Data: 17 stycznia 2021

Front Obrony Nord Stream 2 przechodzi do ataku

Działania mają miejsce zarówno w obszarze biznesowej realizacji projektu, ale z jednocześnie polityczną osłoną stanowiska Niemiec i Rosji. Za element takiej można uznać wywiad z byłym kanclerzem Gerhardem Schröderem, który broni reżimu Putina, za to autorytaryzm zarzuca Polsce, czyli jednemu z najbardziej niebezpiecznych przeciwników Nord Stream 2.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Socjaldemokrata Schröder jako kanclerz prowadził politykę przyjazną Rosji, z której prezydentem zresztą się zaprzyjaźnił. Pod koniec rządów podpisał umowę o budowie Nord Stream. Niedługo po odejściu z funkcji kanclerza trafił do władz spółki budującej gazociąg. Potem też otrzymywał dobrze płatne synekury we władzach kilku wielkich spółek rosyjskich, np. od 2017 roku stoi na czele rady dyrektorów największego koncernu naftowego Rosji, czyli spółki Rosnieft. W zamian od lat zagorzale broni Putina i jego reżimu, czy to w politycznych kręgach niemieckich, czy mediach. Teraz zrobił to w wywiadzie dla „Der Spiegel” – choćby odnośnie aneksji Krymu. Ale też, co warto zauważyć, przy okazji uderzył w Węgry i Polskę, stawiając pytanie, „czy to wciąż demokracje, czy coraz bardziej autorytarne państwa?”. Schroeder uderzył też w Donalda Trumpa, a więc, podobnie jak Polska, zagorzałego wroga Nord Stream 2. W Berlinie liczą na to, że Joe Biden zmieni stanowisko USA wobec projektu. Socjaldemokrata (jak Schroeder) Heiko Maas, szef MSZ Niemiec, oznajmił 15 stycznia, że rząd niemiecki zamierza jak najszybciej zacząć rozmawiać z administracją Bidena na temat Nord Stream 2. Tego samego dnia niemiecka Federalna Agencja Morska i Hydrograficzna wydała zgodę na natychmiastowe wznowienie prac przy układaniu gazociągu. Poprzednie zezwolenie zakładało możliwość wznowienia prac w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec dopiero od końca maja 2021. Teraz Niemcy dali zgodę, żeby gazociąg układał rosyjski statek Fortuna. Również 15 stycznia zaczęło działać zezwolenie Duńskiej Agencji Energii na rozpoczęcie prac w wodach duńskich. Wszystko wskazuje tymczasem na to, że nowa administracja amerykańska będzie znacznie mniej stanowcza wobec Nord Stream 2, niż poprzednicy. Nie z powodu relacji z Rosją (te w związku ze sprawą Aleksieja Nawalnego mogą nawet ulec dalszemu pogorszeniu), ale stosunków z Niemcami, a dokładniej chęci ich „resetu”. Uwagę zwraca cytowana w niemieckim dzienniku „Handelsblatt” wypowiedź Nicholasa Burnsa, doradzającego Bidenowi w kampanii wyborczej. Otóż Burns sugeruje czasowe wstrzymanie budowy, ale zarazem zawieszenie amerykańskich sankcji. Nie ukrywa, że chodzi o czas na odbycie „poufnej i spokojnej rozmowy z rządem Niemiec i innymi zaangażowanymi krajami”.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top