RUSSIA MONITOR

Data: 12 marca 2018

Tymczasowy spadek poparcia dla Putina

Spadek notowań Władimira Putina w największych miastach – gdzie mieszka co czwarty rosyjski wyborca – związany był z oficjalnym początkiem kampanii i pojawieniem się kontrkandydatów, jak też serią złych dla Kremla informacji, m.in. z Syrii. Nie należy jednak traktować tego jako trwałej tendencji. Wręcz przeciwnie, radykalizacja retoryki Putina zwiększy jego poparcie. Zarówno to realne (mobilizacja elektoratu na fali konfrontacji z Zachodem), jak i oficjalne, którego przejawem będą ogłoszone wyniki głosowania (władze w regionach będą się prześcigały w zapewnieniu jak najkorzystniejszego wyniku prezydenta, wszelkimi możliwymi środkami).


ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Według danych ośrodka WCIOM, notowania Putina w Moskwie i Sankt Petersburgu spadły w ciągu miesiąca o ponad 12 proc. W dwóch największych miastach Rosji jeszcze 10 stycznia Putin miał niemal 70% poparcia. Badanie z 18 lutego pokazało już tylko 57,1%. Utrzymuje się za to poziom poparcia w innych miastach liczących co najmniej milion mieszkańców. Tam lekki spadek zanotowano jeszcze pod koniec ubiegłego roku i od tamtej pory utrzymuje się poparcie na równym poziomie. Wzrosła liczba wyborców, którzy nie są zdecydowani, na kogo zagłosują, jak też zwolenników Pawła Grudinina. Wyniki sondażu wskazują, że numerem dwa w wyborach będzie właśnie kandydat komunistów, mimo problemów, na jakie napotyka we własnym elektoracie.

Wciąż stabilne i wysokie poparcie Putin ma w miastach poniżej miliona mieszkańców i na wsi. Tutaj zawsze znajdował się jego żelazny elektorat, najmniej liberalny, najmniej krytyczny, najmniej otwarty na różne media i źródła informacji, najbardziej konserwatywny i socjalny. Do tego w mniejszych ośrodkach mocniej oddziałuje tzw. adminresurs, czyli presja ze strony lokalnych władz, kierownictw przedsiębiorstw, władz szkół i uczelni.

Jeszcze przed zaostrzeniem wyborczej retoryki, w otoczeniu Putina spodziewano się frekwencji 55-60%, a wynik Putina miałby wynieść około 60%. Ale jeśli reżim zdecyduje się na pełne uruchomienie aparatu administracyjnego, manipulacje i fałszerstwa, wyniki będą znacząco wyższe. Biorąc pod uwagę agresywną kampanię Putina, Kreml może się zdecydować na ręczne sterowanie wyborami, aby osiągnąć niegdyś stawiany cel: 70% dla Putina przy frekwencji 70%. „Wojenne” orędzie Putina z 1 marca oraz gwałtowne zaostrzenie już i tak złych relacji z Zachodem (m.in. po zamachu na Siergieja Skripala) mogą zmobilizować część elektoratu. Krótkotrwałość spadku poparcia dla prezydenta w największych miastach potwierdzają już nieoficjalne informacje, że w ostatnich dniach lutego notowania znów zaczęły rosnąć. Po wydarzeniach z początku marca ten trend powinien nawet ulec nasileniu.

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top