Data: 19 czerwca 2022 Autor: Grzegorz Kuczyński

Wizyta „trojki” w Kijowie: cd. presji na Ukrainę

Głównym celem podróży Emmanuela Macrona, Mario Draghiego i Olafa Scholza w Kijowie było wysondowanie gotowości Ukrainy do ustępstw wobec Rosji mających położyć kres działaniom wojennym. Niewykluczone, że goście, przede wszystkim będący w regularnym kontakcie z Kremlem Macron, przedstawili Wołodymyrowi Zełenskiemu wstępne warunki Władimira Putina rozpoczęcia rokowań.

ŹRÓDŁO: president.gov.ua

Jeśli mowa o konkretach, ta wizyta właściwie nic nie przyniosła Ukrainie. Trudno uznać za jakiś przełom deklarację o poparciu dla przyznania Kijowowi statusu kraju kandydującego do UE. Choćby dlatego, że realne konsekwencje takiej decyzji Brukseli, przynajmniej w obszarze bezpieczeństwa, są żadne. Tymczasem to właśnie pomoc militarna jest dziś dla Ukrainy kluczowa. W obecnej fazie bitwy o Donbas każda dodatkowa samobieżna haubica czy wyrzutnia rakietowa dalekiego zasięgu jest dla Ukrainy na wagę złota. Takiej broni Kijów dziś potrzebuje najbardziej. I od krajów, których liderzy przyjechali do Zełenskiego, dostaje bardzo mało. Macron co prawda zapowiedział nieco więcej haubic 155 mm Cezar, ale Scholz nie przywiózł do Kijowa żadnego takiego „prezentu”, tym bardziej Draghi. Niemcy zapowiadały już wcześniej trzy (czyli o jedną mniej, niż pierwotnie obiecano) wyrzutnie rakietowe Mars II. W porównaniu z pomocą USA, Wielkiej Brytanii, Polski i paru innych krajów zachodnich, to, co oferują Niemcy, Francja i Włochy, to pomoc symboliczna. Dlaczego tak jest? Wszak same Niemcy mogłyby dostarczyć Ukrainie setki pojazdów opancerzonych, czołgów i haubic. Taka jest taktyka tercetu Paryż-Berlin-Rzym stojącego na czele prorosyjskiej partii w UE. Więcej ciężkiej broni dla Ukrainy oznaczać będzie przedłużanie bitwy o Donbas, a co więcej, większe szanse zapowiadanej kontrofensywy ukraińskiej w obwodzie chersońskim. To przedłuży wojnę o miesiące, tymczasem Macronowi i jego kolegom zależy na tym, by Kijów uznał, że nie ma obecnie szans na obronę Donbasu i/lub odbicie Chersońszczyzny, a więc poszedł na rozmowy z Rosją. Rozmowy zakończone wstrzymaniem działań wojennych i utrwaleniem panowania rosyjskiego nad Donbasem i południową Ukrainą. Odepchnięciem Ukrainy od morza, jej gospodarczym osłabieniem oznaczającym, że Kijów znajdzie się wręcz na garnuszku UE. Dla Macrona, Scholza, Draghiego to rozwiązanie optymalne. Możliwość powrotu do współpracy z Rosją, a zarazem uzależnienie od siebie osłabionej Ukrainy. Słaba Ukraina to także cios w projekt budowy silnego bloku Międzymorza, konkurencyjnego nie tylko dla Rosji, ale też osi Berlin-Paryż-Rzym.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top