THE WARSAW INSTITUTE REVIEW

Data: 9 czerwca 2017    Autor: Michał Kurtyka PHD

Polska w drodze do elektromobilności

Elektromobilność jest jednym z kilku strategicznych kierunków rozwoju gospodarczego Polski na najbliższy okres. 16 marca 2017 r. polski rząd przyjął Plan Rozwoju Elektromobilności, który wyznaczył cele i kierunki działania w tym obszarze do 2025 roku.

Witold Bańka, Poland, Global Anti-Doping Leader
© Rafał Guz (PAP)

Historycznie ukształtowany skład energetyczny paliw wykorzystywanych w transporcie stanowi duże wyzwanie zarówno dla polskiej energetyki, jak i sektora transportu.
Z czasem będzie też rodził coraz większe obciążenia dla polskich miast, w których już dziś hałas i zanieczyszczenia stanowią istotny czynnik dyskomfortu dla mieszkańców.
Z tej perspektywy elektromobilność jest wyborem strategicznym, który nie tylko pozwoli zmniejszyć uzależnienie od importu surowców, ale także ma szansę stać się źródłem przewagi konkurencyjnej polskiej gospodarki.

 

Globalne trendy

Potencjał rodzącego się rynku najlepiej obrazuje prognoza wskazująca, że na świecie
w 2040 roku na drogach będzie się poruszać aż 500 mln samochodów elektrycznych
(na 2 mld pojazdów ogółem). W konsekwencji należy oczekiwać również gwałtownego wzrostu sprzedaży pojazdów elektrycznych – dziś sprzedaje się rocznie ok. 500 tys. samochodów elektrycznych, natomiast w 2040 roku będzie to nawet 41 mln sztuk[1]. Oczekiwany wzrost rynku wielokrotnie przekracza potencjał produkcyjny funkcjonujących dziś producentów samochodów elektrycznych.

Witold Bańka, Poland, Global Anti-Doping Leader
© Jakub Kaczmarczyk (PAP)

Spodziewana na rynku motoryzacyjnym zmiana polegająca na stopniowym zastępowaniu silnika spalinowego elektrycznym to szansa na pojawienie się na nim nowych graczy, którzy początkowo będą koncentrować się na niszowych segmentach rynku, żeby ostatecznie zaistnieć w całej branży. Nieprzypadkowo największe firmy spoza branży motoryzacyjnej szukają swojej szansy na zaistnienie w segmencie samochodów elektrycznych.

W obecnych uwarunkowaniach trudno wyobrazić sobie pojawienie się masowego producenta samochodów opartych o tradycyjny silnik spalinowy. Przykłady Tesli, Google czy Apple pokazują, że w przypadku pojazdu elektrycznego bariery wejścia na rynek są zdecydowanie mniejsze. Dotyczy to nie tylko budowy całych pojazdów, ale także poszczególnych komponentów. Stanowi jednocześnie dużą szansę dla krajów takich jak Polska, które nie zakumulowały wystarczająco dużego kapitału, by podjąć rywalizację na rynku pojazdów spalinowych.

 

Polskie odpowiedzi

Z tego powodów jednym z celów Planu Rozwoju Elektromobilności jest rozwój przemysłu
elektromobilności, który może być zrealizowany zarówno poprzez odpowiedni udział pojazdów elektrycznych wyprodukowanych w Polsce w całkowitej liczbie pojazdów, jak również poprzez odpowiedni stopień nasycenia pojazdów zarejestrowanych w Polsce polskimi komponentami.

Już dziś kilka polskich przedsiębiorstw, które postawiło na elektromobilność kilka lat temu pozostaje liderem europejskiego rynku w swoich segmentach. Solaris jest marką autobusów elektrycznych rozpoznawaną nie tylko w Europie, ale także globalnie. Wiele firm, które współtworzyły sukces Solarisa, dostarczając infrastrukturę ładowania lub komponenty do produkcji autobusów elektrycznych dziś z powodzeniem oferuje samodzielnie swoje produkty na rynku europejskim. Co zrobić by firmy te mogły dalej się rozwijać? Co zrobić, aby dołączyły do nich kolejne?

Działania Rządu koncentrują się obecnie na dwóch obszarach: wykreowaniu przyszłego popytu oraz skoncentrowaniu finansowania na obszarze badań z zakresu pojazdów elektrycznych i towarzyszącej im infrastruktury. W kwietniu Ministerstwo Energii przedstawiło projekt ustawy o elektromobilności, która w kompleksowy sposób reguluje sytuację konsumentów i producentów pojazdów elektrycznych. Po wejściu w życie ustawy:

  • zakup samochodu elektrycznego będzie tańszy (zostanie zwolniony z akcyzy);
  • kierowca samochodu elektrycznego będzie jeździł wygodniej (możliwość korzystania
    z buspasów) i taniej (bezpłatne parkowanie w centrach miast);
  • do 2020 roku powstanie sieć infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych (ponad
    6 tysięcy punktów w 32 aglomeracjach);
  • samorządy będą chętniej wybierać autobusy elektryczne (szybsza i tańsza będzie budowa infrastruktury);
  • władze lokalne otrzymają realne narzędzie do walki o lepsze powietrze na swoim terenie (możliwość ustanawiania stref zeroemisyjnych).

Projekt ustawy jest efektem rocznej współpracy Ministerstwa Energii z rynkiem
i analizowania doświadczeń innych państw. Ustawa o elektromobilności będzie stanowić konstytucję dla rozwoju rynku – eliminując zidentyfikowane bariery i tworząc nowe dźwignie.

Ważnym aspektem przyjęcia ustawy będzie wykreowanie odpowiedniego popytu na pojazdy elektryczne. Oprócz zachęt dla firm i osób indywidualnych, ustawa o elektromobilności wprowadza bodźce dla administracji lokalnej i centralnej do przechodzenia na transport elektryczny. Zaproponowaliśmy, aby w 2025 roku 50% samochodów wykorzystywanych przez administrację centralną było zasilane prądem.

Jestem przekonany, że ustawa nie tylko przyczyni się do rozwoju przemysłu, ale doprowadzi również do istotnego zwiększenia liczby pojazdów elektrycznych na drogach, co również jest celem Planu Rozwoju Elektromobilności (1 mln pojazdów elektrycznych w 2025 roku).

 

Innowacyjne podejście do B+R

Największym wyzwaniem, ale zarazem szansą programu jest wykreowanie nowej gałęzi przemysłu. Nie będzie to możliwe bez skoncentrowania środków na B+R, które mają szansę odegrać rolę trampoliny dla dobrych pomysłów z obszaru elektromobilności.


© Roman Jocher (PAP)

W ramach realizacji Planu Rozwoju Elektromobilności już uruchomiono pierwsze dedykowane instrumenty wsparcia finansowego przeznaczone zarówno dla firm, jak
i jednostek samorządowych. Ministerstwo Energii prowadzi prace nad powołaniem Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, który wygeneruje blisko 5 mld zł na wsparcie budowy infrastruktury, zakupu pojazdów oraz producentów pojazdów elektrycznych. Prace nad dedykowanym programem prowadzi również Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej.

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju uruchamia właśnie program Bezemisyjny Transport Publiczny, którego celem jest opracowanie autobusu elektrycznego nowej generacji. Warto podkreślić, że program realizowany jest w innowacyjnej formule, w której prace badawcze uruchamiane są dopiero w momencie zagregowania popytu na innowacyjny produkt. Aktualnie NCBiR współpracuje z miastami, aby określić ich potrzeby w odniesieniu do autobusu elektrycznego. W kolejnym kroku NCBiR uruchomi konkurs na prace badawcze, które zaowocują powstaniem zdefiniowanego przez samorządy autobusu. Autobusy zostaną następnie zakupione przez miasta, które brały udział w definiowaniu produktu. Taka formuła maksymalizuje szanse, że efekty prac B+R zostaną wykorzystane komercyjnie.

Innym przejawem innowacyjnego podejścia do rozwoju przemysłu jest działalność spółki Electromobility Poland, która ma doprowadzić do uruchomienia produkcji polskich samochodów elektrycznych, ale nie poprzez samodzielne zbudowanie linii produkcyjnej,
a drogą wsparcia istniejących, prywatnych podmiotów. Podstawowym narzędziem realizacji celu przez Electromobility Poland jest animacja podmiotów działających na polskim rynku
w obszarze produkcji pojazdów lub ich komponentów, integracja ich potencjału oraz przygotowanie etapu industrializacji.

 

Nowe modele na rynku elektromobilności

Jestem przekonany, że od elektromobilności nie ma odwrotu. Pytanie nie brzmi czy, ale kiedy samochody elektryczne staną się naturalnym elementem krajobrazu na naszych ulicach. Pokazuje to aktywność koncernów motoryzacyjnych, które są skoncentrowane nie tylko na adaptowaniu samochodów spalinowych do potrzeb napędu elektrycznego, ale także na szukaniu zupełnie nowych form korzystania z transportu, dla których napęd elektryczny będzie tylko środkiem a nie celem. Jest to zupełnie naturalne, biorąc pod uwagę coraz większe natężenie ruchu w centrach miast, problemy z dojazdem do centrum w godzinach szczytu czy niewystarczającą ilość miejsc parkingowych. Pojazd elektryczny, jako cichy
i niezanieczyszczający powietrza będzie stopniowo zyskiwał na popularności.

Nie jest jednak przesądzone w jakim modelu samochody, w tym elektryczne, będą wykorzystywane w miastach przyszłości. Z badań amerykańskich wynika, że przeciętny samochód 96% czasu stoi niewykorzystany. Badania europejskie wskazują, że statystycznie korzystamy z samochodu ok. 1 godziny dziennie. Oznacza to, że samochody zajmują przestrzeń miejską stojąc, zamiast jeździć. Lepsze wykorzystanie pojazdów, które przyjechały do centrum miasta i z jakiś powodów muszą tam pozostać stanowi wyzwanie, ale także szansę na upowszechnienie alternatywnych sposobów korzystania z samochodów. Coraz popularniejszy carsharing i carpooling stanowi częściową odpowiedź, ale modeli biznesowych na rynku elektromobilności można wyobrazić sobie bardzo dużo.

W ustawie o elektromobilności wprowadzamy możliwość ustanawiania stref zeroemisyjnych w centrach miast. Takie posunięcie, chociaż przez niektórych oceniane jako trudne społecznie, jest niezbędne, aby wytworzyć próżnię, w której będą mogły zaistnieć nowe modele biznesowe. Stopniowo chcemy przekonywać Polaków, że centra bez samochodów spalinowych mogą być nie tylko bardziej przyjazne, ale również sprawniejsze jeśli chodzi
o oferowane możliwości przemieszczania się.

 

Zmiana oznacza możliwości…

Henry Ford, wprowadzając 1907 roku na rynek Forda T, samochód, który dzięki relatywnie niskiej cenie zrewolucjonizował transport na początku XX wieku, lubił powtarzać, że przyszło mu działać w okresie, w którym nikt nie czekał na masowy samochód, a jedynie na lepiej zorganizowany i szybszy transport konny. Nie przeszkodziło mu to jednak sprzedać w ciągu 20 lat ponad 15 mln egzemplarzy Forda T. W krótkim okresie samochód spalinowy wyparł z amerykańskich ulic transport konny. Zmiana technologiczna obroniła się sama. Samochód spalinowy był po prostu wygodniejszy, szybszy i bardzie niezawodny. Jestem przekonany, że podobna rewolucja czeka sektor motoryzacyjny w najbliższych dekadach.

Przed Polską rysuje się unikalna szansa na wejście w rosnący segment rynku światowego
i zajęcie na nim ważnego miejsca. Przygotowując Plan Rozwoju Elektromobilności staraliśmy się wytworzyć dźwignie, które pozwolą wykorzystać nasz rodzimy kapitał społeczny. Polscy studenci wygrywają światowe konkursy z zakresu robotyki, elektrotechniki czy informatyki. Polscy projektanci i inżynierowie z sukcesami pracują dla największych koncernów motoryzacyjnych świata. Czas na ambitny projekt na skalę ich ambicji i umiejętności, który zachęci ich do włączenia się w budowę polskich, być może później globalnych marek na rynku elektromobilności.


1 J. MacDonald, Electric vehicles to be 35% of global new car sales by 2040, www.bnef.com

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top