. Wang Yi wyraził także wolę „pogłębienia zaufania” w stosunkach dwustronnych Polski i Chin, które „nie powinny być kształtowane przez stronę trzecią”. Mimo rosnącej wymiany handlowej i pozytywnych kontaktów na szczeblu prezydenckim, od pewnego czasu relacje Warszawy z Pekinem znalazły się w impasie. Po okresie dynamicznego rozwoju relacji w latach 2008-2016 w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy nastąpiło osłabienie współpracy wynikające z rozczarowania brakiem istotnych postępów Inicjatywy Pasa i Szlaku, formatu 17+1 oraz ograniczonego dostępu polskich producentów do rynku chińskiego. Dodatkową barierą stała się bardziej konfrontacyjna polityka administracji Donalda Trumpa wobec Chin, które zdefiniowane zostały jako główne zagrożenie dla pozycji USA. Polska najprawdopodobniej pod presją Waszyngtonu odrzuciła możliwość większego zaangażowania Chin w budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) oraz podjęła działania na rzecz ograniczenia dostępu Huawei do rynku infrastruktury 5G.

ŹRÓDŁO: ANDRZEJ HRECHOROWICZ / KPRP

Polska, USA i sprawa Huawei

Na czele agendy dyplomatycznej Donalda Trumpa w Europie znalazła się kwestia wykluczenia koncernu Huawei z uczestnictwa w tworzeniu europejskiej sieci 5G. Systemowa rywalizacja Chin ze Stanami Zjednoczonymi wywarła i będzie wywierać istotny wpływ na relacje Polski z Państwem Środka. Od lat władze w Warszawie zabiegają o wzmocnienie wojskowej obecności USA w Polsce oraz w regionie. Wysiłki podejmowane przez kolejne rządy zostały zwieńczone podpisaniem 8 sierpnia 2020 r. umowy o wzmocnionej współpracy obronnej. W tle pojawiła się jednak kwestia ograniczenia współpracy z koncernem Huawei oraz z Chinami jako element prowadzonych negocjacji. 2 września 2019 r.  podczas wizyty wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a z okazji obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej doszło do podpisania wspólnej deklaracji z USA ws. 5G. Z kolei 7 września 2020 r. polskie Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało projekt nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa uwzględniający także kwestię dostępu zewnętrznych dostawców do rynku 5G. Projekt zakłada ocenę dostawy oraz możliwość jego wykluczenia także z pozycji „zagrożeń dla realizacji zobowiązań sojuszniczych i europejskich” oraz „analizę zagrożeń bezpieczeństwa narodowego o charakterze ekonomicznym, kontrwywiadowczym i terrorystycznym”. Zapisy te, choć nie wymieniają chińskiego koncernu, stanowią podstawę do uniemożliwienia operatorom korzystania z jego sprzętu. Projekt nie został jeszcze przyjęty, dlatego istnieje możliwość, że stanowisko rządu ulegnie pewnemu złagodzeniu. Z uwagi na pogarszające się perspektywy rozwoju koncernu w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, władze w Pekinie najprawdopodobniej będą działać na rzecz przekonania państw regionu do umożliwienia Huawei udziału w budowie sieci 5G.

 

Wszechstronne porozumienie inwestycyjne (CAI) Chiny-UE

Jedną z kwestii poruszanych w kontaktach Warszawy i Pekinu będzie postawa rządu polskiego wobec ratyfikacji umowy inwestycyjnej CAI (Comprehensive Agreement on Investment), której celem jest ułatwienie europejskim inwestorom dostępu do rynku chińskiego. 30 grudnia Komisja Europejska upubliczniała komunikat dotyczący  zasadniczego zakończenia negocjacji z Chinami w sprawie umowy. Polska należała do państw, które zgłaszały obiekcje do tak szybkiej konkluzji negocjacji. 22 grudnia minister spraw zagranicznych  Zbigniew Rau na platformie Twitter podkreślił, że “Europa powinna dążyć do uczciwego i korzystnego dla obydwu stron Kompleksowego Porozumienia Inwestycyjnego z Chinami”. Minister Rau podkreślił także, że “potrzebujemy więcej konsultacji i transparentności, angażując naszych transatlantyckich sojuszników. Dobra i zrównoważona umowa jest lepsza od umowy przedwczesnej”. Argumentacja polskiego ministra wskazuje, że opór Polski uwarunkowany był obawami o konsekwencje jakie umowa wywrze na relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Zastrzeżenia polskiego rządu należy ocenić jako uzasadnione, gdyż konkluzja umowy utrudni z pewnością reset w stosunkach Unii z USA. Przełom w negocjacjach nałożył się na niezwykle burzliwy okres transferu władzy między administracją Donalda Trumpa i Joe Bidena oraz koniec prezydencji Niemiec w Radzie Unii Europejskiej. Zbieżność tych wydarzeń świadczy o próbie wykorzystania przez Pekin sytuacji do wyłączenia Europy z wysiłków na rzecz gospodarczego równoważenia Chin. Aby CAI mogło wejść w życie musi zostać ratyfikowane przez Parlament Europejski, co według oczekiwań Komisji Europejskiej ma nastąpić do końca 2022 r. Stany Zjednoczone będą starały się wykorzystać ten okres, by przekonać sojuszników do zmiany stanowiska. Chiny natomiast podejmą próby utrzymania obecnego stanu, który utrudniać będzie prowadzenie przez UE bardziej asertywnej polityki.

 

17+1 oraz Nowy Jedwabny Szlak

Jeszcze na początku dekady 2010-2020 w krajach EŚW z Chinami wiązane były bardzo duże nadzieje. Po globalnym kryzysie finansowym i kryzysie zadłużeniowym strefy euro rosnąca liczba państw zaczęła postrzegać Chiny jako alternatywę wobec Zachodu. Za częściowym przewartościowaniem polityki stało dążenie do uniezależnienia się od jednego partnera gospodarczego, w przypadku Polski i EŚW – Niemiec i Unii Europejskiej. Dywersyfikacja kierunków eksportu oraz źródeł pozyskiwania inwestycji stanowiła w tej optyce naturalną drogę do podniesienia poziomu bezpieczeństwa ekonomicznego państwa. Zjawisko to nie ominęło Polski, gdzie potencjalne korzyści ze współpracy gospodarczej z Chinami dostrzegano głównie w ich ogromnym rynku zbytu oraz potencjale infrastrukturalnym. Stosunki polsko-chińskie zyskały wkrótce na intensywności wraz z ogłoszeniem Inicjatywy Pasa i Szlaku w 2013 r. oraz uruchomieniem w 2012 r. formatu 16+1 (od maja 2019 r. 17+1). W 2011 r. doszło do podpisania strategicznego partnerstwa między Polską i Chinami, które w 2016 r. zostało podniesione do rangi Wszechstronnego Partnerstwa Strategicznego. W lutym 2021 r. ma dojść do kolejnego szczytu formatu 17+1 – pierwszego pod nadzorem prezydenta Xi Jinpinga. Należy oczekiwać, że w rozmowach podjęte zostaną kwestie: dostępu Huawei do rynku infrastruktury 5G, postawa państw EŚW odnośnie ratyfikacji porozumienia CAI, oraz stan i perspektywy współpracy gospodarczej. Mimo woli politycznej po obydwu stronach, bezpośrednie inwestycje zagraniczne Chin utrzymują się na niskim poziomie, mniejszym niż te z Korei Południowej i Japonii. Wynika to z ograniczonej liczny innowacyjnych przedsiębiorstw w sektorze high-tech, które są głównym przedmiotem zainteresowania chińskich inwestorów. Po odgórnym ograniczeniu przez KPCh odpływu kapitału z Chin pod koniec 2016 r. istnieją niewielkie szanse, że stan ten ulegnie zmianie.

Podobnie sytuacja przez długi czas utrzymywała się na rynku infrastruktury, gdzie do pewnego momentu Chiny postrzegane były jako możliwa alternatywa dla kapitału z Unii Europejskiej. Założenia te zostały szybko zweryfikowane, gdy okazało się, że chiński model finansowania projektów nie może konkurować z mechanizmami unijnymi. W ostatnim czasie zauważalny stał się jednak wzrost aktywności chińskich firm w przetargach na projekty drogowe i kolejowe. W sierpniu 2019 r. chińska firma Stecol wygrała przetarg na budowę odcinka obwodnicy Łodzi (S14) o wartości 724 mln zł. Z kolei w czerwcu 2020 r. polsko-chińskie konsorcjum wygrało przetarg na budowę wartego ok. 4 mld zł odcinka Rail Baltica Czyżew-Białystok. W grudniu 2020 r. ogłoszono informację, że firma Stecol z ofertą w wysokości 530,8 mln zł została wybrana do budowy odcinka autostrady A2 Mińsk Mazowiecki – Siedlce. Przywołane przykłady dowodzą, że chińskie firmy stają się coraz bardziej skuteczne w rywalizacji o przetargi infrastrukturalne w Polsce oraz w Unii Europejskiej.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

W obszarze wymiany handlowej od lat zauważalna jest dynamika wzrostowa, która obejmuje zarówno eksport, jak i import. Według danych chińskiego urzędu celnego, w 2020 r. wymiana handlowa Polski i Chin po raz pierwszy przekroczyła 30 mld dol., przy dynamice wzrostu 12 proc. rok do roku. Strona chińska sprzedała towary o wartości 27 mld dol. oraz zakupiła 4,3 mld dol. produktów z Polski. W konsekwencji tak wysokiej dysproporcji Polska odnotowała rekordowy deficyt w handlu dwustronnym z Chinami, który wyniósł 22,4 mld dol. Wysoki i utrzymujący się ujemny bilans handlowy po stronie Polski na pierwszy rzut oka wydaje się być wysoce negatywnym zjawiskiem. Przywołane statystyki nie oddają jednak złożoności przepływów handlowych, które w warunkach istnienia globalnych łańcuchów wartości ulegają rozdrobnieniu i fragmentaryzacji. Maciej Kalwasiński – analityk bankier.pl – podkreśla, że „rosnący deficyt w handlu z Chinami nie ma znaczenia”, wskazując, że polski przemysł tworzy półprodukty, które później jako produkt końcowy eksportowane są z Niemiec i wliczane do wymiany handlowej tego państwa z Chinami. Z szacunków przedstawionych przez Łukasza Ambroziaka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) wynika, że z uwagi na takie zależności rzeczywisty deficyt handlowy Polski w wymianie z Chinami jest o 40 proc. niższy. Do powyższych obserwacji dochodzi także kolejny czynnik łagodzący negatywny wydźwięk statystyk, a mianowicie wygoda konsumenta. Dzięki dostępowi do szerokiej gamy produktów importowanych z Chin po konkurencyjnych cenach, Polacy mogą korzystać z większej ilości dóbr konsumpcyjnych, a przedsiębiorstwa zmuszane są silniej zabiegać o pozyskanie klientów.

Jednym z konstruktywnych elementów stosunków gospodarczych jest także Kolejowy Jedwabny Szlak. W konsekwencji pandemii i wywołanych nią zakłóceń w transporcie morskim, kolejowy ruch towarowy między Chinami i Europą osiągnął rekordowy poziom. Według informacji podanych przez agencję Xinhua, w 2020 r. podróż na linii Chiny-Europa odbyło 12400  pociągów towarowych – o 50 procent więcej niż rok wcześniej. Ważną rolę w projekcie pełni terminal przeładunkowy w Małaszewiczach zlokalizowany przy granicy z Białorusią. Umożliwia on przeładunek pociągów o rozstawie szyn obowiązującym na obszarze byłego ZSRR (1520 mm) na pociągu o rozstawie przystosowanym do standardów europejskich (1435 mm).  Obecna infrastruktura nie odpowiada wymogom narzucanym przez wzmożony ruch pociągów towarowych, dlatego częstym zjawiskiem są zatory komunikacyjne. Od lat trwają prace nad usprawnieniem ruchu poprzez modernizację linii E20, budowę nowego mostu na Bugu oraz rozbudowę infrastruktury kolejowej w Rejonie Przeładunkowym Małaszewicz . 26 stycznia ze strony polskiego Ministerstwa Infrastruktury padła ponadto deklaracja o zgodzie na inwestycję w rozbudowę parku logistycznego, która wynieść ma 4 mld zł (1 mld euro). Strukturalnym problemem związanym z kolejowym Jedwabnym Szlakiem jest tranzytowa rola, jaką pełni w nim Polska. Celem większości składów jadących do Europy jest bowiem zachodnia część Starego Kontynentu, a znaczna ich część powraca do Państwa Środka pusta.

 

Czynnik rosyjski w stosunkach Polski z Chinami

Położenie strategiczne Polski na wschodniej flance NATO i Unii Europejskiej powoduje, że władze w Warszawie w większym stopniu niż rządy zachodnioeuropejskie biorą pod uwagę możliwość konfliktu zbrojnego z Federacją Rosyjską. Potencjalny atak Rosji na Państwa Bałtyckie, a w dalszej kolejności także na terytorium Polski, uważany jest za najpoważniejsze zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i stabilności w regionie. Percepcję te utwierdziły konflikty zbrojne na wschodzie Ukrainy (2014-2021) i w Gruzji (2008), które doprowadziły do bezprawnej aneksji Krymu oraz powstania fasadowych quasi-państw całkowicie uzależnionych od polityki Moskwy. Na powyższe nakładają się regularne kampanie dezinformacyjne i ataki cybernetyczne wymierzone w Polskę i inne państwa regionu. Zarysowane czynniki powodują, że kwestia rosyjska pełni kluczową rolę w stosunkach Polski z wszystkimi kluczowymi partnerami (USA, Niemcy, NATO, UE). Powinna być ona brana pod uwagę także w odniesieniu do relacji z Chinami, dla których Federacji Rosyjska jest kluczowym partnerem w wielu obszarach. Pekin i Moskwa utrzymują pogłębioną współpracę strategiczną, a wizje porządku międzynarodowego obydwu państw w wielu aspektach pozostają zbieżne. Wspólnym punktem jest dążenie do osłabienia wpływu USA na Europę, który postrzegany jest jako bariera dla realizacji interesów Chin i Rosji. Władze w Pekinie są świadome, że rosnące dysproporcje w potencjale obydwu państw stanowią źródło obaw Moskwy, dla której przekonanie o mocarstwowości stanowi podstawę tożsamości narodowej. Z tego względu unikają one nadmiernego zaangażowania na obszarach, które Rosja uznaje za swoją strefę wpływów. Chiny nie wyraziły poparcia dla agresji na Ukrainę, trzymając się zasady nieingerencji w sprawy wewnętrzne innych państw, jednak otwarcie jej nie potępiły. Po kryzysie ukraińskim nastąpiła ponadto intensyfikacja relacji Moskwy i Pekinu, co pokazuje, że kwestia nie stanowiła poważnej barier.  W przypadku protestów na Białorusi w 2020 r. Pekin wyraził poparcie dla samodzielnego rozwiązania sytuacji przez Aleksandra Łukaszenkę, zarazem jednak Pekin pozostawił Moskwie rozstrzygnięcie kwestii białoruskiej. Stanowi to pewien prognostyk na przyszłość pozwalający stwierdzić, że stanowisko Chin nie będzie poważną przeszkodą dla agresywnych działań Rosji w Europie Wschodniej. Z perspektywy interesów Polski wpływ polityki Chin na tym odcinku należy ocenić jako niekorzystny, gdyż prowadzi ona do milczącej akceptacji bądź wsparcia rewizjonistycznych działań Federacji Rosyjskiej w obszarze poradzieckim i w Europie Wschodniej. Wizja porządku międzynarodowego promowana przez Pekin i Moskwę zakłada osłabienie obecności USA w Europie, a tym samym erozję podstaw funkcjonowania NATO, będącego podstawą polityki bezpieczeństwa RP. Długofalowo zatem wzrost potęgi Chin i ewolucja systemu międzynarodowego, pod warunkiem continuum w relacjach Pekinu z Moskwą, oddziaływać będzie negatywnie na środowisko bezpieczeństwa Polski oraz na możliwość promocji wartości, które legły u podstaw projektu europejskiego.

 

Konkluzje

Najbliższe lata będą trudne dla stosunków polsko-chińskich. Proamerykańska orientacja władz w Warszawie powoduje, że na poziomie politycznym ocieplenie stosunków z Pekinem będzie niezwykle trudne. Ze względu na wagę NATO i relacji transatlantyckich należy oczekiwać, że rola koncernu Huawei będzie konsekwentnie ograniczana. Polska będzie zapewne jednym z głównych aktorów opowiadających się za konsultacjami z USA w kwestii ratyfikacji porozumienia CAI. Równolegle rośnie sceptycyzm środowisk wywiadowczych i analitycznych, które coraz bardziej niechętnie patrzą na perspektywy współpracy edukacyjnej i technologicznej, dostrzegając w nich drogę do budowy wpływów przez ChRL. Bliskość perspektyw Moskwy i Pekinu stanowi kolejny argument utrudniający potencjalną poprawę relacji politycznych. Na wszystko nakłada się również niekompatybilność wartości leżących u podstaw obydwu systemów politycznych. W Polsce zarówno obóz konserwatywno-katolicki (pewnym wyjątkiem jest tu Konfederacja), jak i lewicowo-liberalny bardzo krytycznie odnosi się do łamania praw człowieka przez państwo chińskie. Mimo tych różnic, należy oczekiwać, że wymiana handlowa oraz przepływy towarowe w ramach Kolejowego Jedwabnego Szlaku będą rosnąć. Obszarem, który należy obserwować, są także przetargi infrastrukturalne, w których coraz aktywniejsze i skuteczniejsze są firmy chińskie.

Powyższy artykuł jest częścią projektu „Rola i wpływ Chińskiej Republiki Ludowej na kraje Grupy Wyszehradzkiej” finansowanego przez Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS: 

 

Powiązane wpisy
Top