RUSSIA MONITOR

Data: 26 marca 2019

Ceny paliw w Rosji zamrożone co najmniej do połowy 2019 roku

Rząd Rosji przedłuży porozumienie z firmami sektora naftowego w sprawie regulacji cen paliw. To oznacza, że ceny te będą zamrożone do końca czerwca – poinformował wicepremier Dmitrij Kozak. Zastępca Dmitrija Miedwiediewa zapewnił też, że zostanie przygotowana ustawa dotycząca licencjonowania produktów naftowych. Dopiero po jej wejściu w życie władze wycofają się z dotychczasowego porozumienia z producentami – choć jeszcze niedawno rząd zapowiadał co innego. Obecny mechanizm regulacji cen wpływa bowiem negatywnie na rynek.

ŹRÓDŁO: GAZPROM-NEFT.RU

Ceny paliw na stacjach benzynowych w Rosji zaczęły gwałtownie rosnąć wiosną 2018 roku z powodu obniżki kursu rubla i podwyżki cen ropy na światowych rynkach. W czerwcu rząd porozumiał się z sektorem naftowym ws. walki z podwyżkami cen. Jednak we wrześniu ceny znów zaczęły rosnąć. W końcu zamrożono je 1 listopada 2018 po spotkaniu nafciarzy z premierem Dmitrijem Miedwiediewem. W połowie listopada 2018 rząd i spółki naftowe porozumiały się ws. stabilizacji cen na paliwa. Zgodnie z umową, spółki naftowe zobowiązały się do końca 2018 roku utrzymywać ceny na poziomie z maja-czerwca 2018, a do marca 2019 indeksować je w przedziałach średniorocznej inflacji. Ceny hurtowe benzyny spadły poniżej eksportowej alternatywy o 12 tys. rubli za tonę. Powód? Oczekiwania wobec nafciarzy zwiększenia o 3 proc. sprzedaży wszystkimi kanałami w 2019 roku w porównaniu z 2018 r. Aby zapobiec drastycznym skokom cen, państwo wymyśliło mechanizm: kiedy cena eksportowa produktów naftowych przewyższa wewnętrzną, państwo kompensuje nafciarzom część tej różnicy, a jeśli rosyjskie ceny są wyższe od eksportowych, nafciarze zwracają część zysku do budżetu.

W grudniu 2018 roku transportowcy, dostawcy produktów i sprzedawcy detaliczni wysłali do Miedwiediewa list, w którym ostrzegali przed możliwym wzrostem cen na produkty codziennego użytku z powodu zamrożenia cen paliw dla ludności. Według nich, spółki naftowe straty wynikające z zamrożenia cen detalicznych dla ludności rekompensują sobie podwyżkami dla odbiorców biznesowych, a ci przenoszą to na ceny własnej produkcji i usług. W listopadzie niektóre firmy transportowe skarżyły się na przykład na likwidację zniżek przez Gazprom Nieft. Jeszcze w połowie lutego 2019 roku na forum inwestycyjnym w Soczi Dmitrij Kozak zapewniał dziennikarzy, że rząd zrobi co możliwe, aby wycofać się z przymusowej regulacji cen paliw. Nie będzie to jednak oznaczało zupełnego pozostawienia tej kwestii wolnemu rynkowi, bo rząd wymyślił mechanizm mający zapobiec drastycznym wzrostom cen: chodzi o ustawę dotyczącą licencjonowania produktów naftowych. Zgodnie z proponowanym przez Kozaka projektem, spółki naftowe będą zobowiązane dostarczać określone ilości benzyny na rynek krajowy. Dopiero spełnienie tego warunku umożliwi tym spółkom otrzymanie licencji na eksport produktów naftowych. Wprowadzenie tego mechanizmu rząd omówi z nafciarzami i krajami członkowskimi Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej. Następnie projekt trafi do parlamentu. Do momentu przyjęcia ustawy działać będzie umowa z nafciarzami. Rząd zdecydował się przedłużyć porozumienie na II kwartał 2019 roku, dopóki nie zostanie wprowadzony w życie nowy mechanizm. Prawdopodobnie więc władzom przyjdzie przedłużyć porozumienie także jeszcze na III kwartał 2019 – jeśli będzie groźba podwyżek.

Wszystkie teksty (oprócz zdjęć) opublikowane przez Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich pochodzenia.

Powiązane wpisy
Top