RUSSIA MONITOR

Data: 31 marca 2018

Wojna o strategiczny port naftowy Rosji

Aresztowanie braci Magomiedowów może być zemstą szefa Rosnieftu, który ma ku temu podwójny motyw. Po pierwsze, ekonomiczny. Igor Sieczin wojował z właścicielami Grupy Summa o wysokość opłat za przeładunek ropy naftowej w porcie w Noworosyjsku. Drugi motyw ma charakter polityczny. Magomiedowowie zawdzięczają rozkwit biznesu Arkadijowi Dworkowiczowi – obecnie wicepremierowi. Ich aresztowanie to cios w zastępcę Dmitrija Miedwiediewa, którego od lat usiłuje usunąć ze stanowisk premiera Igor Sieczin.

ŹRÓDŁO: WIKIPEDIA

Miliarder Zijawudin Magomiedow został aresztowany 31 marca. Podobnie jak jego brat i współwłaściciel Grupy Summa, Mogamied oraz prezes jednej ze spółek zależnych. Według śledczych pochodzący z Dagestanu bracia wyprowadzili z budżetu federalnego i budżetów regionalnych łącznie ponad 2,5 mld rubli (44 mln USD), które w większości trafiły do spółek w rajach podatkowych. Biznesmeni nie przyznali się w sądzie do winy. Sąd nie zgodził się na zwolnienie za kaucją w astronomicznej wysokości 2,5 mld rubli – Magomiedowowie pozostaną w areszcie tymczasowym co najmniej do końca maja.

Magomiedowowie są współwłaścicielami największego rosyjskiego portu morskiego – w Noworosyjsku. Stąd tankowcami płynie na światowe rynki większość wydobywanej w Rosji ropy naftowej. Największym zaś naftowym koncernem rosyjskim jest Rosnieft’. Jej prezes Sieczin poszedł na wojnę z Magomiedowami po tym, jak w górę poszły drastycznie opłaty portowe za przeładunek ropy. Rosnieft złożyła skargę do służby antymonopolowej, a ta nałożyła na port w Noworosyjsku gigantyczną karę w wysokości niemal 10 mld rubli. Pojawiły się nieoficjalne doniesienia, że Sieczin chce w ten sposób zmusić Magomiedowów do odsprzedania udziałów w Noworosyjsku. Szefom Grupy Summa udało się w sądach wybronić przed karą, ale wtedy niemal od razu zaatakowała służba podatkowa – żądając 9,5 mld rubli zaległych podatków plus odsetki. Magomiedowowie postanowili więc pozbyć się akcji Noworosyjska. Tyle że dogadali się, że sprzedadzą je innemu udziałowcowi portu: państwowej spółce Transnieft (monopolistyczny operator ropociągów w Rosji). Niewykluczone, że Sieczin poszedł do Putina i doniósł mu, że Magomiedow żąda ceny dużo wyższej od rynkowej – czyli że chce oszustwem wyciągnąć od państwa pieniądze. Wiadomo, że śledztwo od razu przyspieszyło i Magomiedowowie trafili za kratki. Tuż przed sfinalizowaniem sprzedaży udziałów w Noworosyjsku. Teraz nie wiadomo, jakie będą dalsze losy tego pakietu. Przy okazji Sieczin punktuje także politycznie. Wsadzenie do aresztu protegowanych biznesmenów Miedwiediewa to sygnał do elit, że premier jest słaby, nie jest w stanie ochronić swoich ludzi. To ważne – akurat toczą się zakulisowe boje o kształt nowego rządu, który zostanie powołany po inauguracji nowej kadencji prezydenckiej Putina.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top