Data: 10 stycznia 2022

Rozmowy Rosja – Zachód. Nic nie wskazuje na porozumienie

Wypowiedzi polityków zachodnich i przedstawicieli Moskwy w ostatnich dniach przed rozpoczęciem maratonu rokowań (Genewa-Bruksela-Wiedeń) wskazują, że obie strony twardo stoją na swoich stanowiskach. To sugeruje, że rozmowy nie przyniosą przełomu, więc Rosja jeszcze mocniej zwiększy presję wojenną na Ukrainę. Ostatnie wypowiedzi wiceszefa MSZ Rosji wskazują, że Moskwa z góry zakłada fiasko rozmów, podnosząc jeszcze bardziej stawkę.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Skoro przedstawiciele obu stron tuż przed ważnymi rozmowami mówią, że nie oczekują porozumienia, to można zadać pytanie, po co w ogóle te rozmowy? Najpierw 10 stycznia w Genewie, amerykańsko-rosyjskie. 12 stycznia w Brukseli posiedzenie Rady NATO-Rosja. Wreszcie 13 stycznia w Wiedniu rozmowy z Rosjanami w ramach OBWE. Przed tymi rozmowami Anthony Blinken powiedział, że jego zdaniem w Genewie nie dojdzie do przełomu. Szef dyplomacji USA wskazał, że trudno o optymizm, skoro Rosja siada do stołu rozmów, trzymając jednocześnie przysłowiową broń przy skroni Ukrainy. Z drugiej strony Siergiej Ławrow powiedział, że Rosja nie pójdzie na żadne ustępstwa i możliwe, że rozmowy skończą się bardzo szybko. Jego zastępca Siergiej Riabkow, który stoi na czele rosyjskiej delegacji w Genewie, powiedział, że Rosji zależeć będzie najbardziej na trzech kwestiach: gwarancji zatrzymania ekspansji NATO na wschód Europy, wykluczeniu rozmieszczenia broni, w szczególności nuklearnej, na wschodniej flance Sojuszu oraz powrocie wojsk NATO do pozycji z 1997 roku. Jednak z deklaracji strony amerykańskiej, a jeszcze bardziej ze stanowiska wszystkich członków Sojuszu, przedstawionego 7 stycznia przez Jensa Stoltenberga, wynika, że strona zachodnia może rozmawiać co najwyżej o wzajemnym ograniczeniu zbrojeń i ćwiczeń wojskowych. Wydaje się, że Zachód gra na czas, chcąc, jak tylko się da, przeciągać rozmowy i w ten sposób odsuwając groźbę agresji rosyjskiej na Ukrainę. Pytanie, czy Rosja da się na to nabrać? Jest też inna możliwość: Kreml od początku planował atak, zaś wysunięcie absurdalnie zawyżonych żądań wobec Zachodu ma dać pretekst – gdy USA i NATO je odrzucą – do wojny. Przy tym wszystkim należy pamiętać, że najkorzystniejsze pogodowe warunki do prowadzenia działań zbrojnych w tej części Europy pojawią się pod koniec stycznia – Moskwa ma więc wciąż trochę czasu, by naciskać na Zachód, licząc, że groźba wojny zmusi go do ustępstw. Pytanie, czy użyje siły, jeśli Zachód na ustępstwa nie pójdzie? Jest to realne – ale raczej w ograniczonej skali.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top