RUSSIA MONITOR

Data: 29 listopada 2017

Putin i Kadyrow. Razem na śmierć i życie

Burzę w Rosji i poza jej granicami wywołała niedawna deklaracja Ramzana Kadyrowa, że marzy o opuszczeniu fotela prezydenta Czeczenii. To tylko polityczny wybieg, którego celem było potwierdzenie przez Kreml wyjątkowej pozycji Kadyrowa oraz wywarcie presji na utrzymanie nadzwyczaj wysokich, w porównaniu z innymi regionami Rosji, subsydiów federalnych dla republikańskiego budżetu.

© YURI KOCHETKOV

26 listopada, w wywiadzie dla państwowej telewizji Rossija 1, Kadyrow powiedział, że „jego marzeniem” jest oddać władzę i że „czas na zmianę w republice czeczeńskiej”. Powtórzył przy tym, że Putin jest jego „idolem”, za którego jest gotów umrzeć. Przesłanie było jasne: zrobię wszystko, czego zażyczy sobie Kreml. A skoro 27 listopada rzecznik Putina, Dmitrij Pieskow zapewnił, że Kadyrow dobrze sprawuje władzę i nigdzie nie odchodzi, to sprawa jest jasna. Kadyrow pokazał tym manewrem, jak bardzo ważny jest dla Putina. Zwłaszcza teraz, przed wyborami prezydenckimi, gdy sytuacja w kraju i na arenie międzynarodowej jest dla Kremla, delikatnie mówiąc, dość skomplikowana. Zresztą to też powód, że Kadyrow położył na stole opcję rezygnacji właśnie teraz.

Putin mianował Kadyrowa przywódcą Czeczenii w 2007 roku. Od tamtej pory Ramzan wiele razy dawał wyraz swojej absolutnej wierności Putinowi. Do tego stopnia, że raz powiedział, iż jest tak naprawdę wierny nie państwu rosyjskiemu, ale osobiście i wyłącznie obecnemu jego przywódcy. Putin nie może pozwolić na odejście Kadyrowa z dwóch zasadniczych powodów. Jeden to fakt, że liderowi Czeczenii udało się spacyfikować region, który od początku lat 90. sprawiał Moskwie ogromne kłopoty – o ich skali świadczy fakt dwóch wojen Moskwy z Czeczenią. Czeczenia Kadyrowa jest dziś gwarantem względnej stabilności Kaukazu Północnego. Drugi powód, dla którego Putin potrzebuje Czeczena, to sytuacja wewnętrzna w Rosji. Kreml boi się wybuchu społecznego i próby polityczne rewolty – stąd rozbudowa siłowego aparatu, który ma obronić reżim. Głównym filarem jest Rosgwardia, ale duże znaczenie mają też siły wierne Kadyrowowi. Ponad 20 000 dobrze uzbrojonych i brutalnie działających ludzi. Od lat to kadyrowcy wykonują tzw. mokrą robotę w interesie Putina (vide zabójstwo Borysa Niemcowa). Formalnie wchodzą w skład MSW Rosji, ale faktycznie przysięgają wierność Kadyrowowi, który przyjaźni się zresztą z dowódcą Rosgwardii, generałem Wiktorem Zołotowem, najbardziej zaufanym siłowikiem Putina. A ten ostatni wie, że na wezwanie Kadyrow da mu tysiące żołnierzy, bo czeczeński lider ma świadomość, że odejście Putina będzie równoznaczne z wyrokiem na jego samego.

Pokazując, jak ważny jest dla Kremla, Kadyrow gra też o pieniądze. Chce wymusić kolejne ustępstwa Moskwy w finansowaniu Czeczenii – jest to ważne akurat teraz, gdy trwają prace nad przyjęciem budżetu federalnego na następne trzy lata. W dobie malejących wpływów z budżetu federalnego do budżetów regionów, co jest wynikiem kryzysu ekonomicznego, zależna w ponad 90 proc. od subsydiów z Moskwy Czeczenia musi walczyć o utrzymanie tego finansowania. Budżet przeszedł już przez Dumę, ale wciąż wymaga akceptacji przez Radę Federacji i podpis Putina. Nie ma już możliwości wprowadzania formalnych poprawek, ale jest pole manewru by redystrybuować środki dla regionów. W ramach uchwalonego budżetu minister finansów może przesuwać środki – choćby na polecenie Kremla. I na to liczy „wierny piechur” Putina, Ramzan Kadyrow.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.