RUSSIA MONITOR

Data: 10 maja 2019

Naloty w Idlib, pat w negocjacjach

Na przełomie kwietnia i maja lotnictwo rządowe Syrii oraz rosyjskie nasiliło kampanię powietrznych ataków na tereny kontrolowane przez rebeliantów w Idlib i sąsiednich prowincjach. Zginęły dziesiątki cywilów. Jednak w kwestii tej enklawy wciąż panuje pat, ponieważ Turcja nie zgadza się nadal na ofensywę sił rządowych wspieranych przez Rosję i Iran na Idlib. Miał to być jeden z tematów kolejnej rundy rokowań w tzw. formacie astańskim. Niczego jednak w stolicy Kazachstanu nie ustalono. Wszystko wskazuje na to, że status quo w Idlib zostanie zachowane co najmniej do lipca.

ŹRÓDŁO: SYRIA.MIL.RU

Prowincja Idlib pozostaje pod kontrolą rebeliantów. Od stycznia 2019 dominuje tu dżihadystyczna grupa Hayat Tahrir al-Sham (HTS), dawniej syryjska filia Al-Kaidy. We wrześniu 2018 roku Rosja i Turcja, która wspiera część rebeliantów w Idlib, uzgodniły rozejm i strefę buforową co dotychczas blokuje rządową ofensywę na enklawę. Przebywa tutaj około 3 mln cywilów i kilkadziesiąt tysięcy bojowników. Próba zniszczenia tego bastionu rebelii oznaczać będzie krwawy pogrom, tysiące ofiar i dziesiątki tysięcy uchodźców do sąsiedniej Turcji. Według przedstawiciela ONZ ds. Syrii, od lutego tego roku, w Idlib zabito ponad 200 cywilów, zaś 120 000 zbiegło na tereny bliższe granicy z Turcją.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Idlib oraz niektóre obszary sąsiednich prowincji Hama, Aleppo i Latakia to tereny, które armia rządowa ciągle próbuje odbić z rąk rebeliantów. 20 kwietnia prezydent Syrii Baszar el-Asad zaapelował o natychmiastowe wdrożenie umowy dotyczącej strefy zdemilitaryzowanej w prowincji Idlib. Zdaniem Damaszku Turcja, wspierająca oddziały rebelianckie, nie przestrzega ugody. Asad chciał, by ta kwestia była głównym tematem kolejnej rundy rokowań w formacie astańskim. 12. runda rokowań miała miejsce w Nursułtan, stolicy Kazachstanu, w dniach 25-26 kwietnia. Nie przyniosła żadnych ustaleń – bo już na początku trudno było ustalić agendę rozmów. Podczas gdy Iran i Syria naciskały na zajęcie się sytuacją w Idlib, Turcja i syryjska opozycja chciały skupić się na wymianie jeńców i sytuacji w północno-wschodniej Syrii, gdzie duże tereny kontroluje zdominowana przez Kurdów koalicja SDF. Natomiast Rosja chciała się w stolicy Kazachstanu zająć kwestią powołania komitetu konstytucyjnego, który ma opracować projekt nowej ustawy zasadniczej Syrii. Jednak w tej sprawie nic nie udało się ustalić. W komunikacie końcowym Rosja, Iran i Turcja wyraziły obawy w związku z coraz mocniejszą pozycją HTS w Idlib. Sygnatariusze podkreślili ich „determinację w kontynuowaniu współpracy w celu ostatecznego wyeliminowania” HTS i Państwa Islamskiego.

W tym samym czasie doszło do kolejnych nalotów na tereny opanowane przez rebeliantów. 26 kwietnia w powietrznych atakach syryjskich zginęło 10 cywilów. W mieście Kafranbel zginęły trzy osoby, w tym chłopiec, zaś siedem, w tym dziewczynka w mieście Tal Hawash. USA 30 kwietnia wezwały – ustami rzeczniczki Departamentu Stanu – Rosję do dotrzymywania zobowiązań i zakończenia eskalacji działań w Idlib. Jednak w ciągu tygodnia rosyjskie i rządowe syryjskie samoloty przeprowadziły ponad 100 uderzeń w prowincjach Hama i Idlib. Używano bomb beczkowych, zginęło co najmniej 69 osób. Damaszek twierdzi, że celem było zniszczenie obiektów dżihadystów po tym, jak mieli oni – tak twierdzi strona rządowa – naruszyć porozumienie o deeskalacji. WHO poinformowała o trzech zbombardowanych szpitalach. Celem nalotów były też szkoły.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top