Data: 24 czerwca 2022 Autor: Grzegorz Kuczyński

Rosja ma sposób na ukraiński bastion w obwodzie ługańskim?

Ponad dwa miesiące frontalnych ataków na pozycje ukraińskie w Siewierodoniecku nie przyniosły Rosjanom sukcesu. Kluczem do wygranej byłoby okrążenie Ukraińców w strefie przemysłowej Azot, ale nawet tego Rosjanie nie są w stanie osiągnąć. Dlatego próbują odciąć Ukraińców głębiej, po zachodniej stronie rzeki Doniec. Zajęcie Łysyczańska będzie oznaczało kres obrony Siewierodoniecka.

ŹRÓDŁO: Twitter

Od wielu dni Rosjanie kontrolują większość Siewierodoniecka, ale nie potrafią odciąć obrońców strefy przemysłowej Azot, czyli ostatniej reduty ukraińskiej, od zaopatrzenia. Przechodzi ono wciąż przez Doniec i leżący na drugim brzegu rzeki Łysyczańsk (a dalej jest trasa łączą to miasto z Bachmutem i w głębi Słowiańskiem i Kramatorskiem). Dowództwo rosyjskie zrozumiało po ciężkich stratach w miejskich bojach, że najlepszym sposobem na w miarę szybkie opanowanie Siewierodoniecka (który stał się symbolem oporu ukraińskiego, jak wcześniej Mariupol) będzie jego odizolowanie od reszty sił ukraińskich. W ostatnich tygodniach Rosjanie usiłowali więc przeciąć szlak łączący Łysyczańsk z Bachmutem. Bezskutecznie. Więcej szans mają atakując sam Łysyczańsk. Ale nie chcą tego robić frontalnie atakując przez rzekę z Siewierodoniecka. Podjęli akcję oskrzydlającą, od południa. Zajęli Toszkiwkę i Myrną Dołynę. W ten sposób między liniami rosyjskimi znalazły się Hirskie i Zołote. Lada moment ukraińskie oddziały w tym rejonie mogą zostać zamknięte w kotle poprzez ataki Rosjan z kierunku Popasnej i z południowych rogatek Łysyczańska. Gdyby siły rosyjskie zdołały tam otoczyć lub wypchnąć choćby Ukraińców, przyczółek łysyczańsko-siewierodoniecki stanie na krawędzi odcięcia. Wtedy wystarczy uderzenie rosyjskie na Siwersk i zamknięcie przesmyku liczącego sobie teraz ok. 20 km. W tej chwili to chyba wariant uważany za priorytet w rosyjskim dowództwie. Próby zamknięcia Ukraińców w dużo większym kotle, wzdłuż osi Słowiańsk-Kramatorsk-Toreck, spełzły na niczym. Rosną szanse Rosjan na zdobycie Siewierodoniecka i Łysyczańska, w więc pozostałych paru procent obwodu ługańskiego. Ale już widać, że podbój reszty obwodu donieckiego, a co za tym idzie, całego Donbasu, to kwestia nawet paru miesięcy – biorąc pod uwagę tempo rosyjskiej ofensywy.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top