ROMANIA MONITOR

Data: 19 grudnia 2019

Rumunia wciąż poza strefą Schengen

Choć Rumunia od 2007 roku jest członkiem Unii Europejskiej, to wciąż znajduje się poza strefą Schengen umożliwiającą przekraczanie granicy bez kontroli. Przez ostatnią dekadę narosło wokół tego tematu wiele mitów. Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie problem nadal nie zostanie zażegnany.

ŹRÓDŁO: WIKIPEDIA.ORG

Strefa została ustanowiona w 1995 roku, ale ówcześni członkowie Unii Europejskiej pracowali nad tym przez dekadę. Wtedy w strefie Schengen znalazły się wszystkie kraje członkowskie. Nowe państwa szybko zaś implementowały zasady, dzięki którym mogły dołączyć do tego grona. Z reguły od przystąpienia do Unii Europejskiej do znalezienia się wśród państw strefy Schengen mijało kilka lat. Wystarczy wspomnieć, że wszystkie kraje dołączające do Unii w 2004 roku były w Schengen już trzy lata później. Schody zaczęły się po 2007 roku, gdy wśród państw Wspólnoty Europejskiej znalazła się Bułgaria i Rumunia.

Każdy kraj chcący znaleźć się w strefie Schengen musi spełniać określone kryteria. Dotyczą one między innymi kontroli na granicach, współpracy służb czy wprowadzenia wspólnego systemu informatycznego. Okazuje się jednak, że to nie wszystko. Zarówno Rumunia, jak i Bułgaria, spełniły bowiem wszystkie wymagania już w 2010 roku. Ich akces został nawet zatwierdzony rok później przez Parlament Europejski. Wstępnie mówiło się nawet, że kontrole graniczne zostaną ostatecznie zniesione do końca 2012 roku. Wtedy jednak oba kraje znalazły się w ogniu krytyki ze strony Niemiec, Finlandii i Holandii.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Rządy tych krajów oficjalnie sprzeciwiły się przystąpieniu Bułgarii i Rumunii do Schengen ze względu na zbyt mało stanowczą walkę z przestępczością zorganizowaną i korupcją. Pojawiają się także opinie, że sprzeciw wynikał z obawy przed masową emigracją Romów z obu krajów. W Rumunii jest z kolei popularna teoria, że przyczyną są względy ekonomiczne. Mówi się, że kraje zachodnie obawiają się konkurencji ze strony czarnomorskich portów, takich jak Constanţa. Teorii jest, jak widać, kilka. Rumuni bardziej zgodni są co do oceny, że są przez Unię Europejską traktowani jak obywatele drugiej kategorii.

W pierwszym półroczu 2019 roku Rumunia po raz pierwszy objęła prezydencję w Radzie Unii Europejskiej i była chwalona za bardzo dobre wywiązanie się ze swych obowiązków. Walka z korupcją trwa, czego najjaskrawszym przykładem jest zamknięcie w więzieniu Liviu Dragneę – byłego lidera socjaldemokratów, uznawanego do niedawna za najpotężniejszą osobę w państwie. Wcześniej, w czasie kryzysu migracyjnego, szlaki z Bliskiego Wschodu do Europy omijały Rumunię, a nieliczne nielegalne transporty migrantów były przechwytywane. Co więcej, Rumunia zgodziła się na relokację migrantów według zasad zaproponowanych przez Unię Europejską.
Rok temu, pod koniec grudnia 2018 roku, w Parlamencie Europejskim przegłosowano rezolucję za przyjęciem Rumunii i Bułgarii do strefy Schengen, wymagając w niej „szybkiego działania” ze strony Rady Europejskiej. Niestety, od tej pory niewiele się zmieniło.

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top