Data: 14 października 2021 Autor: Łukasz Kobierski

Nowy premier Japonii a Chiny

W przeprowadzonym 29 września głosowaniu na lidera rządzącej w Japonii Partii Liberalno-Demokratycznej zwyciężył Fumio Kishida. 4 października objął stanowisko premiera kraju. Chińskie media zauważają, że znany jest z umiarkowanej postawy, ale w trakcie kampanii wyborczej wysuwał antychińskie postulaty. Jednakże nie należy się spodziewać zmiany w polityce zagranicznej Pekinu na jeszcze bardziej konfrontacyjną.

ŹRÓDŁO: The Official Website of the Prime Minister of Japan and His Cabinet

Wang Guangtao, adiunkt w Centrum Studiów Japońskich Uniwersytetu Fudan, zauważa, że już podczas kampanii wyborczej kandydaci grali antychińską retoryką, by przypodobać się wyborcom. Stwierdza, że nawet Kishida, którego politykę uznaje się za umiarkowaną, próbował stworzyć wizerunek twardego polityka, atakując Chiny i używając obraźliwych uwag wobec Pekinu. Zdaniem Guangtao odzwierciedla to również pogorszenie relacji chińsko-japońskich. Ponadto nie można lekceważyć wpływu USA, które wciągają Tokio w grę przeciwko Pekinowi[i].

W innym artykule ten sam autor stwierdza, że za kadencji Kishidy będzie kontynuowana współpraca Japonii z USA w sferze wojskowej i bezpieczeństwa m.in. w ramach formatu QAUD. Zwraca uwagę, że Kishida podniósł kwestię Tajwanu podczas kampanii prezydenckiej, ale nie wspomniał o tym państwie w rozmowie z Bidenem, co miałoby oznaczać, że nie będzie to dla niego kluczowa kwestia. Poprawa relacji na linii Waszyngton-Pekin może wskazywać na niechęć do dalszego prowokowania Komunistycznej Partii Chin (KPCh). Wpłynie to zapewne na relacje Chiny-Japonia. Według Wang Guangtao nowy premier Japonii nie sformułował jeszcze klarownej polityki wobec Pekinu[ii].

Z kolei redakcja „Global Times” zwraca uwagę m.in. na nowo powstałe stanowisko specjalnego doradcy premiera ds. praw człowieka, który ma zajmować się prawami człowieka w chińskim regionie autonomicznym Xinjiang i Hongkongu. Cytują w tej sprawie Xiang Haoyu, pracownika naukowego Chińskiego Instytutu Studiów Międzynarodowych, który zauważa, że ustanowienie powyższego stanowiska ma na celu zaspokojenie potrzeb antychińskich członków partii rządzącej. Zdaniem Xianga Tokio prawdopodobnie pozostanie przy sojuszu z USA, skoncentruje się na pogłębianiu strategii Indo-Pacyfiku i zwiększy budżet na obronę[iii].

Dziennikarze „Global Times” wymienili również sześć kwestii, które mogłyby znacznie pogorszyć relacje Tokio-Pekin. Po pierwsze, rewizja powojennej konstytucji Japonii, legitymizująca tym samym Siły Samoobrony (SDF). Także wejście w posiadanie okrętów podwodnych o napędzie atomowym i budowa zdolności uderzeniowych dalekiego zasięgu, które znacznie wzmocniłyby armię Japonii. Po drugie,  japońskie uczestnictwo w wielostronnym sojuszu wojskowym, który byłby skierowany wyraźnie przeciwko Chinom. Po trzecie, stwierdzają, że japońskie SDF nie powinny rażąco prowokować Pekinu, jak czyni to armia amerykańska. Po czwarte, „Global Times” zachęca do ostrożności w kwestii Tajwanu. Ostrzegają, że spór w Cieśninie Tajwańskiej może wywołać wojnę z Chinami. Punkt piąty dotyczy starych problemów – wizyt w świątyni Yasukuni, wysp Diaoyu (po japońsku Senkaku) i podręczników. Tokio nie powinno ich wykorzystywać jako karty przetargowej i angażować się w nowe punkty sporne. Po szóste, japońskie władze nie powinny koordynować współpracy z USA w sferze wojny technologicznej, w której przeciwnikiem miałyby być Chiny. Jak dodają, ,,byłby to wyraźny znak, że Tokio postrzega Pekin jako wroga”. Chiński artykuł podsumowano stwierdzeniem, że tak szeroko zakrojona współpraca japońsko-amerykańska jest śmiertelną strategią dla Japonii. Chińscy dziennikarze mają również nadzieję, że Kishida nie doprowadzi do wrogości w stosunkach chińsko-japońskich, gdyż nie leży to w interesie Tokio[iv].

Przewodniczący KPCh Xi Jinping wysłał list gratulacyjny do Fumio Kishidy z okazji wybrania go na premiera Japonii. Zachęcał w nim do rozwijania dobrosąsiedzkiej przyjaźni i współpracy[v]. Zdaniem chińskich ekspertów nowy japoński gabinet nie zmieni zasadniczo japońskiej polityki zagranicznej, zwłaszcza jeśli chodzi o Chiny[vi]. Analitycy uważają, że zwycięstwo Kishidy stanowiło ciągłość dla LDP i pokazuje ono trwający wpływ Shinzo Abe[vii].

[i] https://www.globaltimes.cn/page/202109/1234707.shtml

[ii] https://www.globaltimes.cn/page/202110/1235653.shtml

[iii] https://www.globaltimes.cn/page/202110/1235637.shtml

[iv] https://www.globaltimes.cn/page/202109/1235510.shtml

[v] https://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/zxxx_662805/t1912654.shtml

[vi] https://www.globaltimes.cn/page/202109/1235465.shtml

[vii] https://www.globaltimes.cn/page/202109/1235465.shtml

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top