Data: 18 stycznia 2021

Dlaczego Nawalny wrócił do Rosji

Zgodnie z zapowiedzią, Aleksiej Nawalny wrócił z Niemiec do Rosji. Tak jak przewidywano, został zatrzymany przez władze. Jest wielce prawdopodobne, że wyląduje na dłużej w kolonii karnej. Ale to nie koniec, a raczej początek drogi Nawalnego na sam szczyt.

ŹRÓDŁO: WIKIMEDIA COMMONS

Jeśli Aleksiej Nawalny serio myśli w przyszłości walczyć o władzę w Rosji, nie mógł postąpić inaczej. Pozostając w Niemczech, czy generalnie poza krajem, skazałby się na los takich znanych politycznych emigrantów, jak Garri Kasparow czy Michaił Chodorkowski. Nie jest przypadkiem, że rosyjska narracja w sprawie Nawalnego po jego wywiezieniu do Berlina skupiała się na tym, że jest marionetką w ręku zachodnich wywiadów. Stała emigracja tylko by ten fakt potwierdzać miała. Oczywiście opozycja i rozsądnie myślący Rosjanie doskonale wiedzą, jak jest naprawdę. Ale jeśli Nawalny chce trafić do umysłów szerokich mas swych rodaków, musiał zaryzykować. Badania opinii publicznej wskazujące, że więcej Rosjan skłonnych jest uwierzyć wersji Kremla i FSB, aniżeli Nawalnego, były zapewne ostatnim dzwonkiem alarmowym dla najbardziej dziś znanego opozycjonisty. Widać wyraźnie było, że dla reżimu najważniejsze jest nie dopuścić do powrotu niebezpiecznego przeciwnika do Rosji. Stąd oświadczenie służby więziennej FSIN, że będzie wnioskowała o odwieszenie kary dla Nawalnego, które pojawiło się tuż po tym, jak ten ogłosił zamiar powrotu do kraju. Perspektywa aresztu, a potem może nawet powrotu na lata do kolonii karnej, nie skłoniły jednak opozycjonisty do rezygnacji z lotu do Moskwy. Wydaje się, że Nawalny wracając do kraju miał szczegółowo rozpisany plan. Jednym z jego punktów była data powrotu. Tuż przed inauguracją Joe Bidena w USA oraz w momencie, gdy znów prawdopodobne stało się dokończenie Nord Stream 2. Zatrzymanie go przez władze i nieunikniona po tym krytyka opinii międzynarodowej skończyć się może dla Putina nie najlepiej. Po pierwsze, w takiej sytuacji trudno sobie wyobrazić, żeby ekipa Bidena nie utrzymała, a nawet zaostrzyła sankcje wobec Rosji. Po drugie, znów w trudnej sytuacji Kreml stawia rząd niemiecki, któremu zależy na dokończeniu Nord Stream 2 tak bardzo, że wycofał się z pomysłu rezygnacji z projektu – który to pomysł był poważnie rozważany zaraz po zamachu na Nawalnego. Teraz apele o porzucenie Nord Stream 2 wracają do Angeli Merkel ze zdwojoną siłą.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Zgodnie z przewidywaniami, opozycjonista został zatrzymany na lotnisku, potem wywieziony do jednej z komend policji pod stolicą, i za kratami ma czekać na decyzję sądu. Orzeczenie raczej niespodzianką nie będzie. Sędziowie w Rosji są absolutnie dyspozycyjni wobec reżimu. I nawet wyraźny konflikt interesów w przypadku sędzi, która ma orzekać, nic nie zmieni. Jej teść jest biznesmenem, a jednym z państwowych jego kontrahentów jest… służba więzienna FSIN. Na cóż więc liczy Nawalny, dobrowolnie idąc do więzienia? Zapewne kalkuluje, że stał się tak sławnym na całym świecie „więźniem politycznym reżimu nr 1”, że tenże reżim nie śmie się go tknąć. W pewnym sensie może nawet Nawalny będzie bezpieczniejszy w więzieniu niż na emigracji. Jeśli bowiem coś mu się przydarzy w celi – Putinowi ciężko będzie się wymigać z odpowiedzialności. Niewykluczone więc, że Nawalny podjął ciężką, ale jedyną w tej sytuacji decyzję, że pójdzie do kolonii, nawet na kilka lat. Ale w ten sposób umocni swój wizerunek jedynego odważnego, który rzucił wyzwanie Putinowi. I gdy w Rosji reżim pogrąży się w kryzysie to właśnie Nawalny będzie pretendował do statusu lidera protestów i ewentualnego następcy Putina. Oczywiście droga może być do tego daleka. Co więcej, w elicie rządzącej Rosją nasilają się nastroje konfrontacyjne, autorytarne, antyzachodnie. Kreml nie przejmuje się obecną falą krytyki z całego świata zatrzymania Nawalnego. Dla Putina ważniejsze jest utrzymanie władzy, niż wizerunek na zewnątrz. Dlatego też jednak ryzyko tego, że coś może się jednak stać Nawalnemu w więzieniu, jest dziś dużo większe niż jeszcze kilka lat temu.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS: energetyka, Inicjatywa Trójmorza, energia elektryczna, sieć powiązań, Unia Europejska 

Powiązane wpisy
Top