RUSSIA MONITOR

Data: 13 marca 2018

Chiński problem Rosnieftu. Współpraca pod znakiem zapytania

Niemal w tym samym czasie największy rosyjski koncern naftowy stracił faktycznie dwóch ważnych partnerów zagranicznych. Amerykański ExxonMobil ostatecznie opuszcza szelfowe projekty w Arktyce – z powodu sankcji USA. Pod wielkim znakiem zapytania staje współpraca z chińską CEFC – po zatrzymaniu szefa spółki, podejrzanego o finansowe przestępstwa.


ŹRÓDŁO: WIKIPEDIA

CEFC China Energy Company należy do pierwszej dziesiątki największych prywatnych spółek chińskich. Jej prezes i właściciel Ye Jianming, korzystając z protekcji na najwyższych szczeblach władzy i z pokrewieństwa z jednym ze znanych marszałków armii chińskiej, dostawał na projekty swej firmy pieniądze z państwowych banków. Stracił wpływy w wyniku kolejnej antykorupcyjnej czystki. Aresztowanie naftowego barona osobiście zatwierdził Xi Jinping. Ye jest podejrzany o przestępstwa finansowe na dużą skalę. Może mieć to negatywny wpływ na jedną z ważnych dla Rosnieftu transakcję.

O zawarciu umowy sprzedaży przez katarski fundusz QIA i szwajcarską Glencore pakietu 14,6% akcji Rosnieftu chińskiej spółce CEFC poinformowano we wrześniu 2017. Igor Sieczin mówił wówczas, że transakcja o wartości 9,1 mld USD zostanie zamknięta do końca roku. Ale już wtedy okazało się, że są problemy z finansowaniem. 5 mld dolarów CEFC miała dostać w kredycie od rosyjskiego państwowego Wniesztorgbanku (VTB) pod zastaw akcji, resztę miał zapewnić Chiński Państwowy Bank Rozwoju (CDB). Ale CEFC do tej pory nie dogadała się z CDB, w związku z czym termin finalizacji transakcji przesunięto na pierwsze półrocze 2018. Zatrzymanie Ye Jianminga może to jednak opóźnić, a ryzyko fiaska całej transakcji wzrosło. CEFC to prywatna firma, a jej szef siedzi za kratami. Trudno oczekiwać, że chińskie banki będą się spieszyły z udzielaniem kredytów takiemu podmiotowi.

Albo protektorzy Ye okazali się zbyt słabi, by obronić go przed czystką, albo sami padli ofiarą represji. Obie te wersje to zła wiadomość dla tych rosyjskich spółek, które wobec sankcji zachodnich, środków szukają w Chinach. Pekin rozpoczął bowiem właśnie czystkę w sektorze tych prywatnych firm, których międzynarodowa ekspansja była możliwa tylko dzięki kredytom banków państwowych. Z drugiej jednak strony Pekin nie będzie chciał robić sobie z Sieczina wroga. Chiny liczą na dostawy węglowodorów od Gazpromu i Rosniefti. Nawet po usunięciu Ye współpraca CEFC z Rosnieftem będzie kontynuowana, ale być może w innym formacie. Prawdopodobna jest zmiana schematu przejęcia przez Chińczyków akcji Rosnieftu. Mogą zmienić się terminy i pojawić nowi uczestnicy. Wyjściem może okazać się wsparcie CEFC przez rosyjskie banki – na co może nalegać Sieczin, który cieszy się ogromnymi wpływami w państwowym aparacie Rosji.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top