Data: 29 sierpnia 2022

Nowa Zelandia w AUKUS? Amerykanie nie wykluczają takiego rozwiązania

W obliczu napięcia, które w ostatnich tygodniach narosło w regionie Indo-Pacyfiku, Nowa Zelandia dostrzega możliwość potencjalnego wejścia w ostrzejszą relację z Chińską Republiką Ludową. Pod koniec lipca, Wellington zawiesił traktat ekstradycyjny z Hong Kongiem zmieniając również swoją politykę w zakresie eksportu towarów i technologii wojskowych. Do potencjalnego zbliżenia w relacjach sojuszniczych z USA namawiała zastępca Sekretarza Stanu USA Wendy Sherman, która na początku sierpnia odwiedziła Nową Zelandię.

ŹRÓDŁO: Twitter

W czasie swojej wizyty w Nowej Zelandii, Sherman omówiła strategiczne znaczenie tego państwa w utrzymaniu pokojowych relacji w regionie Indo-Pacyfiku. Wskazała również, że nie wyklucza rozmów z rządem w Wellington na temat potencjalnego dołączenia Nowej Zelandii do paktu AUKUS. Do tej pory, w ramach sojuszu obronnego połączono siły Stanów Zjednoczonych, Australii oraz Wielkiej Brytanii. Warto wskazać, że współpraca między tymi państwami funkcjonuje już na zasadzie sojuszu wywiadowczego „Five Eyes”.

W rozmowie z premier Nowej Zelandii, Sherman podkreśliła znaczenie koordynowania wysiłków USA i Nowej Zelandii na Pacyfiku, w tym wspierania dobrobytu gospodarczego oraz rozwoju wolnego i otwartego regionu.[1] Na tym opiera się pakt, w którym Nowa Zelandia już znalazła swoje miejsce – chodzi o Partners in the Blue Pacific.

Według zastępcy Sekretarza Stanu USA,  relacje obu państw są „niezwykle cenne” dodając iż „przyszłość zostanie napisana tutaj, na Pacyfiku”.[2] Stany Zjednoczone podwajają obecnie swoje zaangażowanie inwestycyjne w tym obszarze, co jest dowodem na trwały zwrot w kierunku zaangażowania politycznego i ekonomicznego w Azji. Kolejnym krokiem może być włączenie Nowej Zelandii do programu mającego za zadanie zwiększyć potencjał militarny sojuszników.

Obecność zastępcy sekretarza stanu USA Wendy Sherman w Wellington jest następstwem nowozelandzkiej wizyty amerykańskiego dowódcy wojskowego regionu Indo-Pacyfiku, admirała Johna C. Aquilino.

W Nowej Zelandii znacząco rośnie zaniepokojenie postawą Chin w regionie. Badanie przeprowadzone przez Asia New Zealand Foundation wskazuje, że coraz więcej Nowozelandczyków dostrzega Chińską Republikę Ludową jako geopolityczne zagrożenie dla suwerenności ich państwa. Obecnie uważa tak 58 procent badanych. Liczba ta wzrosła 21 procent w stosunku do roku poprzedniego.[3]

Nowa Zelandia wydaje się być naturalnym pretendentem do członkostwa w sojuszu, który budowany jest nie tylko na dążeniu do wzmocnienia potencjału obronnego, ale także unifikacji stanowiska państw anglosaskiego dziedzictwa w stosunku do coraz odważniej prowadzonej polityki zagranicznej Pekinu. Warto również wskazać, iż duża część sprzętu wojskowego Nowej Zelandii, zakupiona została od Stanów Zjednoczonych.

Według aktualnych założeń zaprezentowanych przez Siły Obronne Nowej Zelandii, do 2025 roku siły zbrojne tego państwa osiągnąć mają „połączoną siłę bojową”. Według dokumentu wydanego pod kuratelą Szefa Sił Obronnych Kevina Shorta:

„Relacje wojskowe NZDF umożliwiają sukces w złożonych, wspólnych i międzyagencyjnych operacjach w kraju, w naszym regionie i w świecie.”[4]

Dokument w swoich postanowieniach wskazuje na silną potrzebę wzmocnienia współpracy z partnerami regionalnymi, przy jednoczesnym utrzymaniu interoperacyjności z tradycyjnymi partnerami wojskowymi oraz zapewnianiu stałego wsparcia dla operacji wspierających ład międzynarodowy oparty na zasadach prawa.

Przy założeniach wskazanych przez Siły Obronne Nowej Zelandii należy spodziewać się nie tylko rozwoju rodzimej armii, ale umieszczenia tego wzmocnienia w szerszym, międzynarodowym kontekście budowanym na lokalnych i globalnych sojuszach. Pakt AUKUS wydaje się być najbliższy wskazaniom, które w swoich dokumentach przewidywała armia Nowej Zelandii.

Patrząc realistycznie na obecny kształt możliwości obronnych Nowej Zelandii, spodziewać się można, iż prędzej czy później dojdzie do rozszerzenia formalnego paktu obronnego przy udziale Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników w regionie. Przez ostatnie lata Nowa Zelandia wydawała na swoje wojsko 1,5 procent PKB[5], co jest widoczne w obecnym potencjalne militarnym tego państwa, który jest nieporównywalnie słabszy od zdolności bojowych Australii. [6] Potencjału obronnego nie wzmacnia także położenie geograficzne wysp, które w sposób otwarty narażone są na możliwy atak. Z tego powodu Wellington powinien rozważyć członkostwo w AUKUS, które mogłoby dać początkowo nowozelandzkim żołnierzom udział w programie nuklearnych łodzi podwodnych po stronie Australii, a docelowo wzmocnić również ich rodzimy potencjał militarny. Potencjalny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, Australią i Wielką Brytanią z pewnością byłby dla Nowej Zelandii najlepszą okazją do tego, by wzmocnić swoją pozycję w regionie południowego Pacyfiku.

[1] https://www.state.gov/deputy-secretary-shermans-meeting-with-new-zealands-prime-minister-ardern/

[2] https://apnews.com/article/biden-china-new-zealand-united-states-wellington-84e4ddcdcf387026c95d43cde88e09a1

[3] https://www.voanews.com/a/survey-shows-deepening-fear-of-china-in-new-zealand-/6627994.html

[4] https://www.nzdf.mil.nz/assets/Uploads/DocumentLibrary/NZDF-Strategic-Plan-2019-2025-v2.pdf

[5] https://www.theglobaleconomy.com/New-Zealand/mil_spend_gdp/

[6] https://www.globalfirepower.com/country-military-strength-detail.php?country_id=new-zealand

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Tags:

Powiązane wpisy
Top