RUSSIA MONITOR

Data: 31 maja 2017

Stalinowska gwardia Putina

Kiedy zapadała decyzja o utworzeniu rosyjskiej Gwardii Narodowej, odwoływano się na przykład do wzorów amerykańskich. Rosgwardii bliżej jednak do stalinowskich formacji pacyfikujących frontowe tyły podczas ostatniej wojny światowej. Ówczesne wojska wewnętrzne NKWD i współczesna Gwardia Narodowa mają dwie wspólne cechy: mają wroga w kraju i są posłuszne przywódcy, nie państwu.


© SERGEI ILNITSKY PAP_EPA

Jak donoszą rosyjskie media, Gwardia Narodowa przywróci w swoich jednostkach odznaczenia, które nadawano w wojskach wewnętrznych NKWD w czasie drugiej wojny światowej. Będą też nazwy nawiązujące do tamtych czasów. Jedna z jednostek ma nosić imię Feliksa Dzierżyńskiego. Dawną nazwę ma także odzyskać uczelnia wojskowa w Saratowie (Saratowski Instytut Wojskowy im. Dzierżyńskiego odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru). Imię Dzierżyńskiego nadano uczelni w 1966 roku i nosiła je do 1997 roku. Dzierżyński był towarzyszem Lenina, Stalina i Trockiego, twórcą i pierwszym szefem bolszewickiego aparatu terroru. W latach 1917-1926 stał na czele najpierw Wszechrosyjskiej Komisji Nadzwyczajnej przy Radzie Komisarzy Ludowych do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem (Czeka), a po jej reorganizacji – Państwowego Zarządu Politycznego (GPU) i Zjednoczonego Państwowego Zarządu Politycznego (OGPU).

Putin zawsze obawiał się tzw. kolorowej rewolucji. Takie zagrożenie wpisano nawet jako jedno z głównych do strategicznych dokumentów Federacji Rosyjskiej. Panaceum na rewoltę ma być Gwardia Narodowa, która docelowo ma liczyć nawet 400 000 ludzi. Rosgwardia to nowa struktura siłowa powołana dekretem prezydenta 5 kwietnia 2016 roku na bazie wojsk wewnętrznych MSW. Formacja podlega bezpośrednio prezydentowi, a dowódcą tych wojsk jest dyrektor federalnej służby Rosgwardii. Na to stanowisko mianowany został Wiktor Zołotow, wcześniej wieloletni szef ochrony Putina.

Na kogo może liczyć Putin w razie próby puczu? Na przedmieściach Moskwy stacjonują dwie elitarne dywizje wojska: 2. Gwardyjska Tamańska Zmotoryzowana i 4. Gwardyjska Kantemirowska Pancerna. W sumie 20 000 żołnierzy. Sam Kreml jest chroniony przez Pułk Kremlowski Federalnej Służby Ochrony (5 500 ludzi). Gwardia Narodowa to kolejne 20 000 żołnierzy w Moskwie (w tym elitarna 1. Samodzielna Dywizja Specjalnego Przeznaczenia im. Dzierżyńskiego z Bałaszychy), 35 000 żołnierzy byłych Wojsk Wewnętrznych (m.in. 21. Samodzielna Brygada Specnazu i 604. Centrum Specnazu), 3 000 z jednostek OMON. W samej Moskwie i okolicy Putin ma więc do dyspozycji przeszło 80 000 zbrojnych. Kłopot w tym, że nie wie czy na wszystkich może polegać. Ten problem właśnie ma rozwiązać Gwardia Narodowa.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.