Data: 10 maja 2021

Zwycięstwo sowieckie, czyli rosyjskie. Putin z okazji 9 maja

Charakter centralnych uroczystości z okazji rocznicy zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami oraz przemówienie Władimira Putina potwierdzają, że Kreml chce zawłaszczyć pamięć historyczną o tzw. Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Choć z III Rzeszą bił się wielonarodowy Związek Sowiecki, dziś Moskwa czyni wiele, aby to z Rosją tylko kojarzyło się to zwycięstwo. Jednocześnie wpisuje się w to konfrontacyjną politykę Putina, wobec Zachodu i wobec krajowych krytyków. Politykę, której ważnym elementem jest przedstawianie Rosji jako oblężonej twierdzy z zewnątrz (ale i wewnątrz) atakowanej.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Władimir Putin przyjął 9 maja defiladę wojskową na Placu Czerwonym w Moskwie, w której udział wzięło ponad 12 000 żołnierzy i funkcjonariuszy oraz blisko 200 sztuk uzbrojenia i sprzętu. W tym roku to było wybitnie rosyjskie święto, nie tylko ze względu na brak zaproszonych specjalnie na to wydarzenie przywódców zagranicznych. Wyjątkiem okazał się tylko Emomali Rachmon, prezydent Tadżykistanu. Ale on na defiladzie pojawił się niejako przy okazji – przyleciał do Moskwy na rozmowy dwustronne, rozmowy ważne dla Putina ze względu na sytuację w sąsiednim Afganistanie. Poza Tadżykiem defiladę z trybun oglądali jedynie przedstawiciele władz Rosji, wysocy rangą urzędnicy, parlamentarzyści, weterani. Ale także wystąpienie Putina wskazywało, że w tym roku Kremlowi zależy na „nacjonalizacji” święta. Z jednej strony mówił o wielkim zwycięstwie „narodu radzieckiego”, a z drugiej przestrzegał przed rzekomo szerzącą się dziś w świecie „rusofobią”. Widać wyraźnie dążenie do postawienia znaku równości między współczesną Rosją a Związkiem Sowieckim. Zarówno by sobie tylko przypisać zasługi zwycięstwa nad Hitlerem, ale też by „delegalizować” przypisywanie sobie współudziału w pokonaniu Niemiec przez choćby traktowaną jak wróg Ukrainę. Było dużo nawiązań do obecnej sytuacji politycznej. Putin mówił, że dziś nie tylko radykałowie i terroryści podejmują próby wykorzystania wielu rzeczy z ideologii nazistowskiej. Były też oczywiście elementy prowadzonej od lat przez Moskwę wojny o pamięć historyczną. A więc przypominanie, że „naród radziecki wyzwolił kraje Europy od brunatnej zarazy”, także te, które dziś okazują „niewdzięczność” wobec Rosji. Oczywiście też Putin wspomniał o „próbach pisania historii na nowo i usprawiedliwienia zdrajców i zbrodniarzy”. Wystąpienie to potwierdziło, że Moskwa będzie dalej dążyła do wykorzystania takich rocznic, jak 9 maja (należy pamiętać, że większość świata rocznicę zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami obchodzi 8 maja) do narzucenia swojej wersji historii, w której nie ma choćby miejsca dla paktu Ribbentrop-Mołotow i dwuletniego sojuszu Stalina z Hitlerem.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top