Data: 23 października 2020 Autor: Paweł Paszak

Chiny i Australia na kursie kolizyjnym

Od początku XXI wieku Australia nawiązała intensywne relacje handlowe z Chinami, stając się jednym z głównych dostawców surowców dla największej gospodarki w Azji. W miarę wzrostu potęgi ChRL i narastania napięć w stosunkach Pekinu z Waszyngtonem, klimat w relacjach Chiny-Australia uległ wyraźnemu pogorszeniu. Australia obok USA, Japonii i Indii pozostaje państwem ramowym formatu QUAD i jednym z głównych adwokatów koncepcji Indo-Pacyfiku. Napięcia w relacjach między Australią i Chinami zyskały na intensywności w konsekwencji różnic strategicznych oraz wielopłaszczyznowej krytyki działań KPCh ze strony rządu Scotta Morrisona. Władze australijskie w ostatnich latach podjęły również istotne wysiłki na rzecz zacieśnienia współpracy w zakresie bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi, Indiami i Japonią, co spotkało się ze z niezadowoleniem Pekinu. Administracja Xi Jinpinga postrzega te działania jako próbę stworzenia antychińskiej koalicji w obszarze Indo-Pacyfiku i coraz częściej sięga po instrumenty ekonomiczne w celach odwetowych.

ŹRÓDŁO: PEXELS.COM

W połowie października pojawiły się doniesienia mówiące o wstrzymaniu importu australijskiego węgla przez część chińskich hut i elektrowni. Zasięg tych działań wciąż wymaga weryfikacji i być może stanowi jedynie sygnał, że dalsze pogorszenie stosunków z Pekinem skutkować będzie uderzeniem w naprawdę istotny sektor gospodarki Australii. Od początku roku władze chińskie nałożyły różnego typu sankcje na import wołowiny, wina i jęczmienia, jednak znaczenia tych towarów w ogólnej strukturze eksportu ma charakter drugorzędny. Ograniczenie importu węgla i rud żelaza stanowiłoby rzeczywisty cios dla Australii, gdyż na te dwie grupy towarów przypada ponad 40% wartości eksportu a Chiny są ich najważniejszym odbiorcą z udziałem 35,5% (Dane UN Comtrade). Taki krok jest jednak mało prawdopodobny z uwagi na fakt, że wysokiej jakości surowce stanowią ważny element łańcucha dostaw chińskiego przemysłu.

Zdecydowanie bardziej realnym scenariuszem jest wprowadzenie utrudnień o ograniczonej skali mających na celu zakomunikowanie niezadowolenia bez bezwzględnego zrywania korzystnych relacji gospodarczych. Jak dotąd władze chińskie w odniesieniu do Australii wybierały właśnie ścieżkę „ograniczonego odwetu” i jest to najbardziej prawdopodobny kierunek działań. W pierwszej połowie maja władze ChRL podjęły decyzję o zawieszeniu zakupów wołowiny od czterech największych producentów z Australii pod pretekstem nieprzestrzegania standardów sanitarnych i braku współpracy przy procedurach kontroli jakości. Rzecznik chińskiego MSZ Zhao Lijian argumentował wówczas decyzję troską o „zagwarantowanie bezpieczeństwa i zdrowia chińskich konsumentów”. Rzeczywistym powodem mogła być jednakże aktywna rola władz australijskich w działaniach zmierzających do przeprowadzenia niezależnego, międzynarodowego śledztwa ws. genezy pandemii. 19 maja strona chińska nałożyła również cła w wysokości 80,5% na import jęczmienia z Australii, co stanowiło efekt postępowania antydumpingowego zainicjowanego 19 listopada 2018 r.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Próby wywierania wpływu na władze Australii nie ograniczają się jednak wyłącznie do wymiany handlowej. Na początku czerwca Ministerstwo Edukacji ChRL wydało dwa ostrzeżenia, w których odradzało wybór Australii jako kierunku studiów. Dla wielu uczelni wyższych w Australii studenci zagraniczni stanowią jedno z głównych źródeł pozyskiwania finansowania (nawet 40%) a wśród zagranicznych studentów dominującą grupą od wielu lat są Chińczycy. Według danych australijskiego Departamentu Edukacji stanowią oni ponad 27% ogólnej liczby studentów, generując ok. 27 mld dolarów w PKB Australii. Jest prawdopodobne, że w miarę zacieśniania współpracy w formacie Quad i budowania antychińskiej koalicji w obszarze Indo-Pacyfiku, władze chińskie mogą odgórnie ograniczyć przepływ studentów, zwiększając presję na władze w Canberrze, by te złagodziły stanowisko.

Obszarem, w którym Chiny sygnalizują swoje niezadowolenie jest także cyberprzestrzeń. 22 lipca MSZ i MSW Australii opublikowały komunikat wyrażający zaniepokojenie w związku z cyberatakami na sektor obronny, przemysł medyczny i farmaceutyczny. Dokument, jak i wypowiedź premiera Scotta Morrisona w której zaznaczył, że za wzrostem ataków stał „wyrafinowany aktor państwowy”, wskazują na Chiny jako źródło ataków. O rosnącym znaczeniu komponentu cyfrowego świadczy również uwzględnienie w nowym planie finansowania sił zbrojnych inwestycji w wysokości ponad 1,3 mld dol. w rozwój cyberobronności i infrastruktury cyfrowej.

W sierpniu rząd Scotta Morrison przedstawił projekt ustawy Australia’s Foreign Relations (State and Territory Arrangements) Bill 2020, który (jeżeli przyjęty) da ministrowi spraw zagranicznych możliwość zablokowania porozumień między obcymi rządami i podmiotami a australijskimi władzami lokalnymi oraz publicznymi uniwersytetami. Choć w ustawie nie ma bezpośrednich odniesień do Chin, dostępne przesłanki wskazują, że to właśnie one są głównym celem planowanych przepisów. Działania te wynikają z obaw przed rosnącymi wpływami ChRL w sektorze edukacyjnym i badawczo-rozwojowym oraz zagrożeniem wywiadowczym.

19 października władze Australii zakomunikowały ponadto, że po raz pierwszy od 2007 r. wezmą udział w ćwiczeniach morskich Malabar organizowanych przez USA, Japonię i Indie. Urealnienie współpracy w ramach formatu Quad będzie spotykać się z rosnącym oporem ze strony Pekinu, dlatego kolejne miesiące naznaczone będą przez utrzymujące się napięcia między Australią i Chinami.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top