THE WARSAW INSTITUTE REVIEW

Data: 26 czerwca 2017    Autor: Aleksandra Romanowska

Współpraca obronna Polski i Ukrainy. Stan obecny i perspektywy

Po raz pierwszy od upadku sowieckiego imperium i odzyskania przez Polskę i Ukrainę niepodległości w doktrynach obronnych obu państw pojawił się ten sam przeciwnik: Federacja Rosyjska.


© Jacek Turczyk (PAP)

Polska i Ukraina bardzo podobnie oceniają zagrożenia dla pokoju w Europie i bezpieczeństwa swoich obywateli – podstawowym źródłem niestabilności i agresji jest Rosja: Federacja Rosyjska dąży do wzmocnienia swojej pozycji w globalnym układzie sił przy użyciu różnych metod. Wśród nich znajdują się m.in. łamanie prawa międzynarodowego, regularne stosowanie siły i przymusu w relacjach z innymi państwami, a także próby destabilizacji zachodnich struktur integracyjnych. Stanowi to zagrożenie głównie dla Polski i innych państw regionu, ale i innych państw zainteresowanych stabilnym ładem międzynarodowym. (Koncepcja Obronna Rzeczpospolitej Polskiej.

Aktualnym wojennym zagrożeniem dla Ukrainy, zdaniem prezydenta Petra Poroszenki,  jest zbrojna agresja i naruszenie integralności terytorialnej Ukrainy (tymczasowa okupacja przez Federację Rosyjską Autonomicznej Republiki Krymu, miasta Sewastopola oraz wojskowa agresja Federacji Rosyjskiej w niektórych rejonach Donieckiego i Ługańskiego obwodów), zwiększenie przez Federację Rosyjską potencjału wojskowego  przy granicy z Ukrainą, w tym potencjalna możliwość rozmieszczenia taktycznej broni jądrowej na terytorium Autonomicznej Republiki Krymu, a także militaryzacja tymczasowo okupowanego terytorium poprzez tworzenie nowych formacji wojskowych i jednostek, jak również dostarczanie myśliwców, pojazdów wojskowych i logistyki; obecność wojsk rosyjskich w regionie Naddniestrza w Mołdawii, które mogłyby być użyte do destabilizacji sytuacji w południowych regionach Ukrainy.

Po raz pierwszy od upadku sowieckiego imperium i odzyskania przez Polskę i Ukrainę niepodległości w doktrynach obronnych obu państw pojawił się ten sam przeciwnik – Federacja Rosyjska: Zakładamy, że do 2032 roku Moskwa utrzyma agresywną linię w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa. Stwarza to bezpośrednie zagrożenie dla Polski oraz innych państw wschodniej flanki NATO, z uwagi na asymetrię potencjałów militarnych pomiędzy Rosją i wspomnianymi państwami.

 

Kwestie obronne Polski i Ukrainy

Warto też odnotować, iż Polska jak i Ukraina podobnie definiują zadania swoich państw w sferze obronnej: zwiększenie budżetów obronnych, modernizacja armii, zwiększenie jej stanu liczbowego, rozwój obrony terytorialnej, modernizacja i rozwój przemysłu obronnego i, co najważniejsze, za najsolidniejszy fundament polityki obronnej uznają udział w strukturach NATO (Polska jako pełnoprawny członek Paktu; Ukraina, jak wynika to z ostatnich wypowiedzi prezydenta i oświadczeń Rady Najwyższej, państwo zdecydowane na pokonanie wszystkich przeszkód na drodze do członkostwa w nim).

Nasze państwa i społeczeństwa w różny sposób wykorzystały szanse powstałe po upadku sowieckiego imperium i odzyskaniu niepodległości, z przyczyn historycznych jesteśmy, rzec można, w różnych fazach budowy niepodległości, demokracji i sił zbrojnych: Ukraina znajduje się w najtrudniejszym momencie swojej współczesnej historii. Część jej terytorium jest okupowana przez Rosję, zaś na wschodzie państwa toczy się konflikt wciąż podsycany przez agresora. Jednocześnie Kijów musi podejmować reformy, których koszty ponosi społeczeństwo lub uderzają one w potężne grupy interesów. Obserwujemy problemy wewnętrzne, które będą utrudniać rozwój państwa ukraińskiego, w tym reformy tamtejszego sektora bezpieczeństwa. Mamy nadzieję, że odradzająca się, w oparciu o walkę z agresorem, ukraińska tożsamość przyczyni się do wzmocnienia struktur państwa.


© Jacek Turczyk (PAP)

Polska przez wiele lat wspierała europejskie aspiracje znacznej części ukraińskiego społeczeństwa, niekiedy wątpiąc, iż w dającej się przewidzieć perspektywie czasowej proces dołączenia Ukrainy do Europy znajdzie swoje pozytywne zakończenie. Dzisiaj, gdy zakwestionowany został porządek międzynarodowy, gdy łamane jest prawo międzynarodowe i prawa człowieka, nasze działania muszą być bardziej zdecydowane. Obrona granic Ukrainy i jej suwerenności należy nie tylko do obowiązków obywateli Ukrainy, ale też do międzynarodowej wspólnoty. Od przemyślanej i konsekwentnej strategii Zachodu w „sprawie ukraińskiej” zależy przyszłość nie tylko europejskiego bezpieczeństwa. W tej sytuacji współpraca wojskowa między Polską i Ukrainą jest logiczną konsekwencją przyjętych koncepcji obronnych. Zaś najbardziej efektywną i perspektywiczną płaszczyzną jej realizacji jest NATO.

 

Współpraca w ramach NATO                                                                                                                                      

Polska konsekwentnie opowiada się za kontynuacją i rozszerzeniem polityki otwartych drzwi dla Ukrainy, podtrzymanej podczas szczytu NATO w Warszawie w lipcu 2016 roku, oraz wspiera ambitny program prezydenta Poroszenki zakładający, iż ukraińska armia osiągnie natowskie standardy do 2020 roku, wzmocni swoją zdolność bojową, co będzie pierwszym krokiem do ewentualnego członkostwa tego państwa w Sojuszu. W najbliższych latach przystąpienie Ukrainy do NATO nie jest jednak prawdopodobne. Wprawdzie w deklaracji końcowej ze szczytu w Warszawie Sojusz podtrzymał politykę otwartych drzwi i potępił rosyjskie próby wpływania na wybór ukraińskiego kursu polityki zagranicznej, ale Ukraina nie znalazła się wśród państw wymienionych jako potencjalni kandydaci do członkostwa w NATO (Gruzja, Macedonia, Bośnia i Hercegowina).

Sojusz zadeklarował wolę pogłębiania współpracy z Ukrainą w obszarach wspólnego zainteresowania. Akty agresji w bezpośrednim sąsiedztwie, takie jak aneksja Krymu przez Rosję oraz wojna w Donbasie, podważają bowiem dotychczasowy porządek międzynarodowy i destabilizują sytuację w państwach członkowskich NATO. Elementem wzmacniania wschodniej flanki Sojuszu powinna być zwiększona pomoc na rzecz bezpieczeństwa i ochrony granic Ukrainy, zwłaszcza granicy ukraińsko-rosyjskiej.

Podczas warszawskiego szczytu szefowie państw i rządów Sojuszu Północnoatlantyckiego zatwierdzili kompleksowy pakiet pomocy dla Ukrainy. Obejmuje on udzielenie dodatkowego wsparcia w ramach pięciu obszarów tematycznych: doradztwa (w tym w zakresie ochrony infrastruktury krytycznej), reformy sektora bezpieczeństwa i obrony, edukacji i szkoleń, rozminowywania i zwalczania improwizowanych (niefabrycznych lub domowej konstrukcji) urządzeń wybuchowych w Donbasie, jak również utylizacji przestarzałej broni. Pakiet uzupełnia instrumenty przyjęte przez NATO w 2014 roku podczas szczytu w Newport. Podjęto wówczas decyzję o utworzeniu specjalnych funduszy powierniczych w zakresie obrony cybernetycznej, logistyki i standaryzacji, komunikacji i dowodzenia, rehabilitacji medycznej, a także społecznej adaptacji weteranów wojny w Donbasie. Wiele z tych instrumentów, przyjętych podczas szczytu NATO w Newport w 2014 roku, jak i podczas szczytu w Warszawie w 2016 roku,  Polska wspiera finansowo, kadrowo i technicznie.

NATO wsparło proces formowania jednostek szybkiego reagowania w strukturach straży granicznej Ukrainy. W tym celu wdrożyło program typu „train-and-equip”, obejmujący szkolenie i uzbrojenie tych jednostek. Członkowie Sojuszu mają doświadczenie w tym zakresie – Stany Zjednoczone prowadziły już takie działania m.in. dla Gruzji i Syrii. Na potrzeby programu została wykorzystana Połączona Międzynarodowa Grupa Szkoleniowa „Ukraina”, organizująca ćwiczenia dla ukraińskich sił zbrojnych na poligonie w Jaworowie k. Lwowa w ramach działalności Międzynarodowego Centrum Utrzymania Pokoju i Bezpieczeństwa, wzięli w nich udział żołnierze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich.

Bardzo ważną inicjatywą, szczególnie pomocną w aspekcie wymiany doświadczeń i przygotowującą Ukrainę do procesu wstąpienia do NATO, jest powołanie Wielonarodowej Brygady „LITPOLUKRBRIG”, złożonej z żołnierzy z Litwy, Polski i Ukrainy. Litewsko-Polsko-Ukraińska Brygada liczy ponad 4 tys. żołnierzy, stacjonujących na co dzień w swych jednostkach macierzystych. Dowództwo brygady mieści się w Lublinie. Tu też stacjonuje obecnie 58 oficerów polskich, 18 ukraińskich i 5 litewskich. Ich kadencja trwa trzy lata, z możliwością dalszego przedłużenia. Polska jako pierwsza otrzymała prawo mianowania dowódcy Wielonarodowej Brygady. Latem żołnierze „LITPOLUKRBRIG” będą uczestniczyli w szkoleniu dowódczo-sztabowym „Saber Guardian” w Bułgarii, z kolei we wrześniu – w ćwiczeniu „Rapid Trident”, prowadzonym przez armię Stanów Zjednoczonych na Ukrainie. „LITPOLUKRBRIG” będzie też, wspólnie z armią kanadyjską, głównym organizatorem listopadowych manewrów pod kryptonimem „Maple Arch ʼ17” na poligonie w Nowej Dębie. Kluczowym zadaniem, do którego przygotowuje się Brygada jest udział w zagranicznych operacjach stabilizacyjnych, głównie pod egidą ONZ. Widzimy tę brygadę jako siłę napędową, która zmienia naszą armię, – powiedział  Minister Obrony Ukrainy Stepan Połtorak. Zdaniem Ministra Obrony Narodowej Polski Antoniego Macierewicza, …Brygada wielonarodowa jest znakiem, symbolem i bardzo wyraźnym sygnałem dla każdego, kto chciałby podważyć pokój w Europie.

 

Nowe doświadczenia i  nowe zadania

Po rozpoczęciu walk w Donbasie Ukraina była zainteresowana zakupem w Polsce elementów osobistego wyposażenia żołnierzy, mianowicie nowoczesnych hełmów, kamizelek kuloodpornych. Pierwsze dostawy sprzętu udało się zrealizować już latem 2014 roku. Dostawcą była firma „Lubawa S.A.” 19 grudnia 2014 w Kijowie polska spółka zawarła porozumienie „O Strategicznej Współpracy” z ukraińskim, państwowym koncernem zbrojeniowym „UKROBORONPROM”. Jej głównym celem jest wprowadzenie na rynek ukraiński produktów z oferty „Lubawy S.A.” w oparciu o wieloletnie kontrakty rządowe.

Bardzo ważne  z punktu widzenia działań zbrojnych toczących się na wschodzie Ukrainy było wejście na ukraiński rynek firmy „WB Electronics”, producenta samolotów bezzałogowych (dronów) oraz systemów obserwacyjnych przez nie wykorzystywanych, zdolnych do prowadzenia obserwacji w dzień i w nocy. Trudno wyobrazić sobie działania w jakimkolwiek współczesnym konflikcie zbrojnym bez samolotów bezzałogowych przekazujących, najczęściej w czasie rzeczywistym (tj. „na żywo”), obrazy z pola walki, pozwalające na dowodzenie, sprawną koordynację działań czy naprowadzanie ognia artyleryjskiego. Kontrakty podpisane przez „WB Electronics”, największą polską prywatną firmę zbrojeniową, przyczyniły się do znaczącej poprawy poziomu wyposażenia ukraińskich jednostek w systemy bezzałogowe.

Ukraina jest zainteresowana udziałem polskich firm w modernizacji sprzętu wojskowego nie spełniającego standardów NATO. Ukraińskie czołgi powinny być doposażone w nowocześniejsze systemy kierowania ogniem, namierzania celów, obserwacji w różnych warunkach, a szczególnie łączności. Polska ma doświadczenie w modernizacji czołgów T-72. Ich nowa wersja znana jest jako PT-91 Twardy. Polskie firmy mogą też ubiegać się o zamówienia nowoczesnego sprzętu dowodzenia i łączności w jednostkach artylerii, pododdziałach rozpoznawczych i jednostkach piechoty.

Jednym z doświadczeń z „ukraińskiej lekcji” jest poszukiwanie nowych pól do współpracy dwustronnej  w zakresie modernizacji i produkcji sprzętu wojskowego. Do potencjalnie interesujących projektów można zaliczyć plany budowy polsko-ukraińskiego śmigłowca wielozadaniowego. Idea ta wynikła przy okazji dyskusji o przetargu na śmigłowce dla polskiej armii. Zbudowanie takiej maszyny w ramach kooperacji polskiego i ukraińskiego przemysłu lotniczego jest zadaniem wykonalnym, choć, rzecz jasna, wymagającym znacznych nakładów finansowych oraz czasu, optymalnie od 7 do 10 lat. Ciekawie zapowiada się perspektywa modernizacji już posiadanych przez polską armię śmigłowców transportowych Mi-8/17. Proces ten mógłby być realizowany z udziałem ukraińskich zakładów lotniczych produkujących silniki Motor-Sicz. Ponadto, z naszego punktu widzenia, interesującymi mogą okazać się osiągnięcia ukraińskiego przemysłu obronnego w zakresie technologii rakietowych (zarówno artylerii rakietowej, jak i przemysłu kosmicznego) czy projektowania systemów radarowych i wczesnego ostrzegania.


© Wojciech Pacewicz (PAP)

Ukraińscy partnerzy zwracają też uwagę na możliwości ukraińsko-polskiej współpracy przy modernizacji postradzieckiego sprzętu wojskowego będącego na wyposażeniu armii państw w Afryce i Azji, gdzie Ukraina ma swoje tradycyjne rynki zbytu produkcji zbrojeniowej.

Poszukiwaniu nowych pól współpracy wojskowej i technicznej równolegle towarzyszy  dyskusja o jej prawnych regułach. W dyskusji tej chodzi o to, aby, zachowując zasady równego dostępu do zamówień państwowych, nie ograniczać praw sektora prywatnego zainteresowanego produkcją dla obronności; ograniczać natomiast korupcję oraz zapewnić ochronę  wywiadowczą i kontrwywiadowczą firmom i specjalistom pracującym na rzecz obu armii i ich systemów obronnych. Zapewne pierwszą, i wcale nie ostatnią, próbą podsumowania dotychczasowych doświadczeń z „ukraińskiej lekcji” w kontekście polsko-ukraińskiej współpracy obronnej jest „Umowa ogólna między Rzeczpospolitą Polską a Ukrainą w sprawie wzajemnej współpracy w dziedzinie obronności”, podpisana w Warszawie 2 grudnia 2016 roku w 25. rocznicę uznania przez Polskę niepodległości Ukrainy, w obecności prezydentów Andrzeja Dudy i Petra Poroszenki. Umowa między Rzeczpospolitą Polską a Ukrainą stanowi podstawę do rozwoju dalszej współpracy z Ukrainą i daje impuls strategicznemu partnerstwu łączącemu Kijów i Warszawę w obliczu współczesnych wyzwań dla bezpieczeństwa w Europie Środkowej. Umowa ogólna ustanawia 24 obszary przyszłej współpracy, która będzie realizowana przez strony w różnych formach.

Minister Antoni  Macierewicz powiedział, że do podpisanej umowy dołączony jest protokół, który jest podstawą rozszerzenia porozumienia pomiędzy rządem Rzeczpospolitej Polskiej a rządem Ukrainy, dotyczącego dostawy uzbrojenia i techniki wojskowej oraz świadczenia usług o charakterze wojskowo-technicznym. Protokół zaś dotyczy podjęcia współpracy przemysłowej w sferze technologii rakietowych, w tym wykorzystywanych w systemach wynoszenia na orbitę i innych technologii przeznaczonych dla wojsk lądowych.

 

Nowe  wyzwanie

„Ukraińska lekcja” to rosyjska wojna niekonwencjonalna wykorzystująca cały arsenał narzędzi do walki w „szarej strefie”: najwyższej klasy cybernetyka i elektronika, akcje wywiadowcze, kampanie dezinformacyjne, sabotaż, morderstwa, przekupstwa i fałszerstwa, – twierdzi dr Michael R. Carpenter, Biden Center for Diplomacy and Global Engagement, Uniwersytet w Pensylwanii. Pojęcie „szarej strefy” dotyczyło dotychczas głównie gospodarki, szczególnie unikania płacenia podatków, wyłudzania podatku VAT i nieograniczonej działalności spekulacyjnej. Rosja rozszerza je na politykę międzynarodową, inicjując niekonwencjonalne działania wojenne i operacje informacyjne na granicy prawa międzynarodowego, rozmywające linie podziału miedzy prawem i bezprawiem, tak, by nie było możliwości ustalenia kto jest odpowiedzialny za ich skutki.

Moskwa zdaje sobie sprawę z tego, że jej konwencjonalne możliwości pozostają w tyle za NATO, i aby uzyskać przewagę nad tradycyjnie silniejszymi wojskami zachodnimi inwestuje w działania w „szarej strefie”, licząc, że w ten sposób osiągnie strategiczne cele: podważy sojusz północno-atlantycki i wartości świata zachodniego. Nie ma zatem wątpliwości, że Rosja podejmuje swoje działania  w całym spektrum: władza polityczna, dyplomatyczna i wojskowa w skali globalnej. Rosja stale testuje swoje podejście  i wyciąga wnioski, ulepszając arsenał taktycznych i technicznych środków przydatnych w „szarej strefie”. Po sukcesie na Krymie spróbowała powtórzyć ten scenariusz na Wschodzie Ukrainy, tutaj jednak nie uzyskała, jak na Krymie, poparcia miejscowej ludności, poza przygranicznymi terenami (terenami zajętymi obecnie przez separatystów) oraz napotkała na obronne działania armii ukraińskiej i sił pospolitego ruszenia powstałych po Majdanie Godności.

 

***

Jeśli przyjąć, iż Rosja próbuje zrealizować strategiczne cele w swojej polityce wobec Zachodu, którą testuje obecnie w Ukrainie, prowadząc działania wojenne w „szarej strefie”, uchylając się tym samym od odpowiedzialności prawnej i prawno-międzynarodowej za swoje działania, to stan i kondycję każdej europejskiej armii, jej przygotowanie do nowego rodzaju wojny oraz współpracę obronną między krajami powinniśmy rozpatrywać przede wszystkim w tym kontekście.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.