Data: 16 grudnia 2022 Autor: Grzegorz Kuczyński

Rosja próbuje zapobiec nowej ukraińskiej ofensywie

Nowa lądowa ofensywa sił ukraińskich jest tylko kwestią czasu. Warunki zimowe pozwalają się poruszać swobodnie dużym ilościom ciężkiego sprzętu, wojsko ukraińskie jest lepiej przygotowane do walki w tych warunkach, zaś Rosjanie mają zbyt długą linię frontu do obrony. Próbują się ratować groźbą dywersyjnego ataku z północy, z terytorium Białorusi. Wydaje się jednak, że dane wywiadowcze USA, NATO i samej Ukrainy pozwalają wierzyć, że to tylko blef. Pozycję Ukrainy wzmacnia coraz lepsza obrona przed atakami rosyjskich rakiet i dronów.

ŹRÓDŁO: General Staff of the Armed Forces of Ukraine https://www.facebook.com/photo?fbid=482144814098602&set=pcb.482146130765137

Poranny atak z użyciem irańskich dronów na Kijów 14 grudnia zakończył się kompletnym fiaskiem. To pokazuje, że choć każdy kolejny zmasowany atak rakietowo-dronowy Rosji będzie przynosił poważne szkody Ukrainie, to jednak z każdym dniem jej obrona powietrzna staje się silniejsza. Nieoficjalnie zapowiadane przekazanie Ukrainie amerykańskich Patriotów tylko ją wzmocni bardziej. Zresztą przestrzeń powietrzna i możliwość uderzania rakietami i dronami to już jedyne pole, gdzie Rosja ma przewagę. Na lądzie sytuacja wygląda inaczej. Po udanych operacjach ukraińskich z końca lata i jesieni, w wyniku których wyparto Rosjan z obwodu charkowskiego i z prawego brzegu Dniepru, w ostatnich kilku tygodniach ruchy na froncie wyraźnie utknęły. Po pierwsze, ruchom cięższego sprzętu nie sprzyjał podmokły po jesiennych deszczach step. Po drugie, zakończenie batalii o Chersoń i zachodnią część obwodu chersońskiego spowodowało, że obie strony skoncentrowały się na przerzucie zwolnionych z tamtego odcinka frontu jednostek na inne odcinki frontu. W pierwszej kolejności – przynajmniej Rosjanie – do Donbasu. Tam od dwóch miesięcy sytuacja nie ulega większym zmianom. Ukraińcy próbują nacierać na wschód, chcąc przeciąć linię Swatowe i Kreminna i wyjść w głąb obwodu ługańskiego. Z kolei Rosjanie z uporem dążą do zajęcia Bachmutu. Frontalne ataki nic nie dały, więc próbują okrążyć miasto, by zmusić obrońców do odwrotu – jak to było w przypadku Siewierodoniecka. Jednym z deklarowanych celów Moskwy wciąż pozostaje „wyzwolenie” całego Donbasu, a więc dążenie do zajęcia całości obwodów ługańskiego i donieckiego. Wiadomo, że tutaj przerzucono znaczną część sił wcześniej broniących Chersonia. Nie na wiele się to jednak zdaje, nawet jeśli zapewne uda się zupełnie powstrzymać postępy ukraińskiej w obwodzie ługańskim, to próby zdobycie Bachmutu będą jeszcze kosztować dużo czasu i krwi. Tymczasem wydaje się, że Ukraina może chcieć wiązać jak największe siły wroga i jego uwaga w Donbasie, by kolejną ofensywę przeprowadzić zupełnie gdzie indziej. Intensyfikacja w ostatnich dniach precyzyjnego ostrzału artylerii i działania dywersantów w obwodzie zaporoskim sugerują, że tutaj może pójść uderzenie ukraińskie. Gdyby się udało, rozcięłoby siły tereny okupowane przez Rosjan na dwie części i odizolowało część obwodu chersońskiego i Krym, ograniczając drastycznie zaopatrzenie (atak na Most Kerczeński wcześniej ma znaczenie w tym kontekście). Głównym celem Ukraińców może być Melitopol, położony na skrzyżowaniu bardzo ważnych dróg ekspresowych oraz linii kolejowej, które łączą Rosję z Krymem i Chersońszczyzną. Podobną taktykę – osłabiania i paraliżowania zdolności obronnych Rosjan ogniem artylerii i dywersją – Ukraińcy stosowali przed rozpoczęciem lądowego natarcia w obwodzie chersońskim. Położenie Rosjan komplikuje geografia: nie ma tu naturalnych linii obronnych w postaci rzek, nie ma też gęsto zabudowanych terenów, jak w Donbasie. W obawie przed ukraińskim uderzeniem – a takie jest nieuniknione, ponieważ najbliższe dwa miesiące to unikalne okno możliwości dla odbicia jak największych obszarów (warunki pogodowe plus wciąż kiepska kondycja sił rosyjskich) – Moskwa stara się, jak może odwlec takie uderzenie lub je choćby osłabić. Stąd gra informacyjna wokół nagłych ruchów sił białoruskich i rosyjskich na Białorusi. Nawet jeśli uderzą na Wołyń, obrony ukraińskiej nie przerwą. Ale chodzić może o zaangażowanie jak największych sił ukraińskich i odwrócenie uwagi od południowego frontu.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top