BALTIC MONITOR

Data: 31 maja 2019

Eurowybory nad Bałtykiem. Eurosceptycy poniżej oczekiwań

Wybory do Parlamentu Europejskiego w krajach wschodniej części Morza Bałtyckiego nie przyniosły większych niespodzianek. Jeśli chodzi o trzy postsowieckie republiki bałtyckie (Litwa, Łotwa, Estonia), swój stan posiadania generalnie zachowali przedstawiciele mniejszości narodowych. Uwagę zwraca słabszy, niż się spodziewano wynik partii skrajnie eurosceptycznych. Choć w Szwecji zanotowały wzrost (acz i tak nie dający zwycięstwa), to w Estonii i Finlandii, gdzie w niedawnych wyborach krajowych wypadły znakomicie, mogą mówić o porażce.

ŹRÓDŁO: WIKIPEDIA.ORG

Na Litwie 11 mandatów podzieliło między siebie aż sześć ugrupowań i – co rzadkie – komitet społeczny jednej z posłanek. Wygrali opozycyjni konserwatyści (3 mandaty), zaś dwie główne partie centrolewicowej rządzącej koalicji, LVZS i LSDP, uzyskały po 2 mandaty. Po jednym mandacie uzyskały Partia Pracy, liberałowie i polska AWPL-ZChR. Waldemar Tomaszewski, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, po raz trzeci z rzędu zdobył mandat. Ale było to możliwe dzięki głosom mniejszości rosyjskiej. AWPL-ZChR straciła blisko jedną czwartą głosów w porównaniu z wyborami w 2014 roku. Na Łotwie wygrała liberalno-konserwatywna Nowa Jedność (JV) i wzięła 2 mandaty. Drugie miejsce zajęła opozycyjna, lewicowa i prorosyjska Partia Zgoda (Saskana), również biorąc 2 mandaty. Jeden z nich przypadł zamieszanemu w aferę korupcyjną liderowi partii, do niedawna merowi Rygi, Nilsowi Usakovsowi. Trzecie miejsce i również 2 mandaty wziął Sojusz Narodowy. Po jednym mandacie wzięły jeszcze Łotewski Związek Rolników i Łotewskiej Partii Zielonych oraz Rosyjski Związek Łotwy (LKS). Ten ostatni przypadł znanej promoskiewskiej działaczce Tatianie Żdanoce. Głosy rosyjskich rodaków na Łotwie sprawiają, że siedzi w Parlamencie Europejskiego nieprzerwanie od 2004 roku.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

W Estonii zwyciężyła liberalna Estońska Partia Reform, która wygrała też niedawne wybory do krajowego parlamentu. Zdobyła 2 mandaty. Tyle samo zdobyła również opozycyjna Partia Socjaldemokratyczna. Wybory okazały się porażką niedawno sformowanej koalicji rządzącej Estonią. Partia Centrum i eurosceptyczna EKRE zdobyły po 1 mandacie, zaś Isamaa – wcale. Partie prounijne odniosły też wyraźne zwycięstwo w Finlandii, zdobywając 11 z 13 mandatów. Wygrała liberalno-konserwatywna Koalicja Narodowa. Drugie miejsce zajęła Zielona Unia, która wprowadzi do PE dwóch deputowanych. Tak jak w wielu krajach, także w Finlandii oczekiwano lepszego wyniku eurosceptyków. W kwietniowych wyborach parlamentarnych w tym kraju partia Finowie, krytykująca przede wszystkim politykę migracyjną, przegrała tylko nieznacznie z Socjaldemokratyczną Partią Finlandii. W eurowyborach Finowie uplasowali się na czwartym miejscu i nadal będą mieli tylko 2 mandaty. W Szwecji do wzięcia było 20 mandatów. Wygrali socjaldemokraci (5 mandatów), ale to Pyrrusowe zwycięstwo. Utrzymali stan posiadania w PE, ale to gorszy wynik, niż w poprzednich eurowyborach. I w ogóle najgorszy ich wynik w historii wyborów europejskich. Koalicyjni Zieloni zdobyli dwa mandaty, czyli połowę tego, co mieli do tej pory. Za to partie prawicowe oraz nacjonaliści poprawili swoje wyniki. Najbardziej zyskali eurosceptyczni Szwedzcy Demokraci. 15,4 proc. przełożyło się na trzy mandaty. Liberalno-konserwatywna Umiarkowana Partia Koalicyjna też poprawiła stan posiadania, z 3 na 4 mandaty. Chadecy uzyskali dwa mandaty (wcześniej mieli jeden).

Wszystkie teksty (oprócz zdjęć) opublikowane przez Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich pochodzenia.

Powiązane wpisy
Top