Data: 17 maja 2022 Autor: Grzegorz Kuczyński

Gazowe manewry na Bałkanach z Rosją w tle

Odcięcie przez Gazprom dostaw gazu do Bułgarii i bardzo realne powtórzenie tego scenariusza wobec Mołdawii zmuszają kraje całego regionu wschodnich Bałkanów do szukania alternatywnych rozwiązań. Jednym z nich ma być zwiększenie dostaw LNG poprzez budowane właśnie w Grecji terminale. Drugi będzie rozbudowa infrastruktury pozwalająca zwiększenie dostaw z Azerbejdżanu. Trzeci element to zapowiedzi rumuńskie wydobycia dużych ilości gazu z szelfu czarnomorskiego. Najszybciej zrealizowany może być punkt 2. Za półtora roku powinny dojść greckie terminale LNG. Zaś dopiero za cztery przemiana Rumunii z importera w eksportera gazu.

ŹRÓDŁO:gov.bg

26 kwietnia Gazprom odciął dostawy gazu do Bułgarii. Pretekstem była odmowa Sofii płacenia za surowiec w rosyjskich rublach. Bułgaria importowała z Rosji 73 proc. gazu. Po wstrzymaniu dostaw z Rosji Bułgaria otrzymuje gaz z Grecji za pośrednictwem kilku firm. Po wizycie w USA premier Kirył Petkow ogłosił, że w czerwcu LNG dostarczy też amerykańska firma, której jednak nie wymienił z nazwy. Problemem są ograniczone wciąż możliwości importu z kierunku greckiego, zarówno z powodu niewystarczającej infrastruktury transportowej, jak i zdolności przyjmowania LNG przez Grecję. Petkow przyznał, że Sofia liczy na szybkie potrojenie dostaw z Azerbejdżanu. Dotąd Bułgaria importowała z tego kraju 300 mln m³. Aby uzyskać więcej, konieczne jest szybkie ukończenie budowy gazowego interkonektora Grecja-Bułgaria (IGB), który pozwoli podłączyć się do gazociągu TAP, którym z Azerbejdżanu, przez Turcję, płynie gaz do Europy. Po uruchomieniu IGB jeszcze w tym roku, Azerbejdżan zacznie dostarczać Bułgarii 1 mld m³ rocznie. IGB zapewne już by działał, gdyby nie polityka poprzedniej ekipy rządzącej Bułgarią. Rząd Bojko Borysowa preferował kierunek rosyjski. Premier Petkow zarządził 12 maja kompleksowy audyt finansowania budowy przedłużenia gazociągu TurkStream przez terytorium Bułgarii. 474-kilometrowa nitka gazociągu, łącząca granicę turecką i serbską weszła do użytku 1 stycznia 2021 r. Dzięki niej Serbia otrzymuje rocznie 13,88 mld m³ surowca. Dalej gaz idzie do Węgier. Zdaniem Petkowa,  gazociąg kontrolowany przez Rosjan był budowany zadziwiająco szybko, co odbywało się kosztem projektu interkonektora z Grecją. Petkow uważa, że projekt Balkan Stream, jak rząd Borysowa nazwał bułgarski odcinek TurkStream, jest korupcyjny. Kosztował Bułgarię ok. 3 mld euro. Dwa nowe terminale LNG w Alexandroupolis mają być otwarte za półtora roku. Z jednego gaz popłynie do Bułgarii, Serbii, Północnej Macedonii i Rumunii. Drugi ma zaś dostarczać surowiec Mołdawii i Ukrainie – ogłosił premier Grecji  Kyriakos Mitsotakis. Mołdawia jest zależna od rosyjskiego gazu w 100 proc. i lada moment może być pozbawiona tych dostaw – od ub. roku trwa kryzys na linii Kiszyniów-Gazprom. Mołdawianie liczą na dostawy z sąsiedniej Rumunii. Bukareszt mówi, że stanie się regionalnym eksporterem gazu do 2026 roku – dzięki wydobyciu z szelfu czarnomorskiego. Rumuński państwowy koncern Romgaz w marcu zatwierdził umowę kupna ponad 50% udziałów w złożu Neptune Deep od amerykańskiej firmy ExxonMobil za 1,06 mld dolarów. Głównym udziałowcem Romgazu jest państwo rumuńskie (70 procent udziałów). Rumuni szacują, że zasoby Neptune Deep przekraczają 100 mld m³ gazu. Minister energetyki Virgil Popescu powiedział, że Rumunia będzie produkować więcej gazu ziemnego niż potrzebuje, gdy zacznie wydobywać gaz z Morza Czarnego – a następnie będzie w stanie eksportować go do krajów regionu, z Mołdawią na czele. Surowiec do Mołdawii ma płynąć zbudowanym w ub.r. gazociągiem Jassy-Kiszyniów.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS: 

 

Powiązane wpisy
Top