Data: 30 listopada 2020

„Stalowy” pomysł Sieczina. Mocno wątpliwy biznes

Rosnieft chce zbudować wielki zakład metalurgiczny na Dalekim Wschodzie. To ma zapewnić własną stal potrzebną do budowy statków w powstającej superstoczni „Zwiezda”. Problem w tym, że budowa zakładu kosztować ma więcej, niż budowa stoczni, dla której będzie dostarczał materiały. Przedstawiony pomysł budzi ogromne wątpliwości i może być kolejnym przykładem wyciągania i marnotrawienia przez koncern Igora Sieczina publicznych środków.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Szczegóły projektu Igor Sieczin przedstawił Władimirowi Putinowi na spotkaniu 24 listopada. Jak zawsze, gdy szef Rosnieftu udaje się na Kreml, chodziło o pozyskanie akceptacji prezydenta dla kolejnego przedsięwzięcia koncernu, do którego państwo będzie musiało dołożyć. Powiedział to Sieczin wprost: „ten projekt trzeba dofinansować”. Wszystko ma związek z innym, już realizowanym projektem „Zwiezda”, czyli budową superstoczni, dla której właśnie potrzeba wielkich ilości stalowej blachy. Koszty „Zwiezdy” szacuje się na 146 mld rubli. Wokół projektu od dawna pojawia się wiele kontrowersji i zarzutów o marnotrawienie pieniędzy. Budowę gigantycznej stoczni na Dalekim Wschodzie Rosji nadzoruje właśnie Rosnieft. 82,4% udziałów „Zwiezdy” należy do państwowego Rosnieftiegazu, 13,4% do WBRR (bank należący do Rosnieftu), 4,6% do Gazprombanku. Dotychczas najwięcej pieniędzy na budowę stoczni zapewnił Rosnieftiegaz: 67 mld rubli jako wkład w kapitał oraz 8,8 mld rubli kredytu. Stocznia ma być gotowa do 2025 roku – będzie można w niej budować statki o maksymalnych rozmiarach. To ma zapewnić Rosji własną flotę do transportowej żeglugi na Północnym Szlaku Morskim.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

„Zwiezda” dla budowy statków ma potrzebować 300-350 tys. ton stalowej blachy rocznie – takie liczby przynajmniej podał Sieczin Putinowi. Pojawia się problem, skąd tyle stali wziąć? Trzeba budować własny zakład metalurgiczny, bo z europejskiej części Rosji nie da się jej przewieźć – podobno nie przejedzie przez zbyt wąskie tunele połączenia kolejowego BAM. Dlatego na razie „Zwiezda” kupuje blachę stalową w Azji. Odpowiedzią ma być więc zakład metalurgiczny w Kraju Primorskim, w 100% należący do „Zwiezdy”. Ma być sfinansowany, podobnie jak stocznia, przez konsorcjum akcjonariuszy. Roczna produkcja ma wynosić 1,5 mln ton blachy stalowej i rur. Koszt budowy takiego giganta to 2,2 mld dolarów (167 mld rubli wg bieżącego kursu). Zakład metalurgiczny wielkości proponowanej przez Rosnieft da się zbudować najwcześniej za trzy lata, a bardziej prawdopodobne jest sześć lat.

Problem w tym, że tak duża produkcja stali jest dla Rosji zbędna. Sektor już teraz produkuje dużo i krajowy rynek jest nasycony, ciężko znaleźć nabywców. Pozostaje eksport. Tyle, że jeśli nawet mowa o rynkach będących w zasięgu logistycznym nowego zakładu, to Chiny, Korea Południowa i Japonia produkują własną, tańszą i lepszą jakościowo stal. Trudno uzasadnić biznesowo dążenie do budowy nowego obiektu zamiast wykorzystać już działające, a mające problemy ze zbytem produkcji zakłady metalurgiczne w tej części Rosji. Wystarczyłoby je nieco zmodernizować i dostosować do potrzeb „Zwiezdy”. Wyszłoby taniej i szybciej.

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top