RUSSIA MONITOR

Data: 31 maja 2019

USA vs Nord Stream 2. Nie tylko geopolityka

Jeśli w podzielonym politycznie Waszyngtonie są jakieś tematy jednoczące republikanów i demokratów, Kongres i administrację Donalda Trumpa, to jednym z nich z pewnością jest krytyka projektu Nord Stream 2. W maju nastąpiła intensyfikacja prac legislacyjnych odnośnie sankcji wobec podmiotów zaangażowanych w projekt gazociągu z Rosji do Niemiec, zaś sekretarz energii Rick Perry podczas wizyt w Brukseli i Kijowie zapowiadał, że sankcje to tylko kwestia czasu. Trudno jednak przyjąć za pewnik takie kroki USA. Amerykanie od dawna straszą sankcjami, ale nie idą za tym realne działania. Wydaje się, że ponowne podniesienie tematu Nord Stream 2 jest raczej element w politycznej grze Trumpa z Rosją i chyba przede wszystkim Niemcami.

ŹRÓDŁO: GAZPROM.COM

Stany Zjednoczone od dawna są przeciwnikiem Nord Stream 2. Wynikało to jednak głównie z powodów geopolitycznych. USA wskazywały, że gazociąg mocniej uzależni część Europy od Rosji, a zyski ze sprzedaży gazu Moskwa przeznaczy na zbrojenia. Teraz jednak coraz istotniejszy wpływ na stanowisko Waszyngtonu ws. Nord Stream 2 mają kalkulacje czysto biznesowe. Chodzi oczywiście o rosnący eksport amerykańskiego LNG na rynek europejski. Podczas majowej wizyty w Brukseli sekretarz energii Rick Perry porównał amerykański gaz do amerykańskich żołnierzy wyzwalających Europę od niemieckich nazistów. Eksport LNG z USA do Europy ciągle i wyraźnie rośnie. Wynika to nie tylko z rosnącego potencjału eksportowego Amerykanów (kolejnych uruchamianych terminali nad Zatoką Meksykańską), ale też znacznego spadku cen spotowych LNG w Azji. To czyni Europę bardzie atrakcyjnym rynkiem zbytu, zwłaszcza, że koszty transportu na Stary Kontynent są niższe niż na azjatycki Daleki Wschód. Wpływ na przekierowanie coraz większych ilości LNG z Azji do Europy ma też z pewnością wojna handlowa USA z Chinami.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Tyle że ostatnio ceny spadają także w Europie, co jest oczywiście niekorzystne dla amerykańskich eksporterów LNG z Teksasu czy Luizjany. Nie jest przypadkiem, że część z największych zwolenników sankcji pochodzi z Teksasu, gdzie rośnie liczba terminali LNG. Czołowymi lobbystami ustawy uderzającej w projekt Gazpromu są senator Ted Cruz i kongresmen Michael McCaul, obaj republikanie. Ale ustawa ma też zwolenników w Partii Demokratycznej. Komisja Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów jednogłośnie przyjęła rezolucję autorstwa kongresmena Denny’ego Hecka, demokraty ze stanu Washington. Rezolucja ta wzywa Kongres do „kontynuowania sprzeciwu wobec budowy Nord Stream 2 i innych rosyjskich gazociągów w północnej Europie, jak też podjęcia odpowiednich korków dyplomatycznych w celu wstrzymania budowy takich gazociągów”.

Trzeba ostrzej walczyć o rynek i o klienta. A skoro można uderzyć w konkurenta, to nie dziwi ponowny wzrost retoryki wymierzonej w Nord Stream 2. W Senacie pojawił się projekt ustawy, która przewiduje sankcje wobec statków pracujących przy układaniu Nord Stream 2 oraz odmowę przyznawania wiz menedżerom firm powiązanych z tymi statkami. Ponadto autorzy projektu chcą zablokowania transakcji, których przedmiotem byłyby „nieruchomości lub interesy” w USA należące do tych osób. Przewidują też karanie podmiotów ubezpieczających projekt Nord Stream 2. Podczas wizyty w Kijowie związanej z inauguracją prezydencką Wołodymyra Zełenskiego sekretarz Perry zapowiedział, że sankcje na spółki zaangażowane w budowę Nord Stream 2 pojawią się „w niezbyt odległej przyszłości”. Perry usłyszał od premiera Wołodymyra Hrojsmana propozycję połączenia ukraińskich i amerykańskich wysiłków w walce z Nord Stream 2.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top