RUSSIA MONITOR

Data: 23 października 2018

Shell bliżej Gazpromu. Chodzi nie tylko o Baltic LNG

Royal Dutch Shell nie zważając na sankcje nałożone na Rosję, kontynuuje, a nawet zacieśnia współpracę z Gazpromem. Pojawiły się doniesienia o planowanym zakupie udziałów w jednym ze złóż na Półwyspie Jamalskim. Być może także na ten temat rozmawiali przedstawiciele Shella i Gazpromu podczas październikowego spotkania w St. Petersburgu. Oficjalnie mowa była o wspólnych projektach, takich jak Sachalin 2, Nord Stream 2 i Baltic LNG.

ŹRÓDŁO: GAZPROM.COM

W połowie października w St. Petersburgu doszło do spotkania szefa Gazpromu z delegacją Royal Dutch Shell. Aleksiej Miller i Maarten Wetselaar rozmawiali o współpracy obu koncernów, w tym o projekcie Baltic LNG. Dokonano przeglądu procesu przygotowań do budowy kolejnego etapu zakładów LNG w ramach projektu Sachalin 2. Jak zaznaczył w wydanym komunikacie Gazprom, „szczególną uwagę na spotkaniu poświęcono kontynuacji budowy gazociągu Nord Stream 2”. Gazprom i Shell są zaangażowane w projekt Sachalin 2, w ramach którego funkcjonują pierwsze w Rosji zakłady produkcji LNG. Gazprom i Shell podpisały memorandum o budowie kolejnej fazy zakładów, jak też Umowę o Współpracy Strategicznej. Projekt Baltic LNG przewiduje budowę zakładów LNG z rocznymi mocami produkcyjnymi 10 mln ton w Procie Ust-Ługa (obwód leningradzki). W 2017 roku Gazprom i Shell podpisały wstępne porozumienie o powołaniu joint venture mającej realizować projekt. 4 października 2018 oba koncerny podpisały umowę ramową o wspólnej koncepcji projektu Baltic LNG.

Kilka dni przed wizytą przedstawicieli Shella w Rosji agencja Reuters podała, że zachodni koncern prowadzi rozmowy na temat zakupu od Gazprom Nieftu udziałów w projekcie ropy i gazu. Chodzi o udziały w lądowym projekcie Tazowskij na Półwyspie Jamalskim. Zasoby złoża szacuje się wstępnie na 438 mln ton ropy i 186 mld m³ gazu. Pole nie należy do dużych – projektowane maksimum wydobycia ropy to 2 mln ton rocznie. Co odpowiadałoby zaledwie trzem procentom obecnej produkcji Gazprom Nieftu. Ekonomicznie nie ma to większego znaczenia. Ale ma duże znaczenie polityczne – bo oznaczałoby, że Shell po raz pierwszy od 2014 roku wraca do inwestowania w Rosji. Mimo wciąż obowiązujących sankcji. Transakcja (mówi się, że Shell jest zainteresowany około połową udziałów) jest korzystniejsza dla strony rosyjskiej nie tylko ze względów propagandowych. O ile dla takiego giganta, jak Shell, połowa niewielkiego złoża, nawet z tanim surowcem, nie jest istotna dla całości produkcji, to Gazprom Nieft uzyska zastrzyk gotówki. To bardzo ważne w sytuacji, gdy rosyjskie koncerny mają poważnie utrudnione możliwości pozyskiwania środków finansowych za granicą. Gazprom Nieft jest objęta sektorowymi sankcjami rządu USA. Shell zawiesił niektóre projekty w obszarze wydobycia gazu i ropy z łupków po wprowadzeniu zachodnich sankcji. Gazprom Nieft planuje uruchomienie projektu Tazowskiego w 2021 r. To zwykłe lądowe złoże naftowe i nie jest objęte amerykańskimi restrykcjami dla firm, które współpracowałyby z Rosjanami w projektach łupkowych, arktycznych i głębokowodnych.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top