RUSSIA MONITOR

Data: 21 maja 2020

Ropa z USA i Zatoki, czyli białoruska dywersyfikacja

Konflikt Mińska z Moskwą o cenę dostarczanej na Białoruś rosyjskiej ropy popchnął Alaksandra Łukaszenkę w stronę poszukiwania naftowej alternatywy. Białorusini zaczęli sprowadzać surowiec z innych niż wschodni kierunków. Nawet jeśli wciąż nie jest to realna – szczególnie finansowo – alternatywa dla ropy rosyjskiej, to z pewnością coraz mocniej niepokoi Kreml. Na białoruski rynek wchodzą bowiem coraz śmielej dostawcy i pośrednicy spoza Rosji. To może być początkiem końca rosyjskiej dominacji.

ŹRÓDŁO: GAZETA.NAFTAN.BY

Białoruś planuje w maju import 1,13 miliona ton ropy z Rosji, ale będzie kontynuować współpracę z alternatywnymi dostawcami – poinformował koncern państwowy Biełnieftiechim. W kwietniu Mińsk kupił 2 mln ton ropy, z czego z Rosji pochodziło 1,56 mln ton. W maju wysłany został na Białoruś pierwszy transport amerykańskiej ropy naftowej. Porozumienie o dostawie zawarła firma United Energy Trading przy udziale amerykańskiej spółki Getka i jej polskiego partnera UNIMOT. Pierwsza partia ropy z Teksasu ma dotrzeć do Kłajpedy na początku czerwca. Mike Pompeo oświadczył, że rozpoczęcie dostaw ropy z USA wzmacnia suwerenność Białorusi. Wezwał Mińsk do liberalizacji handlu oraz zwiększenia dostępu do swojego rynku dla amerykańskich firm. I to właśnie budzi musi największy niepokój Rosjan, nie sama dostawa ropy (pierwsza partia to 80 ton), która generalnie zmienia niewiele, jeśli chodzi o obecne potrzeby białoruskich rafinerii. Minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej powiedział, że obecna umowa to efekt ustaleń, jakie zapadły podczas wizyty Pompeo na Białorusi w lutym i rozmów z prezydentem Łukaszenką. Makiej wskazał, że dostawy amerykańskiej ropy to część strategii dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia Białorusi w surowiec w 2020 r. i w kolejnych latach. W kwietniu – po ponad trzech miesiącach przerwy – dostawy dużych ilości ropy z Rosji zostały wznowione, ale Białoruś nie zrezygnowała z planów dywersyfikacji. W ramach dywersyfikacji źródeł dostaw Białoruś kupiła już w tym roku ropę z Azerbejdżanu, Norwegii i Arabii Saudyjskiej (pierwsza dostawa od saudyjskiego Aramco wyniosła 80 000 ton ropy). Dostarczany tankowcami surowiec trafia na Białoruś dwiema trasami. Jedna prowadzi przez port w litewskiej Kłajpedzie, a następnie koleją do rafinerii w Nowopołocku. Druga trasa prowadzi przez ukraińską Odessę. Z tego portu rurociągiem Odessa-Brody, a następnie Brody-Mozyrz, surowiec jest przesyłany do rafinerii w Mozyrzu. Mińsk prowadzi też rozmowy z Polską ws. przygotowania technicznych możliwości przyjmowania ropy z kierunku zachodniego rewersem przy użyciu jednej z nitek rurociągu Przyjaźń. To byłaby trzecia trasa dostaw – z wykorzystaniem portu w Gdańsku. Logistykę alternatywnych dostaw ropy poprawić ma też nowy rurociąg łączący obie białoruskie rafinerie. Ma być zbudowany do 2023 roku.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top