RUSSIA MONITOR

Data: 22 kwietnia 2017

Rosyjscy najemnicy w Syrii

Od dawna wiadomo, że Baszar el-Asad ma duże problemy z uzupełnianiem strat ludzkich w swej armii. Rządowe siły są zbyt szczupłe, by jednocześnie prowadzić duże działania ofensywne w różnych rejonach Syrii i zarazem pilnować już opanowanych terenów. Gdyby nie obecność tysięcy bojowników Hezbollahu i innych szyickich milicji, jak też setek rosyjskich i irańskich wojskowych (nie wspominając o sprzęcie wojskowym i wsparciu powietrznym), Asad by już tę wojnę przegrał, lub przynajmniej kontrolował ledwie część tego, co dziś. W syryjskiej wojnie uczestniczy co najmniej 10 000 bojowników i żołnierzy z Rosji i b. ZSRR. To nie tylko ochotnicy w szeregach Państwa Islamskiego i różnych formacji rebelianckich, ale też regularne oddziały armii i jednostki wysłane do Syrii przez Ramzana Kadyrowa.

© SERGEI CHIRIKOV PAP_EPA

Rosja oficjalnie zakończyła operację wojenną w Syrii, ale wciąż znaczące siły regularnej armii znajdują się w tym kraju (głównie bazy Tartus i Hmejmim). Przede wszystkim jednak rośnie udział nieregularnych sił rosyjskich w wojnie. Coraz więcej wiadomo o najemnikach z Rosji i innych krajów postsowieckich. Mówi się o nich „specnaz ZSRR”, i są to w większości ludzie z Azji Centralnej i Kaukazu. Sami siebie nazywają Turan, mają własne umundurowanie, ma być ich około tysiąca – donosi portal Rosyjska Wiosna, działający od czasu aneksji Krymu. W przeciwieństwie do wcześniej walczących w Syrii po stronie reżimu najemników rosyjskich, Turan działa w ramach struktur rządowej armii i bierze udział w regularnych walkach. Obecności ich trudno zaprzeczyć zarówno Damaszkowi, jak i Moskwie. Ich obecność oznacza, że obecność rosyjska w Syrii będzie trwała o wiele dłużej, niż się wydaje – nie skończy jej nawet wycofanie wszystkich oficjalnych jednostek i doradców.

Turan to nie pierwsza jednostka najemników z Rosji walcząca w Syrii po stronie Asada. Pierwszy był Korpus Słowiański, zorganizowany na jesieni 2013 roku przez dwóch menedżerów międzynarodowej Moran Security Group, specjalizującej się w zbrojnej ochronie statków przed piratami. W październiku 2013 przeszło 250 najemników, po przejściu szkolenia w Latakii, wyruszyło w dwóch kompaniach na wschód. Mieli osłaniać ważne strategicznie pola naftowe. Po drodze doszło jednak do ciężkiej bitwy z dżihadystami z Państwa Islamskiego i Korpus Słowiański poniósł tak ciężkie straty, że był to faktyczny koniec tego projektu. W następnym roku jeden z weteranów Moran Security Group i Korpusu Słowiańskiego, były dowódca oddziału specnazu GRU podpułkownik rezerwy Dmitrij Utkin, ps. Wagner założył spółkę najemników, znaną dziś jako Kompania Wagnera. Jej członkowie brali udział w aneksji Krymu i walczyli w Donbasie. Wagnerowców wykorzystano do likwidacji niewygodnych dla „oficjalnych” władz Ługańskiej Republiki Ludowej watażków: m.in. Aleksieja Mozgowoja i Pawła Driomowa. Jednostka Wagnera wróciła do Rosji na jesieni 2015 r., gdy Putin podjął decyzję o zbrojnej wyprawie do Syrii. Tam trafiła większość żołnierzy Prywatnej Spółki Wojskowej „Wagnera” – nawet przeszło 2000 ludzi.

All texts published by the Warsaw Institute Foundation may be disseminated on the condition that their origin is credited. Images may not be used without permission.

Powiązane wpisy
Top