Data: 3 marca 2022 Autor: Grzegorz Kuczyński

Inwazja Rosji na Ukrainę. Dzień 7. Boje o Charków, Mariupol i Chersoń

Środa 2 marca to kolejny dzień ciężkich walk na kilku odcinkach wojny rosyjsko-ukraińskiej. Nie ma już szybkich postępów kolumn agresora, jest za to okrążanie większych miast i systematyczne ich niszczenie. Pod koniec dnia najgorzej wyglądała sytuacja obrońców w Chersoniu na froncie południowym. Wyraźnie za to zwolniła rosyjska operacja okrążania Kijowa.

ŹRÓDŁO: FLICKR

Ukraińcom udaje się już od 2-3 dni trzymać Rosjan na bezpieczną odległość od Kijowa. Pierwsze silne uderzenie, z północnego zachodu, z terytorium Białorusi po prawej stronie Dniepru, wsparte próbami desantu na ważnym lotnisku Hostomel, zakończył się dla agresorów ciężkimi stratami. Obecnie Rosjanie próbują więc podciągnąć duże siły po lewej stronie Dniepru, z kierunku czernihowskiego. Sformowana jeszcze w poniedziałek ogromna kolumna wojsk ciągnąca w stronę Kijowa faktycznie jednak utknęła, mając problemy logistyczne. To zresztą obrazuje nieciekawą dla Rosji sytuację – choć dowództwo zdecydowało się zmienić taktykę po klęsce blitzkriegu z pierwszych dni wojny na wolniejszą, ale bardziej systematyczną ekspansję, to wciąż są problemy z zaopatrzeniem w paliwo i żywność oddziałów coraz głębiej zapuszczających się w terytorium Ukrainy. Do tego należy pamiętać o dużej aktywności ukraińskich oddziałów, w tym obrony terytorialnej, atakujących linie zaopatrzenia Rosjan. Trwają wciąż zacięte walki o Charków – intensywnie ostrzeliwany przez agresora. Po klęsce niedzielnego natarcia na miasto, Rosjanie stawiają na artylerię, co oznacza coraz większe zniszczenia w mieście i coraz więcej ofiar cywilnych. Agresor nie może jednak ominąć i pozostawić za sobą tak dużego miasta. Nie chodzi tylko o względy propagandowe (Charków to 2. miasto kraju pod względem wielkości, kiedyś nawet stolica sowieckiej Ukrainy), ale i militarne. Bez zajęcia tego miasta nie da się przeprowadzić udanej ofensywy na kluczowe miasta nad środkowym biegiem Dniepru, od Czerkas, przez Kremenczuk po Dnipro. Skuteczne obrona Charkowa uniemożliwia tez Rosji przeprowadzenie manewru odcinającego duże ukraińskie zgrupowanie w rejonie Donbasu. Z kolei na tym froncie Ukraińcy nie pozwalają wrogowi na większe zdobycze terytorialne – raczej można mówić o wyniszczającym pobliskie miasta (jak 20-tys. Wołnowacha) ogniu artylerii rosyjskiej. Tutaj kluczowe będą losy Mariupola, już kompletnie okrążonego i od lądu i od morza. Rosjanie realizują tutaj taką samą taktykę, jak w Charkowie, w Kijowie (tutaj jest to ograniczone z racji tego, że ich pozycje są oddalone od stolicy) czy Chersoniu – wyniszczającego ostrzału. Wydaje się, że Rosjanie chcą jedno z atakowanych miast, równając je z ziemia, uczynić odstraszającym przykładem dla innych. Na przykład mer Konotopu (płn-wsch. Ukraina) informował, że dostał ultimatum od Rosjan: kapitulacja lub rzeź. W środę wieczorem wiele wskazywało na to, że Rosjanom udało się w końcu przejąć kontrolę nad Chersoniem. Jeśli te informacje się potwierdzą, a Ukraińcom nie uda się odbić pozycji (co już nie raz miało miejsce w innych miastach), leżące na południu kraju miasto będzie pierwszym tak dużym ośrodkiem opanowanym przez wojska agresora. Trwająca tydzień kampania już kosztowała Rosję dużo strat ludzkich i sprzętowych. Kijów mówi o 7 tys. zabitych Rosjan. Z kolei Pentagon ocenia, że Rosjanie wystrzelili przez siedem dni 450 pocisków rakietowych różnego rodzaju, a na Ukrainie jest już ponad 80 proc. skoncentrowanych wcześniej przy granicy wojsk. Co oznacza, że Moskwie powoli kończą się rezerwy. Z pewnością wielką porażką Rosji jest też fakt, że po tygodniu wojny wciąż nie zdominowała przestrzeni powietrznej. Ukraińska obrona przeciwlotnicza nieźle sobie radzie, wciąż Ukraina dysponuje też bojowymi samolotami i dronami siejącymi spustoszenie w rosyjskich kolumnach. Potwierdza się, że rosyjscy stratedzy nie docenili przeciwnika, zlekceważyli też chyba terytorium: ogromne odległości, jakie trzeba pokonać i jednocześnie głębię strategiczną posiadaną przez Ukrainę, nie tylko w centrum kraju, ale przede wszystkim na zachodzie kraju, w sąsiedztwie krajów NATO.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS: energetyka, Inicjatywa Trójmorza, energia elektryczna, sieć powiązań, Unia Europejska 

Powiązane wpisy
Top