RUSSIA MONITOR

Data: 23 kwietnia 2020

Redukcja wydobycia ropy w Rosji? Poważny techniczny problem

Zgodnie z zawartym w połowie kwietnia porozumieniem OPEC+, od początku maja Rosja powinna zmniejszyć produkcję ropy o blisko jedną czwartą. Tak duże ograniczenie wydobycia w tak krótkim czasie (dwa tygodnie na przygotowanie) może okazać się niemożliwe. To efekt specyfiki rosyjskiego sektora naftowego.

ŹRÓDŁO: MEDIA.GAZPROM-NEFT.COM

Eksperci, ale też na przykład wiceszef Łukoilu Leonid Fiedun, twierdzą, że Rosja może zmniejszyć wydobycie nie więcej niż o 300-400 tys. baryłek ropy dziennie – bez poważniejszych szkód dla sektora. Tymczasem zgodnie z porozumieniem OPEC+ ma to być, w dwóch pierwszych miesiącach, aż 2,5 mln baryłek. Czyli niemal osiem razy więcej niż ograniczenia, jakie Rosja brała na siebie w ostatniej fazie OPEC+, do końca marca. Taka redukcja uderzy oczywiście w kondycję koncernów naftowych, ich zyski, ale też w budżet Rosji – wszak zyski z eksportu ropy odpowiadają za jedną trzecią PKB. Rosja ma tego surowca sprzedawać mniej, no i po rekordowo niskich cenach. Ale o ile poziom popytu i poziom cen na światowym rynku może ulec dość szybko poprawie, to inna konsekwencja głębokiego cięcia wydobycia może mieć większy i trwały – negatywny – wpływ na rosyjski sektor naftowy.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

W Rosji działa w sumie ok. 180 tys. szybów naftowych. Problemem jest ich niska wydajność. Średnio z jednego wydobywa się 9,5 tony ropy dziennie. Dla porównania, jeden saudyjski szyb naftowy daje 1-2 tys. ton. Niska wydajność wynika ze specyfiki geologicznej. Większość złóż rosyjskich leży w północnej części Syberii, gdzie szyby są dużo głębsze niż te saudyjskie i przechodzą przez wieczną zmarzlinę. W większości to już stare złoża z czasów sowieckich, a ropa z nich wypływająca jest mocno zawodniona. W niektórych przypadkach na powierzchnię wydobywa się mieszankę 4 proc. ropy i 96 proc. wody. Trzeba więc technicznie oddzielać surowiec. Jeśli wydobycie stanie, woda w rurach zamarznie. Dłuższe wyłączenie z użytkowania oznacza też, że w szybie zbierają się parafina i stearyna, które należy usunąć w przypadku chęci ponownego uruchomienia. Aby w przyszłości odbudować wydobycie, potrzeba dużo czasu i inwestycji, wiercenia nowych szybów i wymiany uszkodzonej infrastruktury. Mówiąc krótko, Rosjanom dużo trudniej będzie wznowić produkcję w miejscach, gdzie ją teraz wstrzymają w związku z OPEC+.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top