RUSSIA MONITOR

Data: 17 czerwca 2019

Regiony dostały kuratorów. O co chodzi Kremlowi?

Władze w Moskwie znalazły nowy sposób na ratowanie tonących w kryzysie gospodarczym regionów. Typowy dla rosyjskiej tradycji rządzenia: czyli wyznaczono nadzorców na szczeblu federalnym. Są to ministrowie rządowi. Wątpliwe, by to pomogło biednym regionom, za to Kreml w ten sposób znalazł potencjalnych winnych sytuacji na prowincji. Nie sposób nie zauważyć, że wzmacnia to też kontrolę centrum nad resztą Rosji. Jeśli jednak receptą na problemy gospodarcze dalekich regionów ma być jeszcze mocniejsze podporządkowanie ich Moskwie, a nie po prostu umożliwienie bardziej autonomicznej polityki ekonomicznej, to może to przynieść tylko złe skutki.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Decyzja Kremla o wyznaczeniu poszczególnych federalnych ministrów kuratorami dziesięciu regionów znajdujących się w szczególnie trudnym położeniu może krótkoterminowo pomóc tym podmiotom Federacji Rosyjskiej. Ale takie gaszenie pożaru za pomocą personalnych poleceń nie rozwiąże problemu, który ma charakter systemowy. Sprowadza się on do tego, że Moskwa wysysa z regionów coraz więcej zasobów, a coraz mniej wraca do nich w postaci federalnych subsydiów i generalnie pomocy rządu centralnego. Zgodnie z decyzją władz, minister rozwoju gospodarczego Maksym Orieszkin został odpowiedzialnym za Republikę Ałtaju, Karelię i Tuwę. Minister finansów Anton Siłuanow jest kuratorem obwodu kurgańskiego, minister rolnictwa Dmitrij Patruszew będzie nadzorował Adegyję, minister budownictwa Władimir Jakuszew to kurator Mari El, zaś minister pracy Maksym Topilin – Kraju Ałtajskiego. Nie ma na tej liście większości regionów z Dalekiego Wschodu i Kaukazu Północnego, bo one już wcześniej miał w rządzie swych osobistych kuratorów. Całe to przedsięwzięcie nadzoruje zaś Witalij Mutkow, wicepremier ds. rozwoju regionalnego. Wcześniej zajmujący się sportem i zamieszany w skandal dopingowy podczas igrzysk olimpijskich w Soczi. To resort rozwoju gospodarczego ustalił listę dziesięciu potrzebujących najbardziej pomocy regionów. Wytypowano je kierując się ich miejsce w rankingach według czterech wskaźników: średnie dochody mieszkańców regionu, udział ludności z dochodem poniżej minimum socjalnego, bezrobocie, inwestycje w kapitał podstawowy. We wszystkich wskazanych regionach średnie dochody ludności są niższe, niż średnia krajowa (31 422 rubli miesięcznie).

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Zbudowanie relacji region-minister ma pomóc regionom zrealizować szybciej swoje oczekiwania. Ale w dłuższej perspektywie ten pomysł może tylko pogorszyć sytuację w regionach. Choćby dlatego, że zaostrzy rywalizację między regionami mającymi teoretycznie lepszy dostęp do federalnych zasobów, a tymi, które swoich kuratorów nie dostały. Te drugie tylko jeszcze gorzej będą podchodzić do relacji z Moskwą. Pojawienie się kuratorów federalnych wprowadza kolejny szczebel w systemie zarządzania regionami. Przy czym wielu obecnych gubernatorów też wywodzi się z władz centralnych, nie są to, jak kiedyś, miejscowi liderzy. Jako tacy realizują wytyczne z Moskwy i nie są samodzielni. Teraz, gdy dostali kuratorów, mogą uznać, że część odpowiedzialności za sytuację w regionie spoczywa właśnie na tych ministrach federalnych. Ale głównym powodem, dla którego taka próba poprawy sytuacji w regionach się nie powiedzie długofalowo, jest realizowana od dawna polityka rządu federalnego wobec regionów. Moskwa odebrała gospodarczą suwerenność podmiotom Federacji, drastycznie ograniczyła ich autonomię w realizacji polityki ekonomicznej, odbiera im coraz więcej podatków, co oznacza coraz mniej w kasie regionu, a przy tym subsydia federalne są niewystarczające.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top