RUSSIA MONITOR

Data: 29 sierpnia 2018

Austriackie wesele, czyli koń trojański Rosji w Europie?

Zaproszenie Władimira Putina na ślub szefowej austriackiej dyplomacji wywołało burzę nie tylko w Wiedniu. Relacje prezydenta Rosji z politykami rządzącymi dziś Austrią wykroczyły już poza ogólnie przyjęte dyplomatyczne zasady. W czerwcu Austriacy przedłużyli i zwiększyli kontrakt na import rosyjskiego gazu, uczestniczą też w projekcie Nord Stream 2. Udział otwarcie prorosyjskiej partii w rządzie i wpływ jej polityków na struktury bezpieczeństwa Austrii wywołały alarm w partnerskich służbach. Austriacka prasa cytuje anonimowego pracownika kontrwywiadu BVT mówiącego, że istnieje obawa, że tajna informacja trafiająca do jego urzędu już następnego dnia może znaleźć się na biurku Putina…

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Osiemnastego sierpnia Putin gościł na ślubie i weselu szefowej austriackiej dyplomacji Karin Kneissl, desygnowanej na stanowisko przez FPÖ. Początkowo zapewniano, że wizyta rosyjskiego prezydenta ma charakter prywatny. Tyle że sam Putin przyznał potem, że w kuluarach imprezy znalazł czas na rozmowy z szefową dyplomacji (panną młodą) i kanclerzem (gościem weselnym) Austrii Sebastianem Kurzem. A przecież na weselu był też wicekanclerz, lider FPÖ Heinz-Christian Strache.

O niezwykle ciepłych stosunkach Moskwy z Wiedniem świadczy też fakt, że w czerwcu Putin właśnie Austrię wybrał na pierwszy cel oficjalnej podróży zagranicznej w nowej kadencji prezydenckiej. Od grudnia ub. r. rządzi tu koalicja centroprawicowej Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) i populistycznej Austriackiej Partii Wolności (FPÖ). Kanclerz Kurz z ÖVP wielokrotnie mówił, że jego kraj pełni rolę „mostu między Wschodem a Zachodem”, ale dużo dalej idzie FPÖ, która w 2016 roku podpisała formalną umowę o współpracy z putinowską partią Jedna Rosja. Szefowie FPÖ wzywają od dawna do zniesienia sankcji nałożonych na Rosję. Austria nie uczestniczyła też w akcji wielu krajów zachodnich wydalenia rosyjskich dyplomatów powiązanych z rosyjskimi służbami po otruciu Skripala. Austria nie jest członkiem NATO, ale dotychczas była istotnym partnerem w obszarze wywiadu i kontrwywiadu choćby ze względu na to, że w Wiedniu znajdują się siedziby i agendy wielu międzynarodowych agencji (m.in. ONZ, OPEC, OBWE).

Austriacka opozycja i część mediów w tym kraju twierdzą, że minister spraw wewnętrznych Herbert Kickl (jednocześnie sekretarz generalny FPÖ) próbuje wywierać wpływ na służby specjalne. To właśnie politycy Partii Wolności stali za decyzją o nalocie policji na siedzibę Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji i Zwalczania Terroryzmu (BVT) – napisał „Washington Post” akurat w dniu wizyty Putina w austriackiej Styrii. Miano skonfiskować i wynieść tajne informacje. Oficjalnie akcja policji w BVT była podjęta jako część wspólnej operacji z Koreą Południową w dochodzeniu dotyczącym drukowania w Austrii fałszywych paszportów północnokoreańskich. Ale w rzeczywistości mogło chodzić o skompromitowanie dotychczasowych szefów kontrwywiadu i zastąpienie ich ludźmi lojalnymi wobec FPÖ. Wywiad prasowy byłego szefa niemieckiej BND 23 sierpnia można w tej sytuacji uznać za ostatnie ostrzeżenie dla Austriaków. August Hanning przestrzegł na łamach „Bilda” przed wymianą informacji wywiadowczych z Austrią. Były szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej zasugerował, że austriackie służby nie potrafią chronić swoich wrażliwych tajemnic oraz informacji i źródeł swoich partnerów. Kilka dni wcześniej „Washington Post” napisał, że niektóre zachodnie służby wywiadowcze „zamroziły” dzielenie się informacjami z Wiedniem. Tej informacji zaprzeczył szef BVT Peter Gridling, ale opozycja zażądała, żeby w najbliższych dniach zwołać w tej sprawie posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top