Data: 27 grudnia 2022 Autor: Grzegorz Kuczyński

Władze Ukrainy uderzyły w związaną z Moskwą Cerkiew prawosławną

Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego może stracić dzierżawione od państwa obiekty sakralne na terenie Ławry Kijowsko-Peczerskiej, w tym główną jej świątynię, Sobór Uspienski – alarmuje metropolita Paweł, wikariusz Ławry, która jest głównym ośrodkiem liturgicznym UCP-PM. To byłby kolejny etap w polityce władz ukraińskich mającej na celu ograniczenie wpływów, a być może nawet delegalizację uległej na rosyjskie wpływy Cerkwi.

ŹRÓDŁO: СБУ проводить безпекові заходи на об’єктах УПЦ (МП) у дев’яти областях України (ssu.gov.ua)

Właścicielem Ławry Kijowsko-Peczerskiej, która jest unikatowym zespołem zabytków, jest państwo. Z końcem grudnia 2022 roku upływa okres z umowy o dzierżawie. Po jej wygaśnięciu, duchowni lojalnej wobec Cerkwi rosyjskiej UCP-PM mogą już tam nie wejść. Metropolita Paweł apeluje do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, aby nie pozwolił odebrać Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego prawa do użytkowania obiektów Ławry Kijowsko-Peczerskiej. W ostatnich dwóch miesiącach Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadziła szereg przeszukań w obiektach UCP-PM, także w Ławrze Kijowsko-Peczerskiej. SBU znalazła tam m.in. prorosyjską literaturę. W innych klasztorach i budynkach cerkiewnych znaleziono też fałszywe dokumenty i nieznanego pochodzenia duże ilości gotówki. Spekuluje się, że prawo do użytkowania Ławry Kijowsko-Peczerskiej zostanie przekazane narodowej, autokefalicznej Prawosławnej Cerkwi Ukrainy. Zełenki zapowiedział, że są plany zakazania działalności na Ukrainie organizacji religijnych związanych z Rosją. W parlamencie znajduje się projekt ustawy delegalizującej działalność UCP-PM na Ukrainie. Od czasu uzyskania przez Prawosławną Cerkiew Ukrainy autokefalii (2019) i ogłoszenia przez Ukraińską Cerkiew Prawosławną Patriarchatu Moskiewskiego administracyjnej odrębności od Moskwy (wiosna 2022), na Ukrainie istnieją de facto trzy prawosławne organizmy. Obok dwóch wspomnianych działa też faktycznie trzeci: to duchowni i wierni z UCP-PM, którzy nie uznali majowej decyzji synodu i nadal uznają się za formalnie podległych patriarsze Moskwy. UCP-PM pozostaje największa na Ukrainie pod względem liczby parafii i duchownych, ale pod względem liczby wyznawców ustępuje już autokefalicznej PCU. Zresztą po inwazji rosyjskiej przyspieszeniu uległ proces przechodzenia wiernych, duchownych i parafii z Cerkwi związanej z Moskwą do ukraińskiej autokefalicznej Cerkwi. Ukraińska Cerkiew Prawosławna jest zinfiltrowana przez rosyjskie służby i pełna prorosyjskich duchownych. Z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa stanowi więc zagrożenie. Po niedawnej serii przeszukań przeprowadzonych przez SBU wielu duchownym i pracownikom cywilnym UCP-PM przedstawiono różne zarzuty, zaś sankcje nałożyła też Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Ukrainy. Można się zastanawiać, dlaczego tak długo władze pozwalały na swobodną działalność prorosyjskiej Cerkwi w warunkach wojennych. Być może wynikało to z początkowej nieufności Zełenskiego do Prawosławnej Cerkwi Ukrainy, której autokefalię postrzegano jako wielki polityczny sukces Petra Poroszenki, byłego prezydenta, rywala Zełenskiego.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top