THE WARSAW INSTITUTE REVIEW

Data: 27 grudnia 2018    Autor: Tomasz Grzegorz Grosse

Polskie ugrupowania polityczne wobec integracji europejskiej

Celem tekstu jest analiza programów głównych ugrupowań politycznych w Polsce przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego (w 2019 r.).

Szeligi koło Warszawy, 15.12.2018. Konwencja Prawa i Sprawiedliwości. © Bartłomiej Zborowski (PAP)

Dyskusja na ten temat ma coraz większe znaczenie polityczne w Polsce. Świadczą o tym chociażby wyniki ostatnich wyborów samorządowych z 2018 r., kiedy to właśnie tematyka unijna, a nie stricte samorządowa miała duże znaczenie, zwłaszcza dla wyborców w dużych miastach. Rola problematyki europejskiej rośnie systematycznie od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. i wyraźnie pogłębiła się w okresie europejskich kryzysów. Jednak to nie one mają główne znaczenie dla wzrostu roli tematyki europejskiej w polityce polskiej. Kluczowa jest rosnąca polaryzacja na scenie politycznej – między ugrupowaniem konserwatywnym sprawującym władzę, tj. Prawem i Sprawiedliwością (PiS) a liberalnymi partiami opozycyjnymi, których największym celem jest negacja programu PiS i odsunięcie tego ugrupowania od władzy. Dlatego tematyka europejska stała się jedną z największych linii sporu między rządem a opozycją, zwłaszcza Platformą Obywatelską (PO).

W analizie skupiono się na opinii poszczególnych partii na temat przyszłości Europy oraz preferowanego modelu ustrojowego i ewentualnych zmianach instytucjonalnych. Ponadto, interesująca jest perspektywa członkostwa w Unii Gospodarczej i Walutowej (UGW). Kolejną sprawą jest odpowiedź na kryzys migracyjny oraz poglądy dotyczące przyszłości rynku wewnętrznego. Następnie będą analizowane opinie dotyczące pogłębienia współpracy w polityce obronnej (CSDP) oraz wizja przyszłości polityki zagranicznej UE (CFSP). Na koniec zbadane zostaną kwestie dotyczące brexitu i wynikające z tego konsekwencje dla relacji z Wielką Brytanią (UK).

Badanie w pierwszej części skupi się na syntetycznym pokazaniu doktryny europejskiej w perspektywie historycznej. Następnie zostaną zaprezentowane poglądy rządu (i jego zaplecza partyjnego), później będą przedstawione poglądy partii opozycyjnych. Celem jest próba diagnozy, które poglądy opozycji są zbieżne z rządem, a tym samym mogą być dodatkowo wzmacniane na arenie międzynarodowej. Kolejnym pytaniem badawczym jest to, jakie sprawy budzą kontrowersje, a więc wykraczają poza konsensus sił politycznych w odniesieniu do polityki europejskiej. W Polsce wszystkie główne siły polityczne udzielają poparcia dla członkostwa w UE. Niemniej nasilająca się polaryzacja na dwa wrogie obozy powoduje, że konsensus w sprawach europejskich staje się coraz bardziej płytki, a jednocześnie część ugrupowań prawicowych wyraźnie zaostrza stanowisko wobec integracji europejskiej.

Doktryna

Polska doktryna w polityce europejskiej jest trudna do wskazania ze względu na stosunkowo krótki udział w procesach integracyjnych, ale również z uwagi na podkreślane w literaturze różnice między głównymi siłami politycznymi wobec UE (tj. między podejściem eurosceptycznym a proeuropejskim)[1]. Niemniej można pokusić o zarysowanie pewnej wspólnej linii i kontynuacji działań w polityce europejskiej. Wszystkie kolejne polskie rządy po roku 2004 podkreślały hasło „Silnej Polski w silnej Europie”, co oznacza, że były zorientowane na realizację interesów narodowych i jednocześnie popierały rozwój integracji. Wszystkie odżegnywały się też od pomysłów budowania federacji w UE, jak również krytykowały tendencję do trwałego podziału na „Europę dwóch prędkości” (czyli między strefą euro a resztą UE). Około roku 2012 pojawiła się też, jak się wydaje, doktryna wobec członkostwa w UGW. Wejście do strefy euro miało być zależne od przezwyciężenia kryzysu, zreformowania unii walutowej i odpowiedniego wzmocnienia polskiej gospodarki, aby nie powtórzyć losu krajów Południa UGW[2]. W trakcie kryzysu migracyjnego politycy największych partii kładli nacisk na ochronę zewnętrznych granic UE. Wyrażali z reguły dystans lub nawet sprzeciw wobec stałych mechanizmów relokacji uchodźców lub imigrantów. Polska doktryna opowiada się konsekwentnie za poszerzaniem czterech swobód na rynku wewnętrznym i sprzeciwia się tendencjom protekcjonistycznym w tym obszarze. Kolejne polskie rządy popierały rozwój polityki zagranicznej i obronnej UE, lecz przy założeniu, że nie będzie to stanowić konkurencji lub zagrożenia dla NATO i relacji transatlantyckich. W polityce zagranicznej UE postulowany był rozwój współpracy ze wschodnimi państwami UE, popierane członkostwo Ukrainy i krajów Bałkańskich w Unii, jak również wymuszanie na Rosji respektowania prawa międzynarodowego i poszanowania suwerenności innych państw. Jednocześnie Polska zabiegała o jak najlepsze relacje UE z USA. Polskie władze utrzymywały również przyjazne relacje z Wielką Brytanią, dlatego w wyniku brexitu można spodziewać się kontynuacji tej polityki, w tym dążenia do ułożenia jak najlepszych relacji UE z UK po wyjściu tego państwa ze struktur europejskich.

Poglądy rządu

Prawo i Sprawiedliwość objęło rządy w Polsce w listopadzie 2015 r. Zgodnie z polską doktryną polityki europejskiej odrzucało rozwój integracji w kierunku federalnym. W programie tej partii podkreślono, że UE powinna pozostać wspólnotą suwerennych i równych narodów. Ważnym elementem programowym jest sprzeciw wobec rosnącej władzy największych państw członkowskich w procesach integracyjnych. Warto w tym miejscu przypomnieć podstawową zasadę premier Beaty Szydło dotyczącą przyszłości Europy: „Równi z równymi i wolni z wolnymi”[3]. Jednocześnie PiS podkreślało, że demokracja w Europie występuje przede wszystkim w państwach narodowych, dlatego tak ważne jest respektowanie zarówno podmiotowości wszystkich rządów, jak i głosu parlamentów narodowych w polityce i decyzjach podejmowanych na szczeblu unijnym. Partia zamierzała zwiększyć udział tych parlamentów w przyszłym ustroju UE. Sprzeciwiała się też podziałowi na „Europę dwóch prędkości”, choć aprobuje kształtowanie współpracy w Europie Środkowej, m.in. pogłębianie kooperacji w ramach Grupy Wyszehradzkiej i Inicjatywy Trójmorza[4]. Ma to na celu zrównoważenie dominacji tandemu francusko–niemieckiego w UE i przewagi interesów Europy Zachodniej nad perspektywą Europy Środkowej. Politycy PiS są przeciwni dalszej centralizacji uprawnień w UE, a tym samym chcieliby spowolnić postępy integracji[5]. Uznają, że kompetencje instytucji unijnych nie powinny być poszerzane bez zmiany traktatów. „Komisja Europejska nie jest ani superrządem, a PE nie jest super–parlamentem”, a wszelkie „kompetencje nieprzyznane Unii w traktatach powinny należeć do państw członkowskich”[6]. Jednocześnie PiS z niepokojem obserwował zwiększanie dyscyplinarnego nadzoru nad państwami członkowskimi ze strony instytucji unijnych i wymuszania stosowania prawa unijnego[7].

PiS nie chciał spieszyć się z przystąpieniem do strefy euro[8]. Rząd zachowywał „pragmatyczny dystans wobec euro”. Wspierał niezbędne reformy w UGW, a jednocześnie nie godził się na podziały na rynku wewnętrznym i w samej Unii (na „Europę dwóch prędkości”)[9]. W szczególności nie zgadzał się na powoływanie osobnych instytucji politycznych dla strefy euro, takich jak parlament, rząd lub minister finansów, wreszcie ustanowienie osobnego budżetu dla UGW[10].

Rząd nie zgadzał się na przymusowe kwoty relokacji uchodźców, jak również proponował umocnienie granic zewnętrznych UE oraz zintensyfikowanie działań w ramach polityki humanitarnej i rozwojowej poza granicami Unii[11]. Zgodnie z doktryną w polityce europejskiej PiS domagało się poszanowania i rozwoju traktatowych czterech swobód na rynku wewnętrznym, jak również sprzeciwiało wszelkim działaniom protekcjonistycznym, w tym m.in. wynikającym z nowelizacji dyrektywy o pracownikach delegowanych, która ograniczała swobodę przepływu pracowników na rynku wewnętrznym[12]. Rząd nie zgadzał się na wprowadzenie nowych europejskich podatków lub harmonizacji podatkowej na rynku wewnętrznym. Oponował przeciwko wprowadzeniu głosowania większościowego w tych sprawach w UE, uznając, że podatki są suwerenną kompetencją władz narodowych, zwłaszcza demokratycznych parlamentów. Ponadto, rząd krytycznie podchodził do coraz bardziej ambitnej polityki klimatycznej UE, m.in. eliminującej energetykę opartą na węglu[13]. Partia rządowa aprobowała postępy w polityce obronnej UE, choć wyraźnie podkreślała, że nie może ona konkurować, duplikować lub stanowić zagrożenia dla NATO i relacji transatlantyckich. PiS opowiadał się za równymi szansami dostępu do Europejskiego Funduszu Obronnego dla wszystkich państw członkowskich, a więc przeciwko preferowaniu wydatków z tego Funduszu dla największych korporacji lub ośrodków badawczych z Europy Zachodniej. W polityce zagranicznej Unii akceptowano poszerzanie UE o państwa Bałkańskie, zabiegano też o włączenie do struktur unijnych Ukrainy. Popierano dalszy rozwój Partnerstwa Wschodniego i relacji transatlantyckich. Domagano się też solidarnej postawy wszystkich państw UE w stosunku do Rosji, a zwłaszcza jej agresywnej polityki wobec Zachodu. W odniesieniu do brexitu, postulowano ułożenie sojuszniczych relacji między UE i UK, zarówno na płaszczyźnie ekonomicznej, jak i w polityce obronnej. Wiele poglądów PiS, zwłaszcza dotyczących polityki zagranicznej i obronnej UE – wydaje się być zgodnymi z doktryną europejską polskiej dyplomacji.

Widok na salę posiedzień plenarnych siedziby głównej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, Francja. © Wiktor Dąbkowski (PAP)

Poglądy opozycji

Największa partia opozycji, czyli Platforma Obywatelska od lat popiera dalszy rozwój integracji europejskiej. Przykładowo wspierała wzmacnianie Komisji, jako instytucji w założeniu przyczyniającej się do ochrony interesów mniejszych państw członkowskich. Radosław Sikorski, były minister spraw zagranicznych, popierał pomysł zmniejszenia liczby komisarzy, jak również połączenia stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa KE[14]. Niektóre jego wypowiedzi zmierzały w stronę federacji, na przykład w odniesieniu do poparcia pomysłu ogólnoeuropejskiej listy kandydatów w wyborach do PE. Jednocześnie zdaniem Sikorskiego szereg kompetencji powinno zostać domeną państw członkowskich, zwłaszcza w odniesieniu do „tożsamości narodowej, religii, stylu życia, moralności publicznej oraz stawek podatkowych”. To nawiązuje do zachowawczego podejścia w sprawach ustrojowych reprezentowanego przez PiS. Z kolei szef Platformy w roku 2018 sprzeciwił się wiązaniu wypłat z funduszy europejskich z kwestią przestrzegania praworządności, co było zgodnie ze stanowiskiem rządu PiS[15].

Jeszcze na początku kryzysu w UGW rząd PO opowiadał się za jak najszybszym przyjęciem euro. Jednak pod wpływem nasilających się problemów w unii walutowej przyjął stanowisko, że wejście do strefy euro musi być warunkowane przez zakończenie kryzysu, zreformowanie UGW i odpowiednie przygotowanie polskiej gospodarki do członkostwa w unii monetarnej. Jednocześnie rząd PO starał się, aby Polska uczestniczyła we wszystkich inicjatywach podejmowanych przez państwa unii walutowej, takich jak Pakt fiskalny lub Unia bankowa, co określano mianem taktyki „trzymania nogi w drzwiach”[16]. W okresie rządów PiS Platforma kontynuowała wcześniejszą linię programową, jednocześnie popierając wprowadzenie dalszych reform w UGW. W 2018 r. szef PO zaznaczył, że Polska powinna przygotować się do przyjęcia wspólnej waluty, a jednocześnie należy przekonywać Polaków do tego projektu[17]. W ten sposób Platforma wyraźnie złagodziła swoje podejście wobec UGW uznając, że kryzys został zażegnany i należy ponowić przygotowywania do członkostwa w unii walutowej. Była to zmiana stanowiska w dużym stopniu nawiązująca do wewnątrzkrajowej polaryzacji politycznej, co w coraz większym stopniu przekładało się na uwypuklanie proeuropejskich treści w programie opozycji.

Rząd PO poparł w 2015 r. unijną regulację o przymusowych kwotach relokacji uchodźców w UE. Pod wpływem opinii publicznej i w wyniku przegranych wyborów zaostrzył swoje stanowisko w tej sprawie, uznając, że podział uchodźców musi odbywać się na zasadach dobrowolnych i należy położyć nacisk w polityce unijnej na kontrolę granic zewnętrznych UE[18]. Jednocześnie szef PO obiecywał, że w przypadku przejęcia władzy nie będzie przyjmował nielegalnych migrantów[19]. W ten sposób stanowisko tej partii wyraźnie zbliżyło się do polityki rządzącego PiS.

Zgodnie z polską doktryną w polityce europejskiej największa partia opozycyjna deklarowała chęć zwiększania czterech swobód na rynku wewnętrznym. Nawiązywała również do inicjatywy własnego rządu (z lat 2007–2015) w zakresie unii energetycznej, a zwłaszcza wspólnych europejskich zakupów ropy i gazu u zewnętrznych producentów. Również w odniesieniu do polityk zagranicznej i obronnej UE kontynuowano wcześniejszą linię programową, a więc opowiadano się za rozwojem integracji w tych politykach, ale przy utrzymaniu dobrych relacji transatlantyckich i zachowaniu spójności europejskiej wobec agresywnej polityki Rosji. Postulowano dalszy rozwój polityki wschodniej UE, a w zakresie CSDP położenie nacisku na zwalczanie terroryzmu[20].

W tych wszystkich sprawach opozycja wzmacniała stanowisko rządu PiS. Niemniej pod koniec 2018 r. w wypowiedziach polityków PO pojawiły się nowe akcenty. Coraz częściej widoczna była krytyka amerykańskiej administracji prezydenta Donalda Trumpa, w tym zgłaszane były zastrzeżenia do pogłębiania przez rząd bilateralnych relacji wojskowych Polski z USA (krytykowano m.in. projekt Fortu Trump, czyli zwiększenia obecności wojsk USA w Polsce)[21]. Politycy PO coraz częściej akcentowali także potrzebę wspierania przez polską dyplomację rozwoju polityki obronnej UE. Chodziło nie tylko uzupełnienie lub wzmocnienie potencjału NATO, ale także budowanie europejskiej autonomii geopolitycznej w relacjach wobec największych potęg światowych. W ten sposób politycy opozycji wyraźnie zbliżali się do podobnej linii programowej prezentowanej w ostatnich latach w Paryżu i Berlinie, a jednocześnie dystansowali się od silnie proamerykańskiego stanowiska rządu PiS.

Belgia, 30 stycznia 2019. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani. © Stephanie Lecocq (PAP/EPA)

Poglądy kolejnej partii opozycyjnej, tj. .Nowoczesnej, są z reguły znacznie bardziej proeuropejskie, choć ze względu na jej malejące poparcie wyborcze w 2018 r. jej wpływ na politykę władz był umiarkowany. .Nowoczesna zdecydowanie wspierała wszelki inicjatywy pro–integracyjne dyskutowane w UE, jak również była zwolennikiem jak najszybszego przyjęcia euro[22]. Uznawała również, że Polska powinna przyjmować uchodźców i imigrantów, jak również unijne inicjatywy w tym względzie. W nawiązaniu do doktryny w polityce europejskiej opowiadała się za promocją czterech swobód na rynku wewnętrznym[23]. W podobnym duchu partia wspiera rozwój polityki zagranicznej i obronnej UE, a w wielu obszarach swojego programu wspierając tradycyjne kierunki polskiej polityki zagranicznej.

Z kolei Kukiz’15 to opozycja, która akcentowała bardziej eurosceptyczne stanowisko aniżeli rząd PiS, w ten sposób wpływając na usztywnienie stanowiska partii rządowej w wielu miejscach jej programu europejskiego. W sprawach ustrojowych Kukiz’15 opowiadał się za „Europą suwerennych narodów”, jak również przeciwko „imperialistycznym zakusom Niemiec i Francji”, a więc tendencji do dominacji obu krajów w UE[24]. Celem polityki Polski powinno być ograniczenie roli biurokracji brukselskiej, jak również obrona demokracji narodowej, a tym samym zmniejszenie władzy instytucji unijnych nad państwami członkowskimi[25]. Kukiz’15 opowiedział się zdecydowanie przeciwko wejściu Polski do UGW, która to okazała się „nieudanym eksperymentem”. Proponował kontrolowany demontaż UGW, jako jedyny możliwy scenariusz dla dobra Europy. Zdecydowanie przeciwstawiał się unijnym planom relokacji uchodźców i imigrantów. Kukiz’15 był zwolennikiem rynku wewnętrznego, a jednocześnie postulowała deregulację prawa UE i ograniczenie tendencji protekcjonistycznych w Unii. Jednocześnie przeciwstawiała się preferencjom dla inwestorów zagranicznych w Polsce, kosztem praw krajowych przedsiębiorców lub konsumentów. Opowiadała się za wypowiedzeniem przez Polskę pakietu energetyczno–klimatycznego, gdyż prowadzi on do zniszczenia polskiego przemysłu i podwyżek cen energii.

Podsumowanie

Polityka rządu PiS jest w wielu miejscach zgodna z linią wcześniejszych koalicji rządowych. Dotyczy to zwłaszcza polityki zagranicznej i obronnej, jak również rynku wewnętrznego. Jest też w niektórych sprawach zgodna z programem opozycji, zwłaszcza w tych sprawach, w których widać wyraźnie ukształtowaną opinię społeczeństwa (m.in. w przypadku migracji). Należy jednak zauważyć, że rząd PiS – w stosunku do swoich poprzedników – wykazuje bardziej zdystansowane stanowisko wobec wielu reform dyskutowanych na arenie UE. Opozycja jest w tej mierze podzielona. W niektórych sprawach (np. migracji) jest dość bliska rządowi, a w innych dzieli się na bardziej euroentuzjastyczną lub eurosceptyczną wobec rządu (np. w odniesieniu do przyjęcia euro). W kilku sprawach liberalna opozycja jest bliżej programu rządu niemieckiego bądź francuskiego, aniżeli polskiego[26].

Najbardziej emocjonalny konflikt między rządem a częścią opozycji w latach 2017–2018 dotyczył reform wewnętrznych, zwłaszcza wymiaru sprawiedliwości. Były one też krytykowane przez instytucje europejskie i część państw członkowskich, jako złamanie unijnej wartości praworządności. Spór ten oprócz reform wewnętrznych dotyczył także roli Polski w UE, rozumianej w kontekście prestiżu i wpływu decyzyjnego. Spór miał coraz większe znaczenie dla pogłębiającej się polaryzacji politycznej i pewne reperkusje programowe w odniesieniu do dyskusji o przyszłości UE.

Dla przedstawicieli opozycji liberalnej reformy sądownictwa wprowadzone przez rząd łamały polską konstytucję. Co ciekawe, opozycja nigdy nie zwróciła się do Trybunału Konstytucyjnego (jedynej instytucji w polskim prawie, która ma prawo rozstrzygać spory konstytucyjne) – o zgodność reformy sądownictwa z polską ustawą zasadniczą. Zamiast tego zwróciła się o interwencję do instytucji europejskich i niektórych państw członkowskich. W ten sposób postanowiła wykorzystać autorytet instytucji UE do sporu wewnętrznego i rywalizacji wyborczej z PiS, o czym świadczy kampania wyborcza w wyborach samorządowych (2018). Sukces opozycji w największych miastach w tych wyborach opierał się w dużym stopniu na zarzucie, że rząd zmierza w kierunku wyprowadzenia Polski z UE.

W trakcie dyskusji o reformie sądownictwa ujawniły się dwie odmienne wizje integracji europejskiej – z jednej strony w ramach konserwatywnego rządu, a z drugiej wśród liberalnej opozycji. Przedstawiciele rządu wielokrotnie deklarowali, że nie chcą wyjścia Polski z UE, choć jednocześnie opowiadają się za zmianą dotychczasowej praktyki politycznej w Unii. Dla rządu interwencja instytucji europejskich to przekroczenie prawa traktatowego, które zastrzega reformy sądownictwa jako wyłączne uprawnienie państw członkowskich. Ponadto, krytyka polskiej reformy sądownictwa jest zbyt daleko idącą interwencją instytucji zewnętrznych w wewnętrzne sprawy Polski. W ten sposób została naruszona zarówno polska suwerenność, jak również polska demokracja. Dlatego działania opozycji na rzecz poszukiwania wsparcia za granicą było traktowane jako przejaw zdrady, zarówno przez przedstawicieli partii rządowej, jak i przez niektórych polityków opozycji nieliberalnej (np. Kukiz’15)[27]. Z kolei dla przedstawicieli opozycji liberalnej zewnętrzna ingerencja polityczna – zarówno ze strony niektórych państw członkowskich, jak również instytucji europejskich – była usprawiedliwiona procesami integracji europejskiej, w ramach której żadne państwo nie jest w pełni suwerenne, a swoją suwerenność „dzieli” z innymi państwami i instytucjami UE. Instytucje unijne nie były więc traktowane jako zewnętrzne lecz przynależne do systemu politycznego.

W ten sposób starły się ze sobą dwie wizje dalszej integracji europejskiej: konserwatywna z liberalną. Według PiS integracja powinna opierać się na autonomii i podmiotowości państw narodowych, a prawdziwa demokracja jest możliwa jedynie na poziomie narodowym. Oznacza to, że inne państwa powinny okazywać szacunek dla programu rządu wyłonionego przez miejscowych wyborców. Jednocześnie ingerencja zewnętrzna zaburza prawa wyborców, a tym samym ogranicza narodową demokrację. Z kolei w ramach liberalnej i kosmopolitycznej wizji integracji narody europejskie przekazują coraz więcej uprawnień do instytucji europejskich, a to oznacza, że na deliberację polityczną i wybory przeprowadzane w państwach mogą wpływać media i politycy z innych krajów lub urzędnicy z instytucji unijnych.

Omawiany spór dotyczył również podstawowych wartości i zasad traktatowych w UE. Dla PO kluczowe znaczenie miała wartość praworządności (art. 2 TUE). Dla PiS zasadnicze znaczenie miała obrona wartości demokracji (art. 2 TUE), traktatowej zasady poszanowania tożsamości narodowej, nierozerwalnie związanej z szacunkiem dla podstawowych struktur politycznych i konstytucyjnych w państwach członkowskich (art. 4 TUE). Dużą wagę miała zasada przyznania, zgodnie z którą instytucje unijne działają wyłącznie w granicach kompetencji przyznanych jej przez państwa członkowskie w traktatach (art. 5 TUE), a także zasada pomocniczości, zgodnie z którą Unia podejmuje działania tylko w takim zakresie, w jakim cele zamierzonego działania nie mogą zostać osiągnięte przez państwa członkowskie (art. 5 TUE). Dla rządu duże znaczenie miała również zasada równości państw członkowskich (art. 4 TEU), co powinno oznaczać, że państwa większe i bardziej wpływowe politycznie nie są uprzywilejowane przez Komisję Europejską lub Trybunał Sprawiedliwości w stosunku do państw mniejszych, zwłaszcza wtedy, kiedy ich demokratyczne rządy mają odmienne postrzeganie narodowych interesów od interesów państw największych.

Politycy liberalnej opozycji kładli nacisk na zgodność polskiej polityki w UE z propozycjami reform europejskich wysuwanymi przez instytucje unijne bądź największe państwa członkowskie. Podstawowe znaczenie miała tutaj poprawa wizerunku Polski na arenie europejskiej. Wymuszało to większą skłonność do przyjmowania propozycji zewnętrznych. Według argumentacji polityków opozycji – tylko poprawa wizerunku gwarantuje Polsce większy wpływ na bieg reform europejskich[28]. Z kolei dla polityków rządu podstawowe znaczenie miała ocena propozycji zewnętrznych i zmian zachodzących w UE przez pryzmat narodowych interesów, a także blokowanie tych propozycji, które nie są postrzegane jako korzystne dla polskiego społeczeństwa. Taka postawa może, a niekiedy nawet musi odbywać się kosztem pogorszenia wizerunku polskiego rządu za granicą. Obrona narodowych interesów, zwłaszcza tych, które zyskały większość w wyborach, jest bowiem podstawowym zadaniem demokratycznego rządu. Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że jego partia została upoważniona przez wyborców do obrony interesów Polski, a nie do podlizywania się komukolwiek w UE lub do załatwiania czyichś innych interesów[29]. Dla konserwatystów podstawowe znaczenie miał więc szacunek dla demokracji i interesów narodowych definiowanych w ramach wyborów, a mniej kwestie wizerunkowe.

Polaryzacja wyborcza wokół problematyki europejskiej powodowała, że zmniejszył się w Polsce konsensus sił politycznych wobec integracji europejskiej. Spór z UE o reformę sądownictwa doprowadził do radykalizacji politycznej, zarówno po stronie ugrupowań liberalnych, jak i tych prawicowych. Dla coraz większej grupy wyborców program PiS jest nadmiernie pro–europejski, co oznacza, że pojawiły się ugrupowania domagające się wyjścia Polski z UE. W ten sposób radykalizacja wyborców i pogłębiająca się polaryzacja opinii wokół integracji europejskiej dotknęła polskiego społeczeństwa w podobny sposób jak społeczeństw na zachodzie kontynentu.

 


[1] M. A. Vachudova, Tempered by the EU? Political parties and party systems before and after accession, „Journal of European Public Policy” 2008, 15:6, s. 861-879.

[2] Ch. Schweiger, Poland, Variable Geometry and the Enlarged European Union, „Europe–Asia Studies”, vol. 66, no. 3, 2014, s. 394-420 [405-410].

[3] Przemówienie Premier Beaty Szydło na XV Forum Polityki Zagranicznej, 9 listopada 2017 r., http://www.minsk.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/xv_forum_polityki_zagranicznej, (dostęp: 27 kwietnia 2018).

[4] Program PiS 2014, http://pis.org.pl/dokumenty, (dostęp: 27 kwietnia 2018).

[5] Z. Krasnodębski, Co dla Polski oznaczają zmiany w Unii Europejskiej?, [w:] ‘Myśląc: Polska’. Konwencja Programowa Prawa i Sprawiedliwości oraz zjednoczonej prawicy, Katowice, 3–5 lipca 2015 r., s. 80-81.

[6] Informacja Ministra Spraw Zagranicznych Jacka Czaputowicza o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2018 roku, Sejm RP, 21 marca 2018 r., http://www.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/minister_jacek_czaputowicz_o_priorytetach_polskiej_dyplomacji_w_2018_roku, (dostęp: 27 kwietnia 2018).

[7] Program PiS 2014….

[8] Ibidem.

[9] Konrad Szymański: Strefa euro nie odjeżdża Polsce, „Rzeczpospolita”, 22 maja 2017 r., http://www.rp.pl/Unia-Europejska/305219925-Konrad-Szymanski-Strefa-euro-nie-odjezdza-Polsce.html, (dostęp: 27 kwietnia 2018).

[10] Z. Krasnodębski, Co dla Polski oznaczają zmiany w Unii….

[11] Informacja Ministra Spraw Zagranicznych Jacka Czaputowicza o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2018 roku…; Konrad Szymański: Strefa euro nie odjeżdża Polsce….

[12] Informacja Ministra Spraw Zagranicznych Jacka Czaputowicza o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2018….

[13] J. Szyszko, Globalna polityka klimatyczna, [w:] ‘Myśląc: Polska’…, s. 33-36.

[14]Polska a przyszłość Unii Europejskiej’. Przemówienie ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego wygłoszone w Berlinie 28 listopada 2011, „TVN24.pl”, https://www.tvn24.pl/polska-a-przyszlosc-unii-europejskiej,192356,s.html, (dostęp: 27 kwietnia 2018).

[15] Schetyna: Rządy PiS przeminą, budżet UE zostanie, 27 luty 2018 r., http://fakty.interia.pl/polska/news-schetyna-rzady-pis-przemina-budzet-ue-zostanie,nId,2550855#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome, (dostęp: 27 kwietnia 2018].

[16] Tusk obiecuje, że przed wejściem do eurolandu odbędą się konsultacje. Danuta Huebner już mówi, że nie możemy ‘stać okrakiem nad barykadą’, „wPolityce.pl”, 20 grudnia 2012 r., https://wpolityce.pl/polityka/147055-tusk-obiecuje-ze-przed-wejsciem-do-eurolandu-odbeda-sie-konsultacje-danuta-huebner-juz-mowi-ze-nie-mozemy-stac-okrakiem-nad-barykada, (dostęp: 27 kwietnia 2018).

[17] Schetyna: Przyjęcie euro nie musi oznaczać wzrostu cen, „Rzeczpospolita”, 27 luty 2018 r., http://www.rp.pl/Platforma-Obywatelska/302279962-Schetyna-Przyjecie-euro-nie-musi-oznaczac-wzrostu-cen.html, (dostęp: 27 kwietnia 2018).
[18] Platforma Obywatelska. Projekty Platformy–Polska, Europa, świat #PolskaObywatelska, 02 października 2016 r., http://www.platforma.org/aktualnosc/45497/projekty-platformy-polska-europa-swiat-polskaobywatelska, (dostęp: 27 kwietnia 2018).
[19] Schetyna potwierdza: Nie będziemy przyjmować nielegalnych migrantów, „Newsweek Polska”, 10 maj 2017 r., http://www.newsweek.pl/polska/schetyna-nie-bedziemy-przyjmowac-migrantow-po-o-uchodzcach,artykuly,409922,1.html, (dostęp: 27 kwietnia 2018).

[20] Platforma Obywatelska. Projekty Platformy….

[21] Politycy komentują prezydencką wizytę w USA, „Onet.pl”, 19 września 2018 r., https://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-w-usa-komentarze-politykow/5mph8zr, (dostęp: 27 listopada 2018).

[22] Tekst wystąpienia Ryszarda Petru w sejmowej dyskusji o polskiej polityce zagranicznej, https://nowoczesna.org/tekst-wystapienia-ryszarda-petru-w-sejmowej-dyskusji-o-polskiej-polityce-zagranicznej/, (dostęp: 27 maja 2018).

[23] Nowoczesna Polska dla każdego–program partii, https://nowoczesna.org/nowoczesna-polska-dla-kazdego-program-partii/, (dostęp: 27 maja 2018).

[24] Paweł Kukiz o Unii Europejskiej, 27 czerwca 2016 r., http://ruchkukiza.pl/pawel-kukiz-o-unii-europejskiej/, (dostęp: 27 maja 2018).

[25] Strategia Zmiany. Kukiz’15. Potrafisz Polsko!, http://ruchkukiza.pl/klub-poselski/strategia-zmiany/, (dostęp: 27 maja 2018).

[26] T. G. Grosse, Polska, Francja i Niemcy wobec Unii. Europejskie wizje w Trójkącie Weimarskim. Raport, „Nowa Konfederacja”, 05 listopada 2018 r., https://nowakonfederacja.pl/raport/polska-francja-i-niemcy-wobec-unii-europejskie-wizje-w-trojkacie-weimarskim/, (dostęp: 27 listopada 2018).

[27] Mocne słowa Jakubiaka: Wizyta Schetyny u Angeli Merkel to Targowica, „Do Rzeczy”, 25 września 2018 r., https://dorzeczy.pl/78208/Mocne-slowa-Jakubiaka-Wizyta-Schetyny-u-Angeli-Merkel-to-Targowica.html, (dostęp: 27 listopada 2018).

[28] Schetyna: PiS zniszczyło międzynarodowy wizerunek Polski. PO zaproponuje scenariusz przyjęcia przez Polskę, „Dziennik Gazeta Prawna”, 24 luty 2018 r., https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1106895,schetyna-na-radzie-krajowej-po.html, (dostęp: 27 grudnia 2018).

[29] Zostaliśmy upoważnieni przez wyborców do obrony interesów Polski. Wywiad z Jarosławem Kaczyńskim, 25 maj 2016 r., Prawo i Sprawiedliwość, http://pis.org.pl/aktualnosci/zostalismy-upowaznieni-przez-wyborcow-do-obrony-interesow-polski, (dostęp: 27 listopada 2018).

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top