RUSSIA MONITOR

Data: 20 listopada 2018

Nafciarz Kadyrow – Koniec wojny o naftowe aktywa Czeczenii

Koniec wojny o naftowe aktywa Czeczenii. Górę wzięły świetne osobiste relacje Ramzana Kadyrowa z Władimirem Putinem. Prezydent Czeczenii ogłosił, że jego rząd przejmuje 100 proc. udziałów w spółce Czeczennieftiechimprom, co pozwoli Czeczenom wydobywać, przetwarzać i sprzedawać ropę naftową bez oglądania się na innych. To porażka Rosnieftu i jego szefa Igora Sieczina. O ile utrata aktywów czeczeńskich niewiele znaczy dla naftowego giganta, to politycznie porażka w starciu z Kadyrowem musi być dla Sieczina gorzką politycznie pigułką.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Przejęcie naftowych zasobów republiki może w przyszłości zmniejszyć zależność Czeczenii od federalnych subwencji, bez których republika nie utrzymałaby się finansowo. Kadyrow bowiem zapewnia spokój w dużej części Kaukazu Północnego i jednocześnie bierze na siebie sporą część „mokrej roboty” (m.in. likwidacja wrogów Putina), w zamian dostaje pieniądze z Moskwy. Możliwość czerpania zysków z produkcji i sprzedaży ropy i paliw z jednej strony wzmacnia niezależność Kadyrowa i Czeczenii, ale z drugiej daje argument jego wrogom, żeby nie pompować w Czeczenię tak dużych środków. Tak czy owak prowadzi to do zwiększenia samodzielności władz w Groznym. I może być potencjalnym zagrożeniem dla Moskwy. Bowiem przejęcie przez Czeczenów kontroli nad spółką naftową zmieni sytuację, ponieważ Kadyrow będzie zdolny w dużym stopniu finansować swoje rządy i nie będzie w pełni uzależniony od pieniędzy z Moskwy.

Ramzan Kadyrow starał się o przejęcie Czeczennieftiechimpromu co najmniej od 2015 roku. Wtedy przynajmniej przedstawił taką propozycję Władimirowi Putinowi. Gospodarz Kremla się zgodził, ale sprawa na długi czas utknęła gdzieś w rządowych gabinetach. Nic dziwnego, bo nie jeden Kadyrow miał chrapkę na tak łakomy kąsek. Spółka kontroluje ok. 2 000 działek o łącznej powierzchni 7740 hektarów oraz ponad 1100 szybów naftowych. Większość z nich – to fakt – trzeba przywrócić do stanu używalności.

Na szczęście dla Kadyrowa, Moskwa nieszczególnie aktywnie szukała zagranicznych inwestorów do odrodzenia przemysłu naftowego w Czeczenii. Zaś głównym krajowym konkurentem dla władz w Groznym była Rosnieft. Ostatecznie batalię o czeczeńską ropę wygrał Kadyrow, nie Sieczin. Prezydent Czeczenii ogłosił informację o przejęciu spółki 25 października. Tego dnia dopięto formalności, bo zgodę na przekazanie czeczeńskiego koncernu naftowego rządowi Kadyrowa Władimir Putin podpisał już 18 września – jeśli wierzyć władzom czeczeńskim.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top