THE WARSAW INSTITUTE REVIEW

Data: 1 sierpnia 2018    Autor: dr hab. Piotr Kwiatkiewicz

Dynamika zmian demograficznych na Bliskim Wschodzie i migracja do Europy

Wzrost liczebny populacji można uznać za jedną z praprzyczyn wszelkich masowych przemieszczeń. Kluczowe znaczenie posiada tempo, w jakim następują zmiany. Pewne wyobrażenie na temat ich dynamiki oddają szacunkowe ustalenia na temat sytuacji demograficznej w przeszłości.

źródło: wikipedia.org

Zwracają uwagę rewolucyjne wręcz przeobrażenia zachodzące w czasach nowożytnych. Co ciekawe i warte podkreślenia: pierwszy impuls zmiany dotychczasowego tempa przyrostu naturalnego wyszedł z Europy. Jej ludność od 1700 roku nie potrzebowała nawet półtora wieku, by podwoić swą liczebność. Niewiele ustępowała jej pod tym względem Azja. (patrz tab. 2)

Tab. 1 Dynamika zmian demograficznych od początku naszej ery. Źródło: opracowanie własne na podstawie International Data Base
Tab. 2 Ludność świata według kontynentów od XVI do XIX wieku. Źródło: opracowanie własne na podstawie: The World at Six Billion – United Nations Population Division oraz A. Maddison, The World Economy A MILLENNIAL PERSPECTIVE

Przyrost naturalny na Starym Kontynencie był jednak znacznie wyższy niż można byłoby wnioskować, wczytując się w historyczne dane dotyczące stanu ludności w Europie. W XIX wieku nominalnie uległ on podwojeniu, lecz wystarczy przyjrzeć się zmianom demograficznym w Nowym Świecie, by dostrzec kryjącą się za taką oceną nieścisłość. W Ameryce Pn. liczba mieszkańców w omawianym okresie powiększyła się jedenastokrotnie. Nie trudno dociec przyczyny tak dynamicznego wzrostu ludności. Była nią emigracja pochodząca z Europy. Stanowiła ona przytłaczającą większość spośród tych, którzy przybyli na kontynent. Podobnie rzecz ma się w przypadku Ameryki Pd i Australii. Oznacza to konieczność uwzględnienia w szacunkach także pokaźnej części tych, którzy opuścili Stary Kontynent. Liczba jego mieszkańców na początku i w końcu wieku nie stanowi miarodajnego materiału do ustalenia różnicy między urodzinami a zgonami na jego obszarze. W rezultacie z dużą dozą prawdopodobieństwa obok Ameryki Pn. właśnie Europę możemy wskazać jako ten zakątek świata, w którym ludzi przybywało najszybciej. Tempo tych zmian znacząco wyprzedzało postęp w produkcji rolnej, wymuszając wyjazdy „za chlebem”.

Tab. 3 Ludność świata według kontynentów od XX. Źródło: opracowanie własne na podstawie: United Nations Population Division oraz World Population Historical Estimates of World Population

Do zasadniczych przetasowań pod względem dynamiki, z jaką rosła ilość mieszkańców poszczególnych kontynentów, doszło dopiero w pierwszej połowie ubiegło stulecia. W Afryce i Europie pozostała ona bez większych zmian, natomiast w innych częściach naszej planety uległa znacznemu przyśpieszeniu. Spowolnienie czy raczej brak progresu w ostatnim z wymienionych przypadków znajduje swoje wyjaśnienie między innymi w dwóch wojnach światowych, które niezwykle dotkliwie odcisnęły swoje niszczące piętno na Starym Kontynencie. Względny spokój, jaki zapanował tu w drugiej połowie XX, nie odwrócił już tego trendu. Wyraźnie wyróżniał się spośród pozostałych lądów, gdzie nastąpił prawdziwy boom demograficzny. W Afryce od 1950 do 2000 roku ilość mieszkańców powiększyła aż 3,7-krotnie. W Azji było to o 264%, natomiast w Ameryce Południowej – 310%, a w Północnej – 180%. Podobne rzecz przedstawiała się w Australii i Oceanii, gdzie zmiana wynosiła 240%.

Rys. 1 Dynamika przyrostu naturalnego wg kontynentów. Źródło: Opracowanie własne

W kontekście niniejszych rozważań kluczowe znaczenie przypisać należy dwóm pierwszym przypadkom, ze względu na bliskość Starego Kontynentu. Szczególnie istotne pozostają tu regiony bezpośrednio graniczące z Europą, a więc szeroko pojęty Wschód oraz północna część Czarnego Lądu.

Ciekawym przykładem ilustrującym zachodzące zmiany demograficzne w tej części świata jest Egipt, którego ziemie położone są na jednym i drugim kontynencie. Jeszcze niespełna sto lat temu w dawnym kraju faraonów żyło nieco ponad 10 mln mieszkańców. Dla porównania ziemie fetującej wówczas odzyskanie niepodległości Polski były dwa razy ludniejsze. Ta proporcja utrzymywała się przez cały okres międzywojenny.

Rys. 2 i 3 Zmiany demograficzne w Egipcie i Polsce w latach 1919-1939, 1949-1979. Źródło: Opracowanie własne

Na rok przed wybuchem II wojny światowej populacja II RP – wynosiła 34,8 mln, natomiast Egiptu – 16,5 mln. Można nawet dostrzec minimalnie szybszy wzrost liczby ludności w naszym kraju niż tam. Oba państw zrównały się liczebnie mniej więcej czterdzieści lat temu, gdzieś na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Podwojenie liczby ludności w stosunku do stanu z roku 1955 nastąpiło w Egipcie w 1979, u nas jeszcze do tego nie doszło i nic nie zapowiada, by stało się to w najbliższych dziesięcioleciach. W rezultacie na końcu pierwszej dekady XXI wieku Egipt posiadał już dwa raz tylu obywateli, co Polska.

Przypadek Egiptu, jak wspomniano, można uznać za typowy dla tej części świata. Przyczyn tego stanu rzeczy można się dopatrywać w pewnej bliskości kulturowej położonych tu państw, co przekładało się też na podobieństwa przyjętych rozwiązań systemowych i rozwoju polityczno-gospodarczego. Przykładem może być Syria, Irak czy Libia.

Wszystkie te państwa wkroczyły swego czasu na drogę przemian w duchu arabskiego socjalizmu. Był to dla zdecydowanej większości ich mieszkańców okres pewnej stabilizacji. Względnego spokoju, który sprzyjał przekształceniu ich struktury gospodarczej. Z wolna z krajów traktowanych w sposób znamienny dla obszarów kolonialnych stawały się w pełni samodzielnymi podmiotami o rosnącym znaczeniu na arenie międzynarodowej. Okres przyśpieszonego rozwoju, a precyzyjniej prosperity, w jaki wkroczyły, był w dużej mierze pochodną panującej sytuacji. Pozwalała im ona balansować w bipolarnym świecie i rozgrywać z korzyścią dla siebie rywalizację między zantagonizowanymi blokami. Ponosiły wprawdzie koszty w postaci zamachów stanu animowanych przez czynniki zewnętrzne. Żadne z nich nie godziły jednak w naserowskiego ducha „wolnych oficerów” i związaną z nim ideę braterstwa i równości. W rezultacie najczęściej nie ograniczano istniejących regulacji o charakterze prosocjalnym, a nierzadko wręcz, starając się pozyskać przychylność społeczeństwa, wzmacniano je.

Oczywiście nie brakło reform chybionych czy też wprowadzanych w sposób, który stał w sprzeczności z samą ideą ich realizacji. Ogólny bilans zmian, jakie zachodziły, wypadał korzystnie. Z każdym rokiem zmniejszał się procentowy udział analfabetów, rosła ilość osób posługujących się dyplomami wyższych uczelni. Dostęp do służby zdrowia stał się powszechny, spadało ukryte bezrobocie, a coraz liczniejsze rzesze obywateli nie musiały wiązać swej przyszłości z tradycyjnymi zajęciami zarobkowymi i mogły liczyć na zatrudnienie w sferze budżetowej czy też w nowo powstających lub znacjonalizowanych i rozbudowywanych przedsiębiorstwach. W obszarze niniejszych dociekań związanych z dynamiką zmian demograficznych znaczenie tego aspektu trudno wręcz przecenić. Wydatnie podnosił on bezpieczeństwo socjalne, co ze względu na uwarunkowania cywilizacyjno-kulturowe dla bardzo wielu mężczyzn z najuboższych grup społecznych było równoznaczne z szansą na możliwość założenia własnej rodziny. Jedynie Egipt nie został uwikłany w konflikt zbrojny i uniknął zniszczeń wojennych.

Tab. 4 Zmiany liczby ludności wybranych państw arabskich od 1980 roku

Zmiany klimatyczne

Dynamiczny przyrost ludności jest okolicznością wydatnie sprzyjająca procesom migracyjnym, lecz nie uruchamia ich samoczynnie. Stymulatorem pozostają zwykle czynniki natury ekonomicznej. W przypadku społeczeństw agrarnych determinantą były zmiany w otoczeniu przyrodniczym. To one odpowiadały za kolejne lata nieurodzaju, wymuszając przemieszczenia mas ludności. Wprawdzie trudno w kontekście procesów zachodzących we współczesnym świecie odnosić się bezpośrednio do postaw właściwych dla wspomnianego typu zbiorowości, gdyż w modelowym ujęciu należą one do przeszłości, a sam termin ma konotacje historyczne, niemniej nawet będąc reliktem okresu preindustrialnego, nadal pozostają czynnikiem, którego oddziaływanie jest znaczące. Dotyczy to szczególnie regionów o rolniczym charakterze, gdzie uprawa ziemi i hodowla zwierząt pozostają istotnym źródłem utrzymania dla znaczącej części żyjącej tam ludności.

Ryc. 4 Udział procentowy ludności czerpiącej korzyści ekonomiczne z tytułu prac rolniczych

Odnosi się jednakże nie tylko do tych, dla których praca na roli jest podstawowym zajęciem, lecz znacznie szerszej grupy społecznej poprawiającej sobie dzięki niej warunki bytowe. Niewielkie przydomowe poletka i zagrody pozwalają im przetrwać. W świecie łączną liczbę tego typu gospodarstw szacuje się na 570 milionów. Najwięcej, bo aż 74% z nich znajduje się w Azji, Z tego statystycznie zaledwie 4% położonych jest na Bliskim Wschodzie, lecz w wartościach bezwzględnych odpowiada to niemal 23 mln. Zważywszy na liczebność tamtejszej populacji wynoszącej circa 437 mln oraz przeciętną liczebność rodziny zamieszkującej domostwo jest to wielkość, której nie sposób ignorować.

Wzrost średnich rocznych temperatur, częstokroć o wartości, które fizycznie pozostają zupełnie nieodczuwalne przez mieszkańców, nie pozostaje jednak obojętny dla stanu środowiska naturalnego. Spadek poziomu wód gruntowych znajduje swoje odzwierciedlenie w stepowieniu czy wręcz pustynnieniu terenów do niedawna uprawianych.

Zmniejszenie areału ziem nadających się pod uprawy stało się w okresie ostatnich dwóch dekad zjawiskiem powszechnym na całym Bliskim i Środkowym Wschodzie. W przypadku Afryki Północnej ze szczególną siłą zaznaczyło się na obszarach Libii, gdzie od czasu upadku Muammara al-Kaddafiego wszelkie działania i inicjatywy służące powstrzymaniu erozji i wyjaławiania gruntów rolnych zostały zatrzymane. Dotkliwie ucierpiał także potężny projekt Great Man Made River mający trudne do przecenienia znaczenie dla całego region. Jego infrastruktura stała się jednym z pierwszych celów bombardowań[1].

Proces pustynnienia tych obszarów Afryki Północnej w kontekście kwestii migracyjnych ma daleko idące konsekwencje. Oznacza nie tylko wzrost kosztów utrzymania dla miejscowej ludności. Tylko nominalnie obszarom tym nie grozi problem przeludnienia, jeśli brać pod uwagę proste przeliczniki związane z ilością mieszkańców i zajmowaną powierzchnią. Jeżeli jednak w prowadzonych statystykach wyłączone zostaną te części terytorium, w których warunki życia są skrajnie nieprzyjazne dla człowieka, sytuacja kształtuje się nieco odmiennie. Nakładając na to poruszane zagadnienie tempa rozrostu tutejszej populacji, ryzyko wystąpienia takiego zagrożenia zdaje się rosnąć w postępie odpowiadającym zachodzącym zmianom demograficznym i przyrodniczym. Sprzyjają mu wewnętrzne migracje, których kierunek z południa ku północy pozostaje niezmienny. W aspekcie czysto ekonomicznym można rozpatrywać go jako przemieszczanie z obszarów biedniejszych ku zamożniejszym. Wspomniana dyferencja była i jest determinowana warunkami klimatycznymi, a zachodzące zmiany ją umacniają.

Oczywiście wspomniane ryzyko przeludnienia nie rozkłada się równomiernie. W przypadku Libii i Algierii jest znacząco niższe niż dla Egiptu. Niemniej niebezpieczeństwo to należy rozpatrywać w wymiarze makroregionalnym dla całego Magrebu oraz Egiptu.

Dodatkowo prawdopodobieństwo takiego scenariusza potęgują zmiany klimatyczne na obszarach subsaharyjskich. Systematyczny wzrost temperatur oraz warunki egzystencjalne generują kolejne fale uciekinierów z tych terenów, którzy opuszczając swoje rodzime strony, przybywają na północ w poszukiwaniu lepszych warunków życia. Tak jak we wspominanych już wewnętrznych przepływach ludności obserwowanych w Libii czy Egipcie lub Magrebie, procesy te należy traktować jako naturalne kierunki przemieszczania się ludności i osadnictwa. Różnica tkwi jedynie w ich intensywności i wielkości.

Ryc. 5 Obszary najbardziej zagrożone przez zmiany klimatyczne w Afryce

Destabilizacja polityczna a problem rekultywacji gruntów w Iraku i Syrii

Proces wdzierania się pustyni w głąb wykorzystywanych rolniczo obszarów zaznaczył się w Maszreku. Najdotkliwiej odzwierciedlił się na terenach Mezopotamii, krainy tradycyjnie uchodzącej za spichlerz regionu.

W Iraku od początku lat 80. ustały inwestycje irygacyjne. Wojna z Iranem okazała się niezwykle kosztownym konfliktem. Pochłonęła nie tylko nadwyżki i rezerwy finansowe państwa, lecz także poważnie je zadłużyła. Środków nie zawsze starczało nawet na niezbędne remonty systemu kanałów nawadniających. Zajęcie Kuwejtu, które miało zapewnić irackiej gospodarce modernizację, a społeczeństwu pomyślność z lat dobrobytu, doprowadziło do skutków zgoła odmiennych od zamierzonych. Zbrojna interwencja przeciw Irakowi w 1991 roku, a następnie międzynarodowa izolacja i restrykcyjne ograniczenia handlowe ograniczyły dopływ nie tylko pieniędzy, lecz także technologii oraz fachowców. W rezultacie prace remontowe i inżynieryjne mogące choćby częściowo niwelować skutki zmian klimatycznych i ekspansji pustyni podejmowane były w skali niewspółmiernie nikłej w stosunku do potrzeb. Kolejna kampania wojenna w 2003 roku nie była okolicznością sprzyjającą realizacji tego typu przedsięwzięć. Pewien postęp na tym polu zaznaczył się dopiero po 2004 roku, co wiązało się z utworzeniem funduszu na odbudowę pozbawionej inwestycji za sprawą amerykańskiego embarga i zniszczonej pożogami wojennymi gospodarki irackiej. Na pierwszym planie znalazła się infrastruktura krytyczna. Postęp prac realizowanych w dużej mierze poprzez zachodnie koncerny i przy ich współudziale był znaczący, chociaż skutecznie spowalniały go korupcja, biurokracja oraz niestabilna politycznie sytuacja. Utrata kontroli nad tą ostatnią i powstanie ISIS ponownie przesunęły ciężar zadań spoczywających na państwie na inne cele niż walka z pustynią i działania na rzecz rekultywacji zajmowanych przez nią ziem.

Po próbach wykorzystania przez państwa zachodnie ruchów tzw. Arabskiej Wiosny do obalenia reżymu Baszszara al Asada postępowała destabilizacji polityczno-gospodarczej Syrii. Obszary położone nad Eufratem znalazły się pod kontrolą sił nieprzychylnych władzy w Damaszku. Wszelkie pracy służące zahamowaniu wysychania gleb i ekspansji pustyni ustały. Nawet jeśli wcześniej zakres i skala tych robót zdecydowanie ustępowała potrzebom, to i tak ekonomiczny i społeczny wymiar tych działań był trudny do przecenienia. Po 2011 roku sytuacja na tym polu stała się wręcz dramatyczna. Brak też perspektyw na jej poprawę w najbliższych latach. Dotyczy to obu eksponowanych aspektów: zmian klimatycznych i dynamiki procesów politycznych zachodzących na Bliskim Wschodzie. W pierwszym przypadku natura zmian ma charakter nieodwracalny, a w drugim – konflikt interesów regionalnych mocarstw i brak woli ze strony udzielających im wsparcia największych graczy międzynarodowych uniemożliwiają położenie kresu toczącym się konfliktom zbrojnym.

Wnioski

Współczesna Europa zawdzięcza swoje obecne oblicze kształtującym ją procesom historycznym, wśród których kluczowe znaczenie w wymiarze kulturowo-cywilizacyjnym miały kolejne fale osadnictwa na jej obszarze. Starożytność jawi się tu jako okres jej zasiedlania przerwanego na terenach położonych na zachód od linii Dunaju i Renu powstaniem Imperium Rzymskiego, natomiast średniowiecze – jako schyłkowy okres wędrówki ludów i czas powstania tu nowoczesnych państw. W tym wymiarze dzieje nowożytne mogą być postrzegane jako okres migracji z Europy ludów, których przedstawiciele z małymi wyjątkami posługiwali się językami indoeuropejskimi do „nowego świata”. Mogą też uchodzić za czas kolonizacji Starego Kontynentu przez grupy narodów współcześnie kojarzone z Azją i Afryka.

Jak niegdyś, tak i obecnie osiedlanie przedstawicieli owych nacji spotykało się z oporem i sprzeciwem społeczeństw, które za sprawą znacznie wcześniejszego zasiedlenia terenów występowały w roli ich historycznych właścicieli. Zjawisko to jest tak samo naturalne, jak i sama migracja.

Co ważne i warte podkreślenia, konflikty zbrojne, procesy demograficzne i zmiany klimatyczne odpowiadające współcześnie za kolejną falę przemieszczeń mas ludności były także determinantami wędrówek w przeszłości. Fenomenem współczesnych procesów jest udział w generowaniu migracji przez społeczeństwo obszarów stanowiących cel osadnictwa. Dotyczy to tak wymiaru politycznego, jak i przyrodniczego.

Bibliografia:

Monografie:

  • Alexander A., His Life and Times, Cairo2005,
  • Batatu H., The old social classes and the revolutionary movements of Iraq, London 2004.
  • Brylew M., Irak 2003-2005. Stabilizacja sytuacji społeczno-politycznej i tranzycja władzy, Toruń 2011. Wójcik Z., Historia powszechna wiek XVI- XVII, Warszawa 1998.
  • Farouk-Sluglett M., Sluglett P., Iraq since 1958 – from revolution to dictatorship, London 2003.
  • Historia Polski w liczbach. Państwo i społeczeństwo. 1, Warszawa 2003.
  • Korany B., Hillal Dessouki A. E., Foreign Policy Approaches and Arab Countries: a Critical Evaluation and the Alternative Framework, [w:] The Foreign Policies of Arab States. The Challenge of Globalization, Cairo 2010.
  • Marr P., The modern history of Iraq, Cambridge 2003.
  • Meddison A., The World Economy A MILLENNIAL PERSPECTIVE, OECE , Paris 2001.
  • Tripp C., A History of Iraq, Cambridge 2002.
  • Zdanowski J., Historia Bliskiego Wschodu w XX wieku, Wrocław 2010.
  • Zidan A. M., The Impact of The Great Man Made River Project on Libya’s Agricultural Activities and the Environment, Universiti Teknologi Malaysia 2007.

Periodyki:

  • Beine M., Parsons Ch., Climatic Factors as Determinants of International Migration, “Scandinavian Journal of Economics”, Volume 117, Issue 2 April 2015.
  • Lelieveld J., Proestos Y., Hadjinicolaou P., Tanarhte M., Tyrlis E., Zittis G., Strongly increasing heat extremes in the Middle East and North Africa (MENA) in the 21st century, Climatic Change, July 2016, Vol. 137, Issue. 1-2.
  • Lowder S. K., Skoet J., Raney T., The Number, Size, and Distribution of Farms, Smallholder Farms, and Family Farms Worldwide, FAO – World Development Vol. 87, Rome 2016.

Raporty i opracowania (Internet):

  • Beauchemin C., Family Migration from Sub-Saharan Africa to Europe, https://www.oecd.org/els/mig/Beauchemin.pdf (archiwizacja 15.12.2017).
  • Hass H de., Irregular Migration from West Africa to the Maghreb and the European Union: An Overview of Recent Trends, http://www.unhcr.org/49e479ca0.pdf (archiwizacja 19.12.2017).
  • http://www.momagri.org/UK/agriculture-s-key-figures/With-close-to-40-%25-of-the-global-workforce-agriculture-is-the-world-s-largest-provider-of-jobs-_1066.html (archiwizacja 10.12.2017).
  • http://www.populstat.info/Africa/egyptc.htm (archiwizacja 10.12.2017).
  • http://www.populstat.info/Africa/egyptc.htm (archiwizacja 10.12.2017) (archiwizacja 10.12.2017).
  • http://www.populstat.info/Africa/libyac.htm(archiwizacja 10.12.2017).
  • http://www.populstat.info/Asia/iraqc.htm(archiwizacja 10.12.2017).
  • http://www.populstat.info/Asia/syriac.htm (archiwizacja 10.12.2017).
  • Migration in North African Development Policies and Strategies A comparative analysis, Rabat 2014, /https://www.uneca.org/sites/default/files/PublicationFiles/problematique_de_la_migration_eng.pdf (archiwizacja 10.12.2017).
  • NATO bombs the Great Man-Made River, https://humanrightsinvestigations.org/2011/07/27/great-man-made-river-nato-bombs/(archiwizacja 10.12.2017).
  • Rapsomanikis G.The economic lives of smallholder farmers An analysis based on household data from nine countries, Raport -Food and Agriculture Organization of the United Nations Rome, 2015 – http://www.fao.org/3/a-i5251e.pdf (archiwizacja 11.12.2017).
  • The World at Six Billion – United Nations Population Division http://www.un.org/esa/population/publications/sixbillion/sixbillion.htm (archiwizacja 10.11.2017)
  • The World Bank – Population Middle East & North Africa – https://data.worldbank.org/region/middle-east-and-north-africa (archiwizacja 12.12.2017).
  • World Population Historical Estimates of World Population, https://www.census.gov/population/international/data/worldpop/table_history.php (archiwizacja 15.10.2017)

 


[1] NATO bombs the Great Man-Made River, https://humanrightsinvestigations.org/2011/07/27/great-man-made-river-nato-bombs/(archiwizacja 10.12.2017).

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top