BALTIC MONITOR

Data: 22 grudnia 2018

Powrót Paksasa. Moskwa namaściła lidera „partii rosyjskiej” na Litwie

Rzecznik Kremla potwierdził, że podczas ostatniej wizyty w Moskwie Rolandasa Paksasa tego litewskiego polityka przyjął także Władimir Putin. Co ciekawe, tego spotkania nie nagłaśniano, za to dużo wiadomo na temat rozmów eurodeputowanego i byłego prezydenta Litwy z szefami obu izb parlamentu Rosji. Biorąc pod uwagę ostatnią aktywność Paksasa w kraju oraz przebieg rozmów w Moskwie, wydaje się, że Rosja właśnie namaściła go na swojego głównego politycznego sojusznika na Litwie. Była to też odpowiedź rosyjska na ostatnią aktywność Litwy, która mocno wspiera Ukrainę po incydencie kerczeńskim.

ŹRÓDŁO: DUMA.GOV.RU

Piątego grudnia wieczorem na stronie internetowej Kremla pojawiła się informacja o „prywatnym” spotkaniu Putina z byłym premierem Francji Francois Fillonem. Nic w tym dziwnego, w tym czasie Francja pogrążona była w kryzysie związanym z protestami tzw. żółtych kamizelek. Przy ograniczonych możliwościach przejęcia władzy przez Marine Le Pen i Front Narodowy, „flirt” z Fillonem i Republikanami może oznaczać, że Moskwa stawia w Paryżu na więcej niż jednego „konia”. Być może nawet bardziej perspektywicznego, bo Fillon zaliczany jest do politycznego mainstreamu we Francji. Tym bardziej może zastanawiać, że Kreml nie wspomniał nawet słowem, że tego samego dnia na Kremlu pojawił się inny gość z unijnego kraju, eurodeputowany Rolandas Paksas. Spotkaniem z Putinem pochwalił się sam Litwin, po powrocie do kraju. Ale dopiero po kilku dniach fakt takiego spotkania potwierdził jednemu z dziennikarzy rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow.

Rolandas Paksas zasłynął jako świetny pilot, mistrz Litwy i ZSRR w akrobacjach lotniczych. W niepodległej Litwie najpierw związał się z prawicą, potem lider liberałów. Był merem Wilna, później dwa razy premierem Litwy, wreszcie na początku 2003 roku został wybrany na prezydenta. Już po kilku miesiącach służby specjalne przedstawiły Sejmowi dokumenty wskazujące na związki bliskich współpracowników Paksasa z rosyjską mafią. Powołano specjalny komitet śledczy z udziałem posłów, sędziów i prokuratorów. W lutym 2004 sformułował on sześć zarzutów wobec prezydenta. Sąd Konstytucyjny orzekł też, że Paksas naruszył przysięgę prezydencką i Konstytucję, kiedy drogą wyjątku, z pominięciem procedur, nadał litewskie obywatelstwo sponsorowi jednej ze swych kampanii wyborczej Rosjaninowi Jurijowi Borysowowi. W kwietniu 2004 Sejm przeprowadził impeachment. Od tamtej pory Paksas działa w opozycji. W 2009 i 2014 zdobywał mandat europosła. W październiku 2016, po słabym wyniku wyborczym swej partii Porządek i Sprawiedliwość, zrezygnował z kierowania partią. W Parlamencie Europejskim Paksas jest wiceszefem eurosceptycznej i prorosyjskiej frakcji Grupa Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej, do której należy 43 europosłów, w tym z brytyjskiej UkiP (m.in. Nigel Farage) i włoskiego Ruchu 5 Gwiazd.

Strona rosyjska przyjmowała Paksasa w Moskwie (4-5 grudnia) właśnie jako przedstawiciela Parlamentu Europejskiego, a wizycie nadano bardzo dużą rangę – choć to tylko wiceszef jednej z mniejszych frakcji w PE. Paksas wziął udział w otwarciu posiedzenia plenarnego Dumy, gdzie powitano go brawami. Były prezydent spotkał się z przewodniczącym Dumy Wiaczesławem Wołodinem i przewodniczącą Rady Federacji Walentyną Matwijenko. Z nimi miał rozmawiać m.in. o tzw. incydencie kerczeńskim. Jak stwierdził potem, nie chciał przedstawiać swego stanowiska w tej sprawie, tylko wysłuchać stanowiska rosyjskiego. Paksas miał usłyszeć propozycję, żeby stworzył nieformalną grupę roboczą deputowanych Dumy i eurodeputowanych. Matwijenko narzekała też na ostre stanowisko prezydent Litwy Dalii Grybauskaite wobec Rosji. Mówiła, że na Litwie poważnie naruszana jest wolność słowa, rosyjskojęzycznych obywateli i wszelkich inaczej myślących prześladuje się, nawet karnie. – Myślę, że z czasem na Litwie dojdą do władzy siły, które ocenią szkody, uczynione krajowi przez obecne władze – mówiła Matwijenko. Paksas nie reagował na ataki na Litwę. Co więcej, Paksasa przyjął też Putin. Z relacji samego europosła wynika, że rozmowa dotyczyła Litwy, Kaliningradu i nawiązania współpracy Litwy z tym regionem.

Wizytę Paksasa w Moskwie ostro skrytykowali litewscy politycy. Premier nazwał ją próbą rozbijania nie tylko polityki zagranicznej Litwy, ale całej UE. Rosja wyraźnie rozegrała sprawę na dwóch frontach. Po pierwsze, był to gest wobec wszystkich eurosceptyków w Parlamencie Europejskim na kilka miesięcy przed wyborami. Potwierdzenie, że Moskwie zależy na tym, by w nowej kadencji eurosceptycy i populiści byli jeszcze silniejsi. Po drugie, mamy tu do czynienia ze wskazaniem Paksasa na lidera obozu prorosyjskiego na Litwie. Obie te kwestie się łączą. W październiku założony właśnie przez Paksasa ruch „Apeluję do Litwy” zaczął pierwszą komunikacyjną kampanię. Hasło: powrót do waluty narodowej. Paksas wyraźnie buduje nowy ruch tak, by kojarzył się personalnie z nim, a nie ze swą byłą partią Porządek i Sprawiedliwość. Zapewne Paksas będzie na tej fali walki z euro chciał znów dostać się PE. Dla Rosji to pożądany scenariusz, tym bardziej, że jednocześnie to instrument do osłabiania od wewnątrz samej Litwy, jednego z najbardziej konsekwentnych przeciwników Moskwy w UE.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top