Data: 12 października 2020 Autor: Berenika Grabowska

Co dalej z Nord Stream 2?

Otrucie Aleksieja Nawalnego, o które jest podejrzana Rosja, ożywiło debatę na temat kontrowersyjnego projektu budowy gazociągu z Rosji do Niemiec o nazwie Nord Stream 2. Projekt został zainicjowany w listopadzie 2011 roku, kiedy prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew oraz liderzy europejscy, w tym Angela Merkel, spotkali się w niemieckim kurorcie Lubmin, aby oficjalnie zainaugurować prace nad gazociągiem Nord Stream. Rurociąg o wartości 10 mld euro, należący do rosyjskiego koncernu gazowego Gazprom, ma podwoić ilość rosyjskiego gazu ziemnego transportowanego z Rosji do Niemiec. Budowa gazociągu Nord Stream 2 wzmacnia Rosję w Europie, uzależnia ją od dostaw gazu z Rosji i izoluje Ukrainę i tym samym stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy.

ŹRÓDŁO: POLISHEXPRESS.CO.UK

Projekt ten jest również sprzeczny z wysiłkami Brukseli na rzecz oddzielenia Europy od rosyjskiego gazu. W kwietniu 2018 roku Komisja Europejska odmówiła poparcia projektu, twierdząc, że nie przyczynia się on do realizacji celów UE w zakresie dywersyfikacji dostaw gazu. Do dyskusji włączyli się również ekolodzy, którzy twierdzą, że gazociąg byłby szkodliwy dla flory i fauny Morza Bałtyckiego.

Stany Zjednoczone stanowczo sprzeciwiają się budowie gazociągu Nord Stream 2, twierdząc, że spowoduje on zbyt dużą zależność Europy od Rosji. Podpisana w 2019 roku przez Prezydenta Donalda Trumpa ustawa Protecting Europe’s Energy Security Clarification Act, skutecznie odstraszyła od realizacji projektu szwajcarską spółkę Allseas, która odpowiedzialna była za ułożenie rur Nord Stream 2. Dokument zawierał możliwe kary dla firm za zaangażowanie zarówno w budowę Nord Stream 2, jak i Turk Stream 2. W rezultacie ogłoszonych w grudniu 2019 roku amerykańskich sankcji, szwajcarska firma wycofała swoje statki służące do układania rurociągu na dnie Bałtyku.

W czerwcu br. dwóch amerykańskich senatorów z różnych frakcji politycznych, przedstawiło projekt ustawy, który rozszerza sankcje na rosyjski gazociąg Nord Stream 2. Nowe sankcje rozszerzają obostrzenia z ustawy podpisanej w 2019 r. przez Prezydenta Donalda Trumpa. Dzięki temu, że proponowane przepisy cieszą się obustronnym poparciem, stanowisko USA wobec Nord Stream 2 będzie się utrzymywać, niezależnie od wyniku listopadowych wyborów prezydenckich. Ponadto, dla ubiegającego się o reelekcję prezydenta Donalda Trumpa uderzenie w Rosję stanowiłoby atut w jego kampanii, zwłaszcza w kontekście rzekomych podejrzeń o bliskie relacje z Moskwą.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel opowiada się za wznowieniem budowy drugiej nitki gazociągu Nord Stream 2, jednak międzynarodowa presja po otruciu Aleksieja Nawalnego rośnie. Coraz więcej europejskich polityków opowiada się za zawieszeniem projektu. Pojawiają się nawet apele o usunięcie byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera ze stanowiska w rosyjskich państwowych firmach energetycznych m.in. z funkcji przewodniczącego komitetu akcjonariuszy Nord Stream 2.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Do dokończenia gazociągu potrzebnych jest 160 km rur w duńskich wodach, co stanowi już tylko 6% projektu. W tej chwili nie ma wykonawcy, ponieważ firmy wycofały się z projektu pod wpływem amerykańskich sankcji. Należy również liczyć się z tym, że nałożenie kolejnych sankcji przez USA na firmy, zaproponowane przez amerykańskich senatorów, jeszcze bardziej zniechęci ich do angażowania się w projekt.

Wydaje się, że wraz ze zbliżającym się potencjalnym końcem budowy gazociągu Nord Stream 2, rośnie świadomość międzynarodowej społeczności z konsekwencji i zagrożeń dla tego projektu. Ponadto, działania Rosji, która jawnie łamie prawo międzynarodowe, nie sprzyjają pozytywnej realizacji tego projektu. Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) zwróciła uwagę na to, że zatrucie Nawalnego jest powodem do poważnego zaniepokojenia. Stwierdziła ona, że używanie broni chemicznej przez kogokolwiek w jakichkolwiek okolicznościach jest naganne i całkowicie sprzeczne z normami prawnymi ustanowionymi przez społeczność międzynarodową.

4 września Norbert Röttgen, konserwatywny szef niemieckiej parlamentarnej komisji spraw zagranicznych, napisał na Twitterze, że otruwając Nawalnego Putin miał jedno jasne przesłanie: opór wobec jego reżimu jest zagrożeniem dla życia. Europa musi udzielić zdecydowanej odpowiedzi w języku zrozumiałym dla Putina. To oznacza, że sprzeciwienie się agresywnej polityki rosyjskiej byłoby skuteczne tylko poprzez zablokowanie Nord Stream 2. Jednak Kanclerz Niemiec nie chce łączyć sprawy Nawalnego z budową Nord Stream 2. Na konferencji prasowej w Berlinie Merkel jasno wskazała, że oczekuje reakcji UE ws. Nawalnego, ale prace nad gazociągiem powinny być kontynuowane.

Tekst pierwotnie ukazał się na łamach „Dziennika Związkowego” oraz „Polish Express”.

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top