Data: 21 grudnia 2022 Autor: Grzegorz Kuczyński

Gospodarka Rosji w niezłej kondycji. Najgorsze przed nią

Wygląda na to, że gospodarczo Rosja wyjdzie z 2022 roku obronną ręką. To przede wszystkim efekt tego, że sankcje energetyczne zaczęła odczuwać dopiero od listopada. PKB skurczy się mniej, niż zakładano. Z drugiej jednak strony większy niż zakładano będzie deficyt budżetowy. Resort finansów przyznaje, że może być bliski 2% PKB (jeszcze we wrześniu była mowa o 0,9%). Wejście w życie unijnego embarga na ropę od 5 grudnia oraz ustalenie górnego pułapu cenowego na rosyjską ropę odbije się z całą mocą na budżecie Federacji Rosyjskiej dopiero w przyszłym roku.

ŹRÓDŁO: Освобождаются от НДФЛ доходы, полученные в связи с прощением банками долгов по ипотеке (duma.gov.ru)

Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego ponownie poprawiło swój szacunek dynamiki rosyjskiego PKB: – w okresie styczeń-październik 2022 spadł on o 1,9%, a nie o 2,1%. Zapewne więc zmieni też swoją prognozę na cały rok. Obecnie przewiduje ona skurczenie się PKB o 2,9%. A przecież jeszcze w sierpniu resort prognozował spadek PKB o 4,2% w 2022 roku, a w maju aż o 7,8%. Rosyjska gospodarka kończy 2022 rok w znacznie lepszej kondycji, niż myślano wiosną. Ale wynika to głównie z dynamiki sytuacji w sektorze ropy i gazu. Sankcje w pierwszych miesiącach wojny niewiele dały – ceny ropy rosły, a Rosja, choć eksportowała mniej ropy i gazu, tylko więcej zarabiała. Sytuacja zaczęła się zmieniać na jesieni – dochody Rosji z ropy i gazu zaczęły systematycznie spadać. Doskonałym przykładem jest listopad. Niby dochody z ropy i gazu spadły tylko o 2,1% rok do roku – tyle, że niemal połowa kwoty, która zasiliła kasę państwa, to nadzwyczajna wpłata przez Gazprom podatku od wydobycia (NDPI). A środki te koncern miał dzięki temu, że nie wypłacił akcjonariuszom dywidendy za 2021 rok. Odliczając tę kwotę, okazuje się, że realne dochody budżetowe z ropy i gazu rok do roku spadły w listopadzie aż o 48,9% – zauważa rosyjski portal Bell. Dochody z eksportu gazu do Europy w listopadzie spadły o 83%. To efekt niemal zupełnego zakręcenia kurków na rurociągach do UE plus sabotaż na Nord Stream. I nie ma szans na odbudowanie zysków, bo przekierowanie gazu do Turcji czy Chin po pierwsze będzie trwało powoli z powodu ograniczeń infrastrukturalnych (szczególnie kierunek chiński), a po drugie Rosjanie nie uzyskają tam takich cen, jakie dyktowali odbiorcom europejskim. Ceny ropy generalnie na świecie spadają, ale warto zauważyć, że różnica między ceną surowca typu Urals, a typu Brent wynosi aż 30% na niekorzyść ropy rosyjskiej. I ciągle Urals tanieje. W październiku było ponad 70 dolarów za baryłkę, w połowie grudnia już tylko ok. 50 dolarów za baryłkę. Tymczasem w rosyjskim budżecie na 2023 rok uwzględniono średnią cenę Uralsa na poziomie 70,1 USD za baryłkę. Przy tym założeniu – wg Ministerstwa Finansów – dochody z ropy i gazu spadną o około 23,3%, do poziomu z 2021 roku. Pytanie, czy nie trzeba będzie szybko korygować tej całkiem niezłej prognozy w związku z ograniczeniem eksportu wymuszonym unijnym embargiem. Wejście w życie 5 grudnia embarga UE na ropę oraz wprowadzenie pułapu cen na ropę i gaz z Rosji będzie coraz bardziej odczuwalne dla dochodów tego kraju. Zwłaszcza jeśli UE będzie nakładać kolejne sankcje. W dopiero co ogłoszonym 9. pakiecie uderzono np. w trzy rosyjskie banki ściśle współpracujące lub kontrolowane przez Rosnieft’, największy rosyjski koncern naftowy.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top