Data: 15 czerwca 2021

Ukraina znów pozwie Gazprom? Chodzi o tranzyt gazu

Władze Ukrainy są gotowe pozwać rosyjski Gazprom do międzynarodowego arbitrażu, jeśli ten ograniczy tranzyt gazu. – W przypadku niewypełnienia kontraktu możemy znów pójść do arbitrażu – ostrzegł premier Denys Szmyhal. Naftohaz określa sumę potencjalnego pozwu nawet na 7,2 mld dolarów. Co więcej, ukraińska spółka może wrócić do cofniętych wcześniej roszczeń wobec Gazpromu na sumę 12,2 mld dolarów.

ŹRÓDŁO: NAFTOGAZ.COM

Obecnie Gazprom transportuje gaz przez ukraiński system przesyłu gazu (GTS) do Europy zgodnie z umową tranzytową z grudnia 2019 roku, która obowiązuje do końca 2024 roku. Umowa ta została zawarta na zasadzie „take-or-pay”. Gazprom zobowiązał się do tranzytu przez Ukrainę co najmniej 60 mld m³ gazu w 2020 roku i co najmniej 40 mld m³ w ciągu kolejnych czterech lat. W przypadku mniejszych wolumenów nadal jest zobowiązany do zapłaty minimalnej wielkości kontraktowej. Jasne jest, że niewykonaniem kontraktu będzie tylko jednoczesna odmowa przepompowywania gazu przez Ukrainę i opłacenia minimalnej objętości tranzytu. W Gazpromie nikt o tym nie wspomina, ale można zakładać, że ostrzeżenie ukraińskie wiąże się z obawami dotyczącymi coraz bardziej prawdopodobnego uruchomienia Nord Stream 2. Nie jest jasne, skąd sugerowana przez Naftohaz suma 7,2 mld dolarów – w rzeczywistości jest to suma wszystkich opłat tranzytowych dokonywanych przez Gazprom przez pięć lat przy transporcie minimalnych uzgodnionych ilości gazu. Tyle, że minęło już 1,5 roku obowiązywania kontraktu. Za pozostałe 3,5 roku Gazprom jest zobowiązany zapłacić co najmniej 4,5 mld dolarów. Ale to nie wszystko. Naftohaz wyciąga z rękawa roszczenie o 12,2 mld dolarów, które zostało wycofane w ramach podpisania w 2019 r. pięcioletniej umowy tranzytowej i otrzymania przez Ukrainę 3 mld dolarów decyzją Arbitrażu Sztokholmskiego. W świetle obecnej sytuacji, jeśli chodzi o tranzyt gazu rosyjskiego przez Ukrainę, potencjalne roszczenia ukraińskie wydają się być roszczeniami na wyrost, o nierealne sumy. Można więc raczej zakładać, że Kijów porusza te tematy tylko w ramach kampanii informacyjnej związanej z obawami przed Nord Stream 2 i uzyskaniem wówczas przez Rosję możliwości przekierowania części gazu transportowanego przez Ukrainę do magistrali przez Bałtyk.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top