Data: 25 stycznia 2021

Nord Stream 2: sankcje last minute

Jeszcze 15 stycznia wydawało się, że dokończenie budowy Nord Stream 2 jest realne. Niemiecka agencja federalna wydała zgodę na natychmiastowe dokończenie prac, zaś Heiko Maas sugerował, że może uda się w tej kwestii dogadać z nową administracją USA. Tyle, że ta odchodząca w ostatnim dniu zadała kolejny cios projektowi. Któremu nie pomoże też na pewno polityczna batalia wokół Aleksieja Nawalnego.

ŹRÓDŁO: GAZPROM.COM

W niedzielę 24 stycznia barka Fortuna pojawiła się w strefie ekonomicznej Danii, tam, gdzie trzeba ułożyć brakujący odcinek Nord Stream 2. W pobliżu wyspy Bornholm znajduje się też kilka statków pomocniczych do prac na morzu. Zgodę na prace wydała Dania. Tyle, że na rosyjskie jednostki kilka dni wcześniej nałożyła sankcje odchodząca administracja Donalda Trumpa. Albo więc Rosjanie zamierzają je zignorować, albo jest to tylko kolejny demonstracyjny ruch. Bo nawet sam Gazprom oficjalnie dopuszcza, że gazociąg może nie być nigdy ukończony. Ale po kolei – prześledźmy cały tydzień. Najpierw kandydat na sekretarza stanu USA Antony Blinken podczas przesłuchania w Senacie powiedział, że podziela zdanie Kongresu, iż Nord Stream 2 jest szkodliwym projektem. Zapewnił, że nowa administracja użyje wszelkich dostępnych środków przekonywania, by nakłonić Niemcy do sprzeciwu wobec gazociągu. Okazało się, że wydane 15 stycznia przez niemiecki Federalny Urząd Żeglugi Morskiej i Hydrografii (BSH) zezwolenie na natychmiastowe wznowienie budowy niemieckiego odcinka gazociągu zostało zawieszone wskutek zaskarżenia go przez dwie organizacje ekologiczne. Sytuacja projektu stała się na tyle niepewna, że Gazprom w prospekcie emisyjnym euroobligacji musiał ostrzec inwestorów, że projekt Nord Stream 2 może zostać zarzucony bądź wstrzymany „z powodu nacisków politycznych”. Tego samego dnia, 19 stycznia odbyła się rozmowa Władimira Putina z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Także o Nord Stream 2 – choć relacji z tego wątku rozmowy nie opublikowano. Rzecznik Kremla powiedział tylko, że projekt wciąż napotyka „brutalną presję” ze strony Stanów Zjednoczonych. Presja ta – jak twierdzi przedstawiciel Kremla – jest niezgodna z prawem, a restrykcji jest coraz więcej. Właśnie 19 stycznia administracja USA ogłosiła, że objęła sankcjami pracującą przy budowie Nord Stream 2 barkę do układania rur Fortuna i jej armatora, rosyjską spółkę KVT-RUS. Również 19 stycznia odbywała się debata na temat sprawy Nawalnego w Parlamencie Europejskim. Występujący podczas niej wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell oznajmił, że budowa Nord Stream 2 to projekt prywatny; „nie możemy uniemożliwić jego budowy” – oświadczył 19 stycznia szef unijnej dyplomacji podczas debaty w PE. Dwa dni później Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą do zatrzymania budowy Nord Stream 2 w odpowiedzi na aresztowanie Nawalnego. Rezolucję przyjęto 581 głosami za, przy 50 przeciw i 44 wstrzymujących się. Europosłowie podkreślili, że UE nie powinna być przyjaznym miejscem dla rosyjskiego kapitału o niejasnym pochodzeniu.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top