Data: 1 sierpnia 2022

Demokraci potrzebują młodej krwi? Newsom przyjeżdża do Białego Domu

W czasie gdy prezydent Stanów Zjednoczonych wyruszył na Bliski Wschód, do Białego Domu zawitał gubernator Kalifornii. Niepozorna wizyta pod nieobecność aktualnie urzędującego Joe Bidena może zwiastować rosnące aspiracje Gavina Newsoma. Chociaż zarówno prezydent Biden, jak i wiceprezydent Harris powiedzieli, że za dwa lata nadal będą startować, faktem pozostaje, że Newsom może wejść do wyścigu o nominację Partii Demokratycznej w 2024.

ŹRÓDŁO: Wikimedia Commons

W czasie, gdy popularność obecnego prezydenta USA sukcesywnie spada, nie tylko Republikanie zastanawiają się nad tym, kto zostanie kolejnym lokatorem Białego Domu po wyborach w 2024. Wewnątrz Partii Demokratycznej narastają tarcia, których rezultatem może okazać się konieczność wyłonienia kandydata, który swoją popularnością i poparciem wśród centrowego elektoratu zagrozi pozycji Joe Bidena. Wydaje się, że do takiej właśnie roli przymierza się Gavin Newsom.

Jeden z najbardziej popularnych Demokratycznych gubernatorów jest coraz poważniej odbierany w kręgach swojej partii. Patrzeniu w przyszłość zdecydowanie sprzyjają nadchodzące wybory w listopadzie 2022, które dla wielu stanowić mogą preludium do nadchodzącej batalii o Biały Dom. W Kalifornii, Gavin Newsom stawiany jest do batalii o  re-elekcję na stanowisko gubernatora stanowego, jednak nie milkną pogłoski o jego potencjalnym wejściu do walki o nominację partyjną w 2024.

W razie startu i potencjalnej wygranej Newsoma w wyborach stanowych, nadal może być on rozważany jako kandydat w prezydenckich prawyborach partyjnych. Zarówno w amerykańskiej konstytucji, jak i w prawodawstwie stanowym nie istnieją zapisy, które mogą ograniczać aktywność urzędującego gubernatora w prowadzeniu kampanii prezydenckiej. George W. Bush, ostatni gubernator wybrany na prezydenta, zrezygnował ze swojej funkcji dopiero 21 grudnia 2000 roku, półtora miesiąca po wygranych wyborach.

Pomimo faktu, iż zazwyczaj urzędujący prezydent nie ma większego problemu w wygraniu partyjnych prawyborów w wyścigu po drugą kadencję, to w przypadku Joe Bidena sytuacja może wyglądać na trochę bardziej skomplikowaną. Prawybory nie są bowiem problemem dla prezydenta, który cieszy się przynajmniej względnie korzystnym poziomem poparcia. Tak było chociażby w przypadku re-elekcji George W. Busha, czy nawet Baracka Obamy. Prezydent Biden jednak cieszy się obecnie jedynie 38. procentami poparcia społeczeństwa amerykańskiego. W analogicznym czasie George W. Bush mógł liczyć na aż 67. procent poparcia społecznego, a Obama na niemal 47. procent.[1] Spadające poparcie Bidena otwiera coraz szerzej drzwi dla pozostałych kandydatów, którzy mogą rywalizować o możliwość reprezentowania Partii Demokratycznej w 2024.

Analizując dane dotyczące nastrojów społecznych wśród elektoratu Demokratów widać znaczące zmiany. W tej chwili większość wyborców Partii Demokratycznej nie chce, aby w nadchodzącym wyścigu do Białego Domu reprezentował ich obecnie urzędujący prezydent.[2] Dodatkowo warto zwrócić uwagę na fakt, iż wśród wyborców do 30 roku życia, 97. procent wolałoby innego kandydata. [3] Większość z nich jest zmęczona faktem, że u szczytów władzy nie ma ludzi, z którymi oni mogliby się utożsamić. W Waszyngtonie brakuje ludzi młodych. Rozwiązaniem dla większości centro-lewicowego elektoratu w Stanach Zjednoczonych mógłby być Gavin Newsom, który jest względnie młodym politykiem (54 lata).

Gubernator Kalifornii przybył w zeszłym tygodniu do Waszyngtonu, aby spotkać się z przedstawicielami administracji Joe Bidena. Wizyta Newsoma obejmowała spotkania z urzędnikami federalnymi w Urzędzie Zarządzania i Budżetu (OMB), Departamencie Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast (HUD) oraz Białym Domu. Pomimo zapewnień, że celem wizyty były zagadnienia związane ze udoskonaleniem systemu edukacji w Kalifornii oraz wsparciem planu politycznego administracji Bidena, Newsom wzmocnił budowę swojego wizerunku poza granicami stanu, którym zarządza. Rangi jego wizycie dodało także spotkanie z pierwszą damą – dr Jill Biden.

Newsom wykorzystał również wizytę w Waszyngtonie, aby zaatakować drugiego najpopularniejszego pretendenta do wyścigu o nominację GOP, Rona DeSantisa. Chodziło o ustawę Florida’s Parental Rights in Education, która weszła w życie w marcu 2022. Kilka dni później Newsom ponownie tłumaczył się z krytyki pod adresem gubernatora Florydy. Tym razem chodziło o Departament Zdrowia Florydy. Administracja DeSantisa przekazała urzędnikom ds. Olimpiad Specjalnych, że nałoży na ich organizację grzywnę w wysokości 27,5 miliona dolarów, jeśli nie zrezygnuje z obligatoryjnych szczepień na czerwcowe wydarzenie w Walt Disney World Resort. Newsom po raz kolejny wykorzystał wydarzenie rangi międzystanowej, aby zaznaczyć swoją pozycję i sprzeciw wobec działań przedstawicieli GOP. Rozgrzewanie debaty społecznej przez gubernatora Kalifornii może być więc początkiem szeregu starć, które ukazać mogą jego realny, ogólnokrajowy potencjał wyborczy.

Gubernator Kalifornii posiada pewne atuty, jednak jego potencjalny start w kampanii prawyborczej wiązać się będzie z odkryciem jego wielu słabości. Mowa tu na przykład o chorobie alkoholowej, z którą Newsom walczył w ostatnich latach, czy o romansie z zamężną podwładną w czasie, gdy był on burmistrzem San Francisco. Pytanie, które zadają sobie obecnie eksperci brzmi, jak mocno błędy przeszłości mogą zawarzyć na wizerunku politycznym Newsoma w potencjalnej batalii prawyborczej? Czy nieustannie topniejące poparcie dla Joe Bidena zamortyzuje przynajmniej część tych strat wizerunkowych, które z pewnością zostaną mu zadane w czasie partyjnych prawyborów?

Pewnym jest fakt, że pomimo słabnącej popularności wśród społeczeństwa amerykańskiego dla Joe Bidena, przy rosnącym poparciu ogółu elektoratu dla Partii Republikańskiej, potencjalny start Gavina Newsoma w prawyborach prezydenckich Partii Demokratycznej byłby ogromnym wyzwaniem. Z drugiej strony nastroje społeczne ewidentnie wydają się wskazywać, że Newsom jest kandydatem, którego w boju o czołowe stanowiska państwowe mogłaby wesprzeć coraz większa część Demokratycznego elektoratu. Zmęczeni gafami Bidena, młodzi wyborcy woleliby być reprezentowani przez świeżego i prężnie działającego polityka. Przyszłość Newsoma w tym zakresie zależeć będzie więc od wielu zmiennych, które mogą stać się ogromnym wsparciem, lub sporym obciążeniem politycznym. Aspiracje ogólnokrajowe wydają się być następnym krokiem w karierze Newsoma, którego kadencja zakończy się w 2023 roku, czyli rok przed ostatnią prostą w wyścigu po Biały Dom.

[1] https://projects.fivethirtyeight.com/biden-approval-rating/

[2] https://www.washingtonexaminer.com/restoring-america/patriotism-unity/most-democrats-dont-want-biden-2024-poll

[3] https://www.nytimes.com/2022/07/11/us/politics/biden-approval-polling-2024.html

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS: 

 

Powiązane wpisy
Top