UKRAINE MONITOR

Data: 10 września 2019

Putin rozgrywa Zełenskiego: normandzka pułapka

Wymiana więźniów otworzyła okres intensywnych rokowań i możliwych decyzji, które mają doprowadzić do uregulowania konfliktu w Donbasie. Kreml rozegrał Zełenskiego przy okazji wymiany więźniów, teraz wciąga go w kolejną pułapkę. Podobnie zresztą jak Macrona. Putin postawił prezydentów Ukrainy i Francji w sytuacji, w której będą zmuszeni na daleko idące ustępstwa, żeby doszło do szczytu. Jeśli nie, spotkanie zostanie zerwane, a to cios w ambicje i kalkulacje zarówno Macrona, jak i Zełenskiego. Należy oczekiwać, że Zełenski pójdzie na kolejne ustępstwa, a odpowiedzialność za to zrzuci na poprzednika.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Putin chce maksymalnie wykorzystać determinację Zełenskiego, aby do szczytu doszło jak najszybciej. Ukraiński prezydent chce zanotować kolejny wizerunkowy sukces, który umocni jego poparcie wśród wyborców. Najpierw była wymiana więźniów – a więc realizacja przedwyborczej obietnicy. Teraz spotkanie przywódców czwórki normandzkiej po latach – także realizacji zapowiedzi. Nieważne, jakie i czy w ogóle są polityczne konsekwencje tego typu wydarzeń. Najważniejsze, że są PR-owym sukcesem. Zresztą tak samo Putin wykorzystuje Macrona, który już zapowiedział spotkanie, więc pójdzie na wiele ustępstw, by do niego faktycznie doszło. Najmądrzej zachowuje się w tej sytuacji Angela Merkel. Z jej ogromnym doświadczeniem i znajomością polityki Kremla i Putina, kanclerz Niemiec wypada jak nauczyciel przy uczniakach Macronie i Zełenskim. Nie jest przypadkiem, że Berlin właściwie milczy na temat potencjalnego szczytu normandzkiej czwórki podczas gdy Kijów i Paryż prześcigają się w kolejnych wypowiedziach na ten temat.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Putin umiejętnie wprowadza Zełenskiego w nowe sidła. Wcześniej Ukrainiec wpadł w pułapkę z wymianą więźniów. Kreml wmanewrował go w sytuację, w której Zełenski musiał zrealizować wymianę, choć odbyła się ona ostatecznie na warunkach złych dla Kijowa. To samo być może ze szczytem formatu normandzkiego. W scenariuszu rosyjskim ważną częścią Operacji Szczyt jest doprowadzenie do sytuacji, w której Macron – aby ratować twarz „architekta pokoju na Wschodzie” – będzie brutalnie wręcz naciskał na Zełenskiego, żeby ten spełnił warunki Kremla. W Kijowie już przygotowują grunt pod ustępstwa – w aspekcie informacyjnym, bo może to wywołać oburzenie na Ukrainie. Po berlińskim spotkaniu Prystajko oświadczył, że skoro Ukraina chce zakończyć wojnę do końca roku, to będzie musiała „pójść na pewne bolesne kompromisy”. Stwierdził, że to konsekwencja decyzji podejmowanych przez poprzednie władze, poczynając od 2014 roku. Chodzi oczywiście głównie o porozumienia mińskie, w wielu punktach dla Kijowa niekorzystne. Poroszenko je podpisał pod presją dyplomatyczną Zachodu i presją militarną Rosji w Donbasie. Potem jednak grał na czas, ich realizacja została zamrożona, a Berlin i Paryż to akceptowały. Teraz jednak Macronowi i Zełenskiemu zależy na szybkim sukcesie, więc prezydent Ukrainy odpowiedzialnością za ustępstwa wobec Rosji będzie chciał obciążyć swego poprzednika.

Wszystkie teksty (oprócz zdjęć) opublikowane przez Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich pochodzenia.

Powiązane wpisy
Top