BALTIC MONITOR

Data: 5 czerwca 2019

Nowa koalicja o bezpieczeństwie Finlandii. Mniej o Rosji i wojnie

Sformowana właśnie centrolewicowa koalicja w Finlandii przedstawiła swój program. Jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa można mówić generalnie o kontynuacji „polityki równowagi”. To oznacza wierność statusowi kraju pozablokowego oraz współpracę wojskową z UE, NATO i Szwecją. Jednocześnie jednak widać złagodzenie stanowiska wobec Rosji, przez poprzedni rząd uważanej za największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Finlandii. Obecna koalicja nie tylko mówi o Rosji mało, to na dodatek wprowadziła do swego programu zapis, który powinien bardzo ucieszyć strategów na Kremlu.

ŹRÓDŁO: WIKIPEDIA.ORG

Głównym ugrupowaniem w pięciopartyjnej koalicji jest Socjaldemokratyczna Partia Finlandii (SDP), która wygrała kwietniowe wybory i wysunęła premiera. Antti Rinne zapowiada, że nowy rząd powinien uzyskać poparcie parlamentu pod koniec pierwszego tygodnia czerwca. Nie powinno być z tym problemu, bo w 200-osobowym parlamencie koalicja ma łącznie 117 deputowanych. 3 czerwca centrolewicowa koalicja ogłosiła swój program.

W części poświęconej bezpieczeństwu jest mowa o tym, że Finlandia pozostaje poza blokami militarnymi, ale współpracuje z UE i NATO oraz pogłębia wojskową współpracę ze Szwecją. Zaznaczono, że opcja ubiegania się o członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim pozostaje na stole. Uwagę zawraca też zapis, że „należąca do Unii Europejskiej Finlandia nie mogłaby pozostać bezstronna, jeśli bezpieczeństwo w jej bliskim otoczeniu czy gdzie indziej w Europie byłoby zagrożone”. Nie wiadomo jednak, co oznacza ta deklaracja, tym bardziej że jest inny zapis, który niemalże blokuje możliwość Finlandii w konfliktach zbrojnych, które jej nie dotyczą bezpośrednio. Zwraca w programie uwagę, że gabinet premiera Anttiego Rinne „nie zezwoli na użycie terytorium kraju do wrogich celów wymierzonych przeciwko innemu państwu”. Takiego zastrzeżenia nie było w programie poprzedniego rządu. Za to pojawiło się – jak przypomina dziennik „Iltalehti” – w dwustronnej umowie między Finlandią a Rosją z 1992 r. Rosjanie zawsze obawiali się, że w razie wojny we wschodniej części regionu Bałtyku NATO mogłoby wykorzystywać lotniska, porty i drogi formalnie neutralnej Finlandii.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

W porównaniu z programem poprzedniego rządu, teraz jest słabiej zaakcentowane zagrożenie ze strony Rosji i nie ma konkretnych odniesień do kryzysu na Ukrainie jako źródła destabilizacji w Europie. Odniesienie do Moskwy w obecnym programie jest lakoniczne, a Rosja jest wymieniona jako jedno z państw, które „próbują zdobyć bardziej znaczącą pozycję”. Obecny rząd centrolewicowy jest też mniej entuzjastycznie nastawiony do rozbudowy potencjału obronnego i zacieśniania współpracy z NATO, niż poprzedni centroprawicowy. Warto jednak pamiętać, że zgodnie z konstytucją politykę zagraniczną Finlandii prowadzi prezydent „we współpracy z rządem”. A prezydent Sauli Niinisto, który będzie głową państwa aż do 2024 roku, jest uważany za zwolennika zacieśniania współpracy z NATO. Dobrym sygnałem jest też zapowiedź, że stanowisko ministra obrony ma objąć przedstawiciel Partii Centrum, która była głównym ugrupowaniem poprzedniej koalicji.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top