BALTIC MONITOR

Data: 9 lutego 2019

Tomahawki w krajach bałtyckich? Rosja robi aferę

Po decyzji USA o zawieszeniu udziału w układzie INF oraz odwetowej, podobnej decyzji Kremla, rosyjskie państwo podsyca atmosferę histerii wokół tej kwestii. Przykładem są wypowiedzi dotyczące rzekomego rozmieszczenia przez Amerykanów broni rakietowej w krajach bałtyckich. Nikt takiego pomysłu ze strony USA nie przedstawiał, co nie przeszkodziło rosyjskim generałom i politykom straszyć, że Amerykanie wycofują się z INF po to, by bez przeszkód rozmieścić w Estonii, na Łotwie i Litwie pociski mogące zagrozić samej Moskwie.

ŹRÓDŁO: WIKIMEDIA.ORG

Rosyjska państwowa agencja informacyjna TASS zacytowała 7 lutego wiceministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Riabkowa, mówiącego, że rosyjscy dyplomaci i wojskowi zrobią wszystko, co w ich mocy, aby uniemożliwić rozmieszczenie pocisków rakietowych USA w krajach bałtyckich. Riabkow ostrzegł, że taka konsekwencja wyjścia USA z Układu INF (rozmieszczenie broni średniego zasięgu w krajach bałtyckich) może doprowadzić do zburzenia europejskiego bezpieczeństwa na długie dekady. Również agencja TASS cytowała wcześniej generała Wiktora Jesina, doradcę dowódcy Rosyjskich Rakietowych Sił Strategicznych (atomowy arsenał lądowy), byłego szefa sztabu tego rodzaju sił zbrojnych FR. Jesin powiedział, że jeśli Amerykanie rozmieszczą w krajach bałtyckich pociski balistyczne średniego zasięgi, będą one zdolne osiągnąć Moskwę w trzy do czterech minut. Generał uważa za przesądzone rozmieszczenie rakiet amerykańskich w najdalej na wschód wysuniętych krajach NATO. Nie wyklucza, że mogą to być nie pociski balistyczne, ale manewrujące rakiety Tomahawk – te, zdaniem generała, dosięgłyby Moskwy w ciągu godziny.

Należy oczekiwać kolejnych tego typu wypowiedzi ze strony zwłaszcza rosyjskich generałów. W ich interesie jest nakręcanie wyścigu zbrojeń. A więc trzeba straszyć amerykańskimi rakietami u granic Rosji. Z dniem 2 lutego administracja Donalda Trumpa rozpoczęła procedurę wyjścia z układu zawartego w 1987 roku. Warunek postawiony Moskwie jest jasny: strona rosyjska ma pół roku (tyle czasu mija od notyfikacji wyjścia z układu do momentu wejścia w życie takiej decyzji) na powrót do przestrzegania układu. Oczywiście Moskwa tego nie zrobi, bo na uzbrojenie jej armii już trafiły pociski rakietowe 9M729 Nowator, które łamią INF. Więc Putin także 2 lutego ogłosił, że i Rosja wstrzymuje swój udział w traktacie INF.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top