Data: 22 lutego 2021

Białoruski eksport przez rosyjskie porty. Jest umowa

Chcąc nie chcąc, białoruski reżim spełnia kolejne oczekiwania Moskwy, w większości przedstawione przez Władimira Putina Alaksandrowi Łukaszence w Soczi we wrześniu 2020. To wtedy Łukaszenka uzyskał pełne wsparcie Rosji przeciwko wolnościowym demonstracjom za cenę ustępstw politycznych i ekonomicznych. Z politycznymi Łukaszenka kluczy jak się da, natomiast w sferze gospodarki Białoruś jeszcze mocniej uzależnia się od Rosji.

ŹRÓDŁO: SOVCOMFLOT.RU

Białoruś i Rosja podpisały porozumienie o organizacji przeładunku białoruskich produktów ropopochodnych w rosyjskich portach. Dokument podpisał ze strony białoruskiej minister transportu i komunikacji Aleksiej Awramienko, zaś ze strony rosyjskiej minister transportu Rosji Witalij Sawieljew. Umowa jest podpisana na trzy lata, ale faktycznie nie jest ograniczona czasowo, bo przewiduje automatyczne przedłużenie. Rosja deklaruje, że jej porty mogą obecnie zapewnić przeładunek nawet 9,8 mln ton białoruskich produktów ropopochodnych rocznie. Póki co, umowa zakłada w tym roku przeładunek 3,5 mln ton. – Biorąc pod uwagę, że rok już trwa, około 2 mln ton jesteśmy gotowi przewieźć wspólnie z białoruskimi partnerami – zapewnił minister Sawieljew. Warto zwrócić uwagę na pewien zapis korzystny dla strony rosyjskiej. Otóż porozumienie przewiduje zawarcie kontraktów na zasadzie take-or-pay. To oznacza, że jeśli podmiot odprawiający ładunek dostarczy go w mniejszej ilości, niż uzgodniono w umowie, to i tak morski terminal, niezależnie od powodów zmniejszenia transportu, otrzyma zapłatę za całą uzgodnioną wcześniej wielkość. Umowa o eksporcie produktów białoruskich rafinerii przez porty rosyjskie to nie wszystko. Tego akurat można było oczekiwać już od dawna. Wszak sam Alaksandr Łukaszenka groził, że przekieruje gdzie indziej potok białoruskiego eksportu idący dotychczas przez porty krajów bałtyckich, głównie litewską Kłajpedę. Ale ta umowa to dopiero pierwsze z szeregu porozumień białorusko-rosyjskich w sferze gospodarki. Minister transportu Białorusi oświadczył, że planowane jest podpisanie kontraktów handlowych, i że zainteresowane są nimi takie białoruski przedsiębiorstwa, jak Białoruska Spółka Naftowa, Nowa Spółka Naftowa, Rafineria w Mozyrzu i Naftan. Operatorzy terminali rosyjskich w obwodzie leningradzkim – bo tą drogą ma iść białoruski eksport – zapewnili, że są gotowi przeładowywać białoruskie produkty ropopochodne i że będą dawać zniżki pod warunkiem zawarcia długoterminowych kontraktów. Ten warunek, podobnie jak wspomniana wcześniej zasada take-or-pay jednoznacznie wskazują, że ekonomicznie Białorusi eksport poprzez porty rosyjskie opłacać się będzie mniej, niż eksport przez porty krajów bałtyckich.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top