U.S. WEEKLY

Data: 8 listopada 2021

USA i Szwecja podczas zimnej wojny. Część III

Polityka Sztokholmu po zakończeniu drugiej wojny światowej charakteryzowała się typową dla szwedzkiej dyplomacji elastycznością i balansem. Było tak przynajmniej do schyłku rządów premiera Tage Erlandera. W Szwecji niezmiennie obawiano się wplątania w wielki konflikt między mocarstwami, który w żaden sposób nie przysłużyłby się temu państwu, a stanowiłby dla niego kluczowe zagrożenie. Był to wówczas główny powód polityki utrzymania dystansu między Krajem Trzech Koron a dwoma blokami politycznymi.

ŹRÓDŁO: FLICKR

Mimo prowadzenia ostrożnej polityki Sztokholm nie uniknął dyplomatycznych potknięć. W 1963 r. aresztowano Stiga Wennerströma, oficera Szwedzkich Sił Powietrznych oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Sowietów. Afera ta odbiła się szerokim echem nie tylko w Szwecji, lecz także w całym zachodnim świecie, mocno wstrząsając sceną polityczną w tym skandynawskim państwie. Uwidoczniła ona brak koordynacji rządu w pewnych sferach, gdyż – jak się okazało – SÄPO[1] od dłuższego czasu podejrzewała Wennerströma. O sprawie wiedzieli zarówno szef MSZ Östen Undén, jak i minister obrony Sven Andersson, żaden z nich nie poinformował jednak premiera Erlandera.

W wyniku przesłuchań Wennerströma stało się jasne, że oficer ten przez lata przekazywał Sowietom informacje na temat strategii Szwedzkich Sił Powietrznych, planów mobilizacji czy tajnych baz wojskowych. Naturalnie wiązało się to z przejawami nieufności ze strony państw członkowskich NATO.

Détente, Palme i szwedzka polityka aktywności

Wraz z nastaniem okresu détente pod koniec lat 60. oraz zmniejszeniem presji ze strony państw zachodnich i ZSRR Szwecja musiała odnaleźć się w nowej sytuacji politycznej. Zdecydowano się na zwiększenie międzynarodowej aktywności, czego przykładem był „Undén Proposal”. Rozpoczął on proces ugruntowywania się Szwecji jako jednego z głównych aktorów w polityce rozbrojenia. Rząd w Sztokholmie dążył do rozpoznania tego kraju jako lidera państw neutralnych. Główną ambicją Szwecji stało się odgrywanie aktywnej roli w multilateralnych stosunkach między krajami poprzez wspieranie innych państw neutralnych i nowo powstałych, a także pełnienie funkcji mediatora w konfliktach.

Niezwykle istotny był również rozwój soft power, wspierany przez kreowanie wizji pokojowego ładu i międzynarodowego bezpieczeństwa. Właśnie ze względu na wzmożoną aktywność wypominano Szwecji, że jej działania nie odpowiadają statusowi neutralności. Mimo to w końcowym dokumencie Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (KBWE), odbywającej się w Helsinkach w 1975 r., oficjalnie rozpoznano prawo każdego państwa do neutralności. Udało się tego dokonać między innymi dzięki zabiegom szwedzkiej dyplomacji, która konsekwentnie potwierdzała w ten sposób swoją nową, aktywną rolę w stosunkach międzynarodowych[2].

Wraz z rozwojem swojej aktywnej polityki zagranicznej Sztokholm coraz częściej angażował się w międzynarodowe konflikty. Kulminacja tych działań przypada na okres rządów Olofa Palme[3]. Znany z ostrego krytycyzmu skierowanego w USA, stosował on ostrą retorykę również wobec ZSRR, prawicowych dyktatur w Ameryce Łacińskiej czy państw łamiących prawa człowieka. Polityk ten był popularny w związku ze swoimi sympatiami do państw socjalistycznych, jednak nie darzył nadmierną afiliacją ani Związku Radzieckiego, ani jego państw satelickich. Był jednym z głównych głosów krytyki wobec sowieckiej interwencji w Czechosłowacji w 1968 i Afganistanie w 1979 r., wspierał natomiast Wietnam Północny w jego walce przeciwko USA. Popierał również stronę palestyńską w trakcie konfliktu z Izraelem, co jeszcze bardziej pogarszało szwedzkie stosunki ze Stanami Zjednoczonymi[4].

Dzięki amerykańsko-radzieckiemu dialogowi rozpoczętemu z końcem lat 60. udało się podpisać traktaty związane z kontrolą zbrojeń, m.in. SALT I oraz SALT II. Ponadto Ostpolitik prowadzona przez zachodnioniemiecki rząd Willy`ego Brandta doprowadziła do polepszenia relacji Zachodu z ZSRR i Polską Republiką Ludową[5]. Mimo kryzysu naftowego i wciąż sporej dozy nieufności w kontekście ograniczania zbrojeń (powstawanie sowieckich baz na Półwyspie Kolskim) sytuacja międzynarodowa wydawała się stosunkowo stabilna. Wszystkie działania w ramach polityki rozbrojenia, wprowadzania pokoju i mediacji na rzecz poszanowania praw człowieka były wspierane przez Szwecję, co stanowiło dla niej idealne pole do dyplomatycznych manewrów.

W wyniku przegranych wyborów z 1976 r. Olof Palme ustąpił ze stanowiska premiera. Mimo to nie zaprzestał swej aktywności na arenie międzynarodowej. W 1980 r. został mediatorem z ramienia ONZ w wojnie iracko-irańskiej i przewodził tzw. Palmekommissionen. Rok wcześniej NATO zainstalowało zestawy rakietowe w Europie Zachodniej, co spowodowało uzyskanie przewagi strategicznej przez USA i Sojusz. ZSRR został postawiony w sytuacji, w której mógł spodziewać się ataku nuklearnego zarówno zza Atlantyku, jak i z Europy. Wyraźne napięcie i obawa przed wybuchem wojny nuklearnej powróciły, przed czym zresztą głośno ostrzegał Palme. Zaczęto serię zabiegów dyplomatycznych i wzajemnych oskarżeń[6]. Wybór Reagana na prezydenta USA w 1981 r. i jego polityka wobec ZSRR przypieczętowały „powrót” zimnej wojny.

Wielki powrót

W 1982 r. Olof Palme powrócił na fotel premiera. W tym samym roku wyszedł on z inicjatywą utworzenia Niezależnej Komisji ONZ ds. Rozbrojenia i Bezpieczeństwa. Pomysł ten promował utworzenie stref wolnych od broni nuklearnej w centralnej i północnej części Europy. Spotkał się on z ostrą krytyką strategów i planistów NATO oraz dowódców wojskowych w Szwecji. Sowieci z kolei okazywali pozytywne nastawienie do polityki „wspólnego bezpieczeństwa”. Było to przede wszystkim spowodowane wizją odzyskania równowagi strategicznej małym kosztem. Łagodne podejście Palme do moskiewskich decydentów dziwiło, zwłaszcza ze względu na szereg incydentów z udziałem sowieckich łodzi podwodnych, których to częstotliwość nasiliła się na początku lat 80. Brak zdecydowanej reakcji szwedzkiego premiera stał się również powodem krytyki ze strony prezydenta Reagana.

Podczas swojej drugiej kadencji Olof Palme kontynuował politykę rozwoju międzynarodowej agendy na rzecz rozbrojenia. W 1984 r. razem z przywódcami kilku innych państw utworzył Six Nations Five Continents Initiative. Miała ona na celu podkreślenie, że kraje bez potencjału jądrowego muszą być słyszane w kontekście użycia tego rodzaju broni, co zresztą zawarto w deklaracji z Delhi, będącej fundamentalnym dokumentem tejże inicjatywy. Palme wielokrotnie zaznaczał, że temat broni atomowej dotyczy każdego państwa na świecie, bo każde państwo ucierpi w wyniku jej użycia.

Dążono do wymuszenia zaprzestania testów atomowych i dalszej rozbudowy tegoż potencjału. Bezpośrednio zagrażało to całej Europie, którą Palme nazywał „perfekcyjnie przygotowanym polem bitwy”[7]. Właśnie to zagadnienie, wraz z walką z apartheidem, zajmowało najwięcej miejsca w polityce zagranicznej prowadzonej przez szwedzkiego premiera w ostatnich latach jego życia. Widoczne były wpływy, jakie Szwecja zdążyła sobie wytworzyć w Afryce, przede wszystkim w Tanzanii i RPA, gdzie Palme wspierał dążenia do uwolnienia Nelsona Mandeli. Poza tym Szwecja aktywnie udzielała się jako członek Ruchu Państw Niezaangażowanych i jej działania na tym polu były widoczne również w latach 80.

28 lutego 1986 r. udany zamach na Olofa Palme zakończył pewną erę w szwedzkiej historii. Największym sukcesem w polityce zagranicznej Sztokholmu tego okresu było przede wszystkim przejście z politycznego wycofania do aktywnej dyplomacji, a co najważniejsze, do dyplomacji pragmatycznej, ale już nie tak stonowanej, by nie powiedzieć agresywnej. Palme, będący świetnym oratorem, nie wahał się używać mocnych słów, nie zważając na polityczną wielkość adwersarza. Szwecja przypłaciła to kilkakrotnie zawieszeniem stosunków dyplomatycznych, między innymi z USA. Wypracowany jednak podczas jego rządów nowy styl prowadzenia polityki zagranicznej do dzisiaj jest widoczny w szwedzkim sposobie prowadzenia dyplomacji.

Autor: Adrian Kolano

Dyrektor wydawniczy European Foreign Affairs, absolwent historii na Uniwersytecie Rzeszowskim, stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim oraz stypendysta University of Lund. Zajmuje się zagadnieniami z zakresu bieżących wydarzeń politycznych w Szwecji, bezpieczeństwa regionu i historii.

[1] Szwedzka służba specjalna odpowiadająca za bezpieczeństwo wewnętrzne i kontrwywiad.

[2] B. Petersson, The Soviet Union and Peacetime Neutrality in Europe. A Study of Soviet Political Language, Utrikespolitiska Institutet, Stockholm 1990, s. 11–21.

[3] Premier w latach 1969–1976 i 1982–1986.

[4] U. Bjereld, U. Möller, Swedish Foreign Policy: The Policy of Neutrality and Beyond, s. 437, w: J. Pierre (red.), The Oxford Handbook of Swedish Politics, Oxford University Press, New York 2016.

[5] A. Wilkens, New Ostpolitik and European integration: concepts and policies in the Brandt era, s. 75–77, w: N.P. Ludlow (red.), European Integration and the Cold War. Ostpolitik–Westpolitik, 1965–1973, Routledge, New York 2007.

[6] H. Berggren, Underbara dagar framför oss. En biografi över Olof Palme, Norstedts, Stockholm 2010, s. 576–577.

[7] B. Vivekanandan, Global Visions of Olof Palme, Bruno Kreisky and Willy Brandt. International Peace and Security, Co-operation, and Development, Palgrave Macmillan, London 2016, s. 50–51.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top